Emerytury częściowe miały być wsparciem dla osób bez pracy. Na razie stały się jednak dodatkiem do pensji dla najlepiej zarabiających.
Przeciętna wysokość emerytury częściowej w październiku wyniosła aż 1804,75 zł. Ta kwota szokuje ekspertów – jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy byli przekonani, że wyniesie ona około 300–400 zł. Tymczasem informacje o wysokich wypłatach roznoszone pocztą pantoflową powodują, że chętnych szybko przybywa. We wrześniu takie świadczenie pobierało 800 osób, ale już w październiku liczba ta zwiększyła się do 978.
– Jestem zaskoczona wysokością wypłaty. Oznacza to bowiem, że z takiego rozwiązania korzystają osoby bardzo dobrze zarabiające – zauważa Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, członek rady nadzorczej ZUS. – Natomiast my chcieliśmy, żeby rząd podnosząc wiek emerytalny, przygotował rozwiązanie chroniące osoby bez pracy, które nie mają środków do życia – dodaje.