Przypomnijmy, że świadczenie przedemerytalne i zasiłek przedemerytalny (przyznawany do 2004 r.) są wypłacane osobom, które nie ze swojej winy przed nabyciem prawa do emerytury utraciły zatrudnienie i miały problem ze znalezieniem nowej pracy. Mogą oni dorabiać, ale muszą uważać na graniczne kwoty przychodu, bo ich przekroczenie może spowodować, że ZUS zmniejszy lub zawiesi wypłaty.
I tak, jeżeli przychód przekroczy 25 proc. przeciętnego wynagrodzenia w roku kalendarzowym poprzedzającym termin waloryzacji (obecnie jest to 1415,70 zł brutto), uprawnieni dostaną mniejszy przelew. Po zmniejszeniu świadczenie nie może być niższe niż gwarantowana wysokość 675,35 zł. ZUS zawiesza jego wypłatę, jeśli przychód przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia za wskazany okres (3963,80 zł brutto). Oznacza to, że bez żadnych konsekwencji można dorobić rocznie 16 988,70 zł brutto, a świadczenie straci osoba, której dodatkowy przychód przekroczy 47 565,60 zł brutto.
– Warto jak najszybciej poinformować ZUS o swoich zarobkach – przypomina Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy ZUS. Czas jest do końca maja.
Reklama
Na to, czy ZUS zawiesi lub zmniejszy świadczenie, ma wpływ przede wszystkim przychód z działalności, od której są odprowadzane obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne. Za działalność taką uważa się zatrudnienie, służbę i pozarolniczą działalność. Przychodem są także kwoty pobranych zasiłków: chorobowego, macierzyńskiego i opiekuńczego oraz wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, a także kwoty świadczenia rehabilitacyjnego.

Jakie dokumenty trzeba dostarczyć do ZUS?

– Dorabiający do świadczenia lub zasiłku przedemerytalnego muszą donieść do ZUS zaświadczenie z zakładu pracy o swoich zarobkach za dany rok rozliczeniowy, najlepiej w rozbiciu na poszczególne miesiące. Osoby, które prowadzą własną działalność gospodarczą, piszą samodzielnie oświadczenie. Ich przychodem jest deklarowana podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne – wyjaśnia Paweł Żebrowski.
Tłumaczy, że w zależności od tego, co będzie korzystniejsze dla klienta, ZUS rozliczy świadczenie z przychodu z każdego miesiąca osobno lub z łącznego przychodu z całego okresu rozliczeniowego.
Przypomnijmy też, że od 1 czerwca będą obowiązywać nowe limity zarobkowe dla rencistów i emerytów, którzy nie osiągnęli powszechnego wieku emerytalnego. Przy przychodzie miesięcznym wyższym niż 4364,70 zł brutto (czyli 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia) świadczenie będzie zmniejszane, a po przekroczeniu 8105,80 zł brutto (130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia) zostanie zawieszone. Do końca maja limity te były niższe i wynosiły odpowiednio 4196,56 zł i 7793,61 zł.
Przypomnijmy, że zasady dotyczące dorabiania nie obejmują wszystkich świadczeniobiorców. O żadne limity nie muszą się martwić osoby, które skończyły 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni). Nie dotyczą one też tych, którzy pobierają renty dla inwalidów wojennych i inwalidów wojskowych, których niezdolność do pracy związana jest ze służbą wojskową.
Pilnować muszą się natomiast ci, którzy pobierają emeryturę, ale nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz świadczeniobiorcy, którzy mają dopłatę do minimalnej emerytury w nowym systemie. ©℗