Prowadzę działalność gospodarczą, którą zawieszam z końcem tego miesiąca. Kilka miesięcy temu byłem niezdolny do pracy i źle obliczyłem składki za następny miesiąc, w związku z czym mam teraz niewielką nadpłatę na koncie płatnika (50 zł). Czy ZUS zwróci mi tę kwotę? Słyszałem, że zmieniły się przepisy i tak małe kwoty nie są zwracane.
Tak, ZUS na wniosek płatnika zwróci nadpłatę. Zmiana przepisów nie ma na to wpływu.
Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 24 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) nienależnie opłacone składki podlegają zaliczeniu z urzędu na poczet zaległych lub bieżących składek, a w razie ich braku ‒ na poczet przyszłych składek, chyba że płatnik składek złoży wniosek o zwrot składek. Z ust. 6c wynika, że wniosek taki może być złożony „po stwierdzeniu, że składki zostały nienależnie opłacone”. Stwierdzenie to może być dokonane przez samego płatnika albo przez ZUS. Zgodnie z ust. 6b ZUS zawiadamia płatnika o kwocie nienależnie opłaconych składek, jeżeli przekracza ona dziesięciokrotność kwoty kosztów upomnienia w postępowaniu egzekucyjnym w administracji (obecnie 116 zł, od 5 października – 160 zł). Do 18 września 2021 r., tj. do wejścia w życie zmian przewidzianych najnowszą nowelizacją ustawy systemowej, granica, poniżej której ZUS nie informował o nadpłacie, wynosiła zaledwie 11,60 zł.
Jeśli jednak to sam płatnik stwierdził, że nadpłacił składki w kwocie poniżej 116 (160) zł, to nie ma przeszkód, aby złożył wniosek o zwrot nadpłaty. ZUS powinien ją zwrócić w terminie 30 dni od dnia wpływu wniosku. Nowelizacja doprecyzowała, że zwrot następuje w formie bezgotówkowej na rachunek bankowy płatnika składek zewidencjonowany na koncie płatnika składek. W przypadku braku płatnika składek nienależnie opłacone składki podlegają zwrotowi następcy prawnemu w terminie i na zasadach określonych dla płatnika składek. Jeśli ZUS spóźni się ze zwrotem, to nadpłata podlega oprocentowaniu na zasadach analogicznych do zaległości podatkowej.
Podstawa prawna
• art. 24 ust. 6‒6f ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1621)
Od kilku miesięcy choruję. Obecnie wykorzystałam już prawie cały okres zasiłkowy. Choruję też na inną chorobę i lekarz zasugerował, że zwolnienie lekarskie wystawione z jej powodu pozwoli mi na pobieranie zasiłku chorobowego przez następne kilka miesięcy bez konieczności stawania przed lekarzem orzecznikiem. Czy nowe przepisy zmieniły te zasady?
Zmiana przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa) dotycząca zasad ustalania okresu zasiłkowego wejdzie w życie 1 stycznia 2022 r. Zmiana ta nie będzie miała zastosowania do osób, które nabyły prawo do zasiłku pod rządami starych przepisów.
Zgodnie z ogólnymi zasadami wynikającymi z art. 8 ustawy zasiłkowej zasiłek chorobowy przysługuje przez okres trwania niezdolności do pracy z powodu choroby lub niemożności wykonywania pracy ‒ nie dłużej jednak niż przez 182 dni, a jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana gruźlicą lub występuje w trakcie ciąży ‒ nie dłużej niż przez 270 dni. Do tego okresu wlicza się wszystkie okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy, jak również okresy niemożności wykonywania pracy oraz okresy poprzedniej niezdolności do pracy spowodowanej tą samą chorobą, jeżeli przerwa między nimi nie przekraczała 60 dni.
Od 1 stycznia 2022 r. nie będzie miało znaczenia, czy poprzednia niezdolność do pracy była spowodowana tą samą lub inną chorobą – będzie wliczana do okresu zasiłkowego, o ile przerwa będzie krótsza niż 60 dni. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy po przerwie niezdolność do pracy wystąpi w trakcie ciąży. Do końca grudnia 2021 r. wystarczy, aby między niezdolnością do pracy z powodu różnych chorób wystąpił chociażby jeden dzień przerwy i okres zasiłkowy może być naliczany od nowa.
Jeśli w opisywanej sytuacji ubezpieczona otrzyma zasiłek w ramach nowego okresu zasiłkowego z powodu innej choroby niż dotychczasowa, to nawet gdy okres ten przedłuży się aż do dnia wejścia nowych zasad, nie będzie to miało wpływu na jej sytuację. Zgodnie bowiem z art. 21 ustawy z 24 czerwca 2021 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw zasiłki, do których prawo powstało przed 1 stycznia 2022 r., wypłaca się w wysokości, na zasadach i w trybie określonych w przepisach ustawy zasiłkowej w brzmieniu obowiązującym przed 1 stycznia 2022 r., za cały okres nieprzerwanej niezdolności do pracy.
Trzeba jednak podkreślić, że zmianę przyczyny niezdolności do pracy na zaświadczeniu lekarskim ZUS może zakwestionować. Może uznać, że niezdolność do pracy wynikająca z pierwotnej choroby nadal trwa, a więc mimo że formalnie ubezpieczona wyzdrowiała i zachorowała na nowo na inną chorobę, nowy okres zasiłkowy nie powinien zostać otwarty. W takim przypadku ubezpieczona zostanie skierowana do lekarza orzecznika w celu ustalenia prawa do świadczenia rehabilitacyjnego.
Podstawa prawna
• art. 8 i 9 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1133)
• art. 21 ustawy z 24 czerwca 2021 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1621)
ZUS obliczył dla mnie emeryturę w kwocie zaliczkowej. Później okazało się jednak, że urzędnik się pomylił w jej obliczaniu i właściwa emerytura okazała się sporo niższa. Przy wypłacie wyrównania emerytury ZUS potrącił całość zaliczki – także nadwyżkę. Czy miał do tego prawo? Wina nie leży przecież po mojej stronie.
Zgodnie z art. 120 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna), jeżeli prawo do świadczeń zostało udowodnione, ale zainteresowany nie przedłożył dowodów niezbędnych do ustalenia wysokości świadczeń, to organ rentowy przyznaje zainteresowanemu świadczenia w kwocie zaliczkowej zbliżonej do kwoty przewidywanych świadczeń. Taka sytuacja ma najczęściej miejsce podczas obliczania wysokości kapitału początkowego wpływającego na wysokość emerytury. Kapitał początkowy oblicza się na podstawie m.in. dokumentów wystawionych przez pracodawcę przed 1999 r. (przed wejściem w życie reformy ubezpieczeń społecznych), którymi ubiegający się o emeryturę nie zawsze od razy dysponuje w momencie składania wniosku o świadczenie.
Ustawa emerytalna w art. 139 ust. 1 pkt 1 wyraźnie stwierdza, że ze świadczeń pieniężnych określonych w ustawie ‒ po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki i innych należności z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych ‒ podlegają potrąceniu świadczenia wypłacane w kwocie zaliczkowej.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 26 października 2017 r., sygn. akt III AUa 933/16, wyjaśnił, że wystąpienie błędu organu rentowego nie ma żadnego znaczenia prawnego. Z art. 120 ust. 1 ustawy emerytalnej wynika bowiem, że zaliczka jest ustalana jedynie w kwocie zbliżonej do przewidywanego świadczenia, a tym samym świadczenie z definicji ma charakter nietrwały i przede wszystkim prognozowany. Podlega zatem w razie potrzeby korekcie w związku z późniejszą decyzją ustalającą ostatecznie wysokość świadczenia. Z kolei wspomniany wyżej art. 139 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej nie pozostawia żadnych wątpliwości interpretacyjnych co do możliwości potrącenia zaliczki, w tym ewentualnej nadwyżki.
Także więc w opisywanej sytuacji ZUS postąpił prawidłowo, dokonując potrącenia całości wypłaconej zaliczkowo kwoty. Pomyłka w obliczaniu zaliczkowej emerytury nie ma żadnego znaczenia.
Podstawa prawna
• art. 120 ust. 1, art. 139 ust. 1 pkt 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 291; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1621)
Lekarz orzecznik ZUS uznał, że jestem niezdolna do pracy. Okazało się, że orzeczenie zakwestionował główny lekarz orzecznik ZUS. Nie stawiłam się na wezwanie ZUS, bo stwierdziłam, że skoro lekarz orzecznik przyznał mi rentę, to sprawa jest zakończona. Otrzymałam jednak decyzję odmawiającą renty. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Nie doręczono mi pisma głównego lekarza, a jedynie wzywano na kolejne badanie.
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że ani lekarz orzecznik, ani nawet komisja lekarska nie przyznają renty z tytułu niezdolności do pracy. Ich orzeczenia jedynie stwierdzają istnienie jednej z przesłanek otrzymania świadczenia, tj. niezdolności do pracy. Natomiast w sytuacji gdy nie ma wątpliwości, że ubezpieczony spełnia warunki dotyczące stażu pracy i podlegania ubezpieczeniu rentowemu, kolejnym warunkiem uzyskania renty będzie orzeczenie lekarskie. Zgodnie z art. 126 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna) osoba, która złożyła wniosek o przyznanie świadczenia, do którego prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy, oraz osoba mająca ustalone prawo do takiego świadczenia jest zobowiązana, na żądanie organu rentowego, poddać się badaniom lekarskim oraz, na wniosek lekarza orzecznika lub na wniosek komisji lekarskiej, badaniom psychologicznym, jeżeli są one niezbędne do ustalenia prawa do świadczeń określonych ustawą. Artykuł 134 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej stosuje się w takim przypadku odpowiednio. Zgodnie z tym przepisem wypłatę świadczeń wstrzymuje się, jeżeli osoba uprawniona do świadczeń nie poddała się badaniu lekarskiemu lub psychologicznemu, bez uzasadnionych przyczyn, mimo wezwania organu rentowego.
Nawet jednak gdy lekarz orzecznik stwierdzi niezdolność do pracy, trzeba pamiętać o uprawnieniu prezesa ZUS. Ustawa emerytalna pozwala mu w terminie 14 dni od dnia wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika zgłosić zarzut wadliwości orzeczenia i przekazać sprawę do rozpatrzenia komisji lekarskiej. O zgłoszeniu zarzutu wadliwości orzeczenia jednostka organizacyjna ZUS niezwłocznie zawiadamia osobę zainteresowaną.
Podobną sprawę do opisywanej rozstrzygał Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z 16 marca 2017 r., sygn. akt III AUa 138/16. Podkreślił on, że poddanie się badaniom lekarskim jest obowiązkowe dla osoby, która złożyła wniosek o przyznanie świadczenia, do którego prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy. Obowiązek poddania się badaniu wynika z art. 126 ustawy emerytalnej, a skutkiem niepoddania się badaniu bez uzasadnionych przyczyn jest nieprzyznanie świadczenia.
Sąd przypomniał, że zgodnie z par. 13 rozporządzenia ministra polityki społecznej w sprawie orzekania o niezdolności do pracy bezpośredni nadzór nad wykonywaniem orzekania o niezdolności do pracy przez lekarzy orzeczników prezes ZUS wykonuje za pośrednictwem głównego lekarza orzecznika. Nadzór obejmuje w szczególności kontrolę orzeczeń lekarzy orzeczników pod względem merytorycznym i formalnym. Podkreślił, że przepisy nie wymagają, aby doręczać osobie ubiegającej się o rentę pismo głównego lekarza orzecznika, skierowane do danego oddziału ZUS, zawierające zarzut wadliwości orzeczenia. Artykuł 14 ust. 2d ustawy emerytalnej nakazuje jedynie zawiadomić o złożeniu takiego zarzutu. W konsekwencji sąd przyznał rację ZUS i oddalił odwołanie.
Podobnie będzie prawdopodobnie w opisywanej sytuacji. Wnioskodawca został zawiadomiony o zarzucie wadliwości i wezwany na kolejne badanie. Skoro nie stawił się na badaniu, to ZUS miał prawo wydać decyzję odmawiającą renty.
Podstawa prawna
• art. 14 ust. 2d, art. 126 i art. 134 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 291; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1621)
• par. 13 rozporządzenia ministra polityki społecznej z 14 grudnia 2004 r. w sprawie orzekania o niezdolności do pracy (Dz.U. nr 273, poz. 2711)