Czasy, gdy wartość firmy mierzona była wyłącznie na podstawie zysku, który wypracowuje, przechodzą do historii. Coraz częściej na znaczeniu zaczynają zyskiwać czynniki pozafinansowe. Najpierw był szeroko rozumiany CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu. Teraz nastał czas ESG (ang. Environmental, Social and Corporate Governance).
Warto zapamiętać ten skrót, bowiem znaczenie ESG będzie rosnąć z każdym rokiem, w związku z nowymi wymaganiami polityk gospodarczych (w ujęciu lokalnym, regionalnym i globalnym), jak i oczekiwaniami innych firm czy samych klientów.
Gdy mówimy o ESG szeroko, na początku trzeba zaznaczyć, że w samej idei chodzi o to, by zarabiać pieniądze prowadząc biznes w sposób odpowiedzialny i zrównoważony. Oczywiście zysk netto, EBITDA, wskaźniki opisujące poziom zadłużenia, rentowność kapitału – wciąż są ważne. Ale coraz częściej istotną wagę przykłada się do wskaźników pozafinansowych i ryzyk ESG.
– W PZU przygotowaliśmy strategię ESG określającą podejście do zarządzania, oczekiwanych wyników i perspektyw na przyszłość w sposób, który odzwierciedla kontekst finansowy, społeczny, środowiskowy i zarządczy w działalności PZU – mówi Joanna Gorczyca, dyrektor Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU. – Osiągane przez nas wyniki stawiają nas w gronie najbardziej rentownych instytucji. Jednak dla nas miarą sukcesu w biznesie są nie tylko wyniki finansowe, ale także osiąganie ich w zrównoważony sposób, który zapewnia ciągłość i powtarzalność wyników – mówi. Joanna Gorczyca podkreśla, że to zobowiązanie wobec akcjonariuszy. – Jest to możliwe wyłącznie poprzez prowadzenie biznesu z poszanowaniem kwestii środowiskowych, społecznych i w zgodzie z najlepszymi praktykami ładu korporacyjnego – zauważa.

Zaufany partner zielonej transformacji

Ta odpowiedzialność w nowej strategii PZU na lata 2021–2024 zawiera się w realizacji zadań w trzech szerokich sferach: dbałość o środowisko, społeczeństwo i odpowiedzialne zarządzanie. Pierwsza, to zmiany klimatu i transformacja energetyczna. – Chcemy być partnerem zielonej transformacji energetycznej i organizacją neutralną klimatycznie – mówi Joanna Gorczyca.
Zmianę podejścia do transformacji energetycznej i budowanie bardziej „zielonej” odsłony biznesu z korzyścią dla środowiska naturalnego powodują i dodatkowo napędzają przepisy prawne, w tym nakładane przez Unię Europejską. Na coraz dłuższej liście obowiązków dla podmiotów rynku finansowego należałoby przede wszystkim wymienić: NFRD (the Non-Financial Reporting Directive) – dyrektywę z 2014 roku o ujawnianiu informacji niefinansowych, SFDR (Sustainable Finance Disclosure Regulation) – rozporządzenie z 2019 r. dotyczące ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych. Są też próby wprowadzenia kolejnych wytycznych: dyrektywa Solvency II (wskazanie jaka część inwestycyjna portfela jest „zielona”) i ORSA (własna ocena ryzyka i wypłacalności przy uwzględnieniu czynników klimatycznych). Jest też EU Taxonomy, czyli system klasyfikacji, które inwestycje są zrównoważone środowiskowo w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu, a które nie.
PZU w strategii na lata 2021–2024 zaplanował inicjatywy mające na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej przez całą grupę kapitałową. Spółka planuje ograniczyć emisję CO2, wybierać energię pochodzącą z odnawialnych źródeł, zmniejszyć zużycie wody, papieru, energii, tonerów, benzyny, oleju napędowego – Będziemy korzystać z certyfikowanych materiałów i surowców. PZU chce być ważnym graczem i partnerem transformacji energetycznej polskiej gospodarki i wsparciem dla innych – mówi Joanna Gorczyca. – Zmiany zaczęliśmy od siebie, podejmując już wcześniej starania o ograniczenie własnej emisji gazów cieplarnianych, w tym CO2. Jednym z największych jej źródeł w naszym przypadku jest energia elektryczna, dlatego PZU SA i PZU Życie SA zdecydowały o zakupie jej większości ze źródeł odnawialnych. Do 2024 roku staniemy się neutralni klimatycznie, czyli będziemy zużywać mniej energii i czerpać ją w pełni z OZE, redukując odpowiednio pozostałe emisje własne, a tam gdzie będzie to niemożliwe – będziemy je rekompensować – dodaje dyrektor Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU.
Spółki PZU SA i PZU Życie SA dokonały już pierwszej rekompensaty emisji CO2, do powstania których przyczyniły się w 2020 r., przez zakup Jednostek Dwutlenku Węgla (JDW) oferowanych przez Lasy Państwowe. – Łącznie zakupiliśmy JDW równoważące niemal 17 tys. ton CO2, a środki finansowe z ich zakupu – zgodnie z naszym wskazaniem – Lasy Państwowe przeznaczą na posadzenie lasu na nowo na terenach zniszczonych przez huragan w 2017 r. – mówi Joanna Gorczyca. – Offsetowanie emisji CO2 jest dowodem na to, że realizujemy deklaracje strategiczne i dążymy w kierunku zeroemisyjności. Uznajemy, że nasz wpływ środowiskowy największy jest w Polsce, gdzie głównie prowadzimy działalność biznesową. Dlatego wybieramy lokalną możliwość kompensacji emisji, którą umożliwiają Lasy Państwowe – tłumaczy.
PZU pracuje nad rozwojem portfela w branżach niskoemisyjnych i zrównoważonych oraz nad ofertą ubezpieczeniową wspierającą dekarbonizację i proces zmiany miksu energetycznego. Inaczej mówiąc, będą nowe produkty finansowe – odpowiedź na zmieniające się wyzwania i cele. – Wyjdziemy z nową ofertą do klientów, żeby mogli, przy naszym udziale i wykorzystując nasze doświadczenia, lepiej zaplanować transformację energetyczną. To jest duża zmiana dla Polski, gigantyczne wyzwanie inwestycyjne i społeczne. Chcemy inwestować w nowoczesne rozwiązania – mówi Joanna Gorczyca. Zresztą – przypomina – to już się dzieje. PZU już współfinansuje na kwotę łącznie 150 mln zł projekty budowy lub rozbudowy kilku dużych farm wiatrowych. Kolejnych 300 mln zł ulokował w obligacjach opartych na kryteriach ESG.

Lepsza jakość życia

Drugi filar strategii ESG PZU to kwestie społeczne i wpływające na poprawę jakości życia i zdrowia Polaków. Temat o tyle ważny z perspektywy firmy, która ubezpiecza życie i zdrowie swoich klientów. – Chcemy, by Polacy byli zdrowsi, lepiej się odżywiali, uprawiali więcej sportu i żyli w sposób bardziej zrównoważony. W czasie pandemii takie cele zrównoważonego rozwoju jak: dobre zdrowie i jakość życia, dobra jakość edukacji nabrały nowego znaczenia. Jeszcze bardziej angażujemy się w promocję zdrowego stylu życia i profilaktykę – zauważa Joanna Gorczyca.
Po raz pierwszy w historii PZU przygotowaliśmy strategie ESG określającą podejście do zarzadzania, oczekiwanych wyników i perspektyw na przyszłość w sposób, który odzwierciedla kontekst finansowy, społeczny, środowiskowy i zarządczy w działalności PZU – mówi Joanna Gorczyca, dyrektor Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU / foto: materiały prasowe
Od początku pandemii PZU angażował się we wsparcie systemu opieki zdrowotnej, służb działających na pierwszej linii przeciwdziałania wirusowi, a obecnie rozwija inicjatywy wspierające wychodzenie z negatywnych zdrowotnych skutków COVID-19 . Tak zrodziły się programy aktywizujące dzieci i młodzież z jednej strony, dające szanse na profilaktyczne badania po miesiącach utrudnionego dostępu do lekarzy z drugiej. – Wiele środków PZU zainwestował w walkę z COVID-19. Chcemy teraz wspierać powrót Polaków do zdrowia– mówi szefowa Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU.
Ale sfera społeczna jest znacznie szerzej rozumiana w ESG. Odpowiedzialność biznesu i zrównoważony rozwój – to też zwracanie większej uwagi na potrzeby pracowników. – Chcemy objąć jak najwięcej pracowników różnego rodzaju programami, które pomogą im godzić życie osobiste z zawodowym. Pokażą jak współpracować w zespołach skupiających trzy pokolenia. Jak efektywnie pracować zdalnie i w systemie hybrydowym – dodaje Joanna Gorczyca.
Tworzenie dobrego, zrównoważonego miejsca pracy to także kwestia eliminowania lub ograniczania nierówności (m.in. płacowych, w odniesieniu do płci). – Ważne, by w tak dużej firmie każdy czuł się dobrze, w zróżnicowanym pod względem wieku i doświadczenia zespole. Chcemy, by wielopokoleniowość nie była problemem, a inspiracją, bo wszyscy na tej różnorodności zyskujemy. Jest dla nas bardzo cenna, dlatego zamierzamy o nią dbać – podkreśla Joanna Gorczyca.

Nowoczesna organizacja zarządzana w sposób odpowiedzialny

Trzeci filar strategii ESG PZU to zarządzanie biznesem w sposób transparenty. PZU, spółka notowana na giełdzie od 2010 r., działająca w rygorze przepisów prawa, od wielu lat musi przestrzegać zasad, które innych branż i sektorów nie dotyczą lub dotykają w mniejszym stopniu i zakresie. – Spełniamy wymogi, te dotyczące raportowania, transparentności, która jest wymagana przepisami prawa. Ale chcemy też, by pracownicy i klienci, którzy nie są analitykami giełdowymi, rozumieli nasze podejście do odpowiedzialności. Od początku notowań publikujemy raporty społeczne. Uzupełniamy je każdego roku o dodatkowe informacje. Chcemy w sposób odpowiedzialny podchodzić do partnerów i dostawców. Założyliśmy sobie, że do 2024 r., zgodnie z horyzontem strategii, 100 proc. kluczowych dostawców zostanie zweryfikowanych pod kątem ich zrównoważonego rozwoju, czy postępują w sposób odpowiedzialny społecznie w swoich codziennych procesach i działalności – tłumaczy dyrektor Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU.
Ład korporacyjny to też praktyki ustalania poziomów wynagrodzeń, dbanie o prawa pracownicze, przeciwdziałanie korupcji czy odpowiedzialna strategia komunikacyjna z rynkiem, akcjonariuszami i klientami.
Uwzględnienie ESG w strategii rozwoju danego przedsiębiorstwa, a następnie w codziennych praktykach i działalności, to sposób na ograniczenie ryzyka inwestycyjnego, ale również budowanie długofalowej wartości i atrakcyjności firmy w oparciu o niefinansowe parametry.
– Zależało nam na tym, żeby nie mówić o ESG tylko w wielkich słowach, ale żeby z naszej nowej strategii płynęły wymierne efekty, by organizacja się zmieniała, a klienci widzieli, że jesteśmy marką działającą w sposób zrównoważony – konstatuje Joanna Gorczyca.

Wynik finansowy nie ucierpi

Rosnące znaczenie ESG przełoży się w perspektywie najbliższych lat na zwiększenie stabilności i odporności przedsiębiorstw na nieoczekiwane zmiany – uważa Joanna Gorczyca i dodaje: – Pandemia pokazała, że musimy być gotowi na niespodziewane zdarzenia. W takich wypadkach najlepiej radzą sobie firmy, które budują wartość wynikającą nie tylko z wyników finansowych osiąganych tu i teraz, ale opartą na wielu kapitałach, w tym ludzkim, społecznym i środowiskowym. Odchodzimy na całym świecie od bezdusznego zarabiania pieniędzy. Podkreśla też, że wdrażanie zasad ESG łączy się z pewnymi kosztami, ale również – o czym nie powinno się zapominać – jest szansą na umocnienie rynkowej pozycji, pozyskanie nowych klientów i partnerów oraz przyciągnięcie nowych inwestorów.
ESG jest nowym, szybko rozwijającym się sposobem zarządzania. Podlega wielu regulacjom, ale również wyznacza trendy w działaniu firm, organizacji, osób. Będzie zyskiwał na znaczeniu i miał coraz większy wpływ na decyzje biznesowe czy inwestycyjne – prognozuje ekspertka PZU.

Ciągły proces

Działanie zgodnie z zasadami ESG nie jest zadaniem łatwym. Wprowadzanie zasad odpowiedzialnego prowadzenia biznesu to nie punktowe stosowanie wybiórczych zasad, ale ciągły proces doskonalenia w niemal wszystkich sferach działania.
foto: materiały prasowe
– Wdrożenie ESG w DNA organizacji wymaga zaangażowania ludzi, ich czasu i przekonania, że prowadzenie biznesu w sposób zrównoważony przekłada się na wymierne korzyści. Niejednokrotnie wiąże się to z dodatkowymi nakładami, wdrożeniem zmian i otwartością na nie oraz chęcią nieustannego uczenia się – tłumaczy Joanna Gorczyca. Podkreśla, że strategia ESG jest potwierdzeniem dojrzałości organizacji i zrozumienia, że nowoczesne firmy mogą i powinny prowadzić swój biznes w sposób odpowiedzialny, uwzględniający wpływ społeczny i środowiskowy. – Wszystkie podejmowane przez nas działania wymagają zaangażowania całej organizacji. Również sam proces tworzenia strategii zaangażował wielu pracowników, dzięki czemu zbudowaliśmy zrozumienie dla znaczenia ESG i w naturalny sposób włączyliśmy jednostki biznesowe do realizacji strategii – mówi.
Odpowiedzialnym się jest, nie bywa: tak na poziomie relacji pracowniczych, jak i prywatnych. Jeśli dbamy o planetę, szanujemy miejsce, w którym żyjemy, to na co dzień staramy się stosować zasady zrównoważonego rozwoju: segregujemy śmieci, nie marnujemy żywności, nie poddajemy się nadmiernej konsumpcji. To sposób myślenia – filozofia działania. To samo dotyczy firm. PZU daje temu wyraz w przyjętej niedawno strategii. – To proces, na którym firma może bardzo dużo zyskać. Nie ma biznesu, który nie będzie chciał działać w sposób odpowiedzialny, bo będzie tracić na wartości – przekonuje Joanna Gorczyca.
A skoro PZU chce być też głosem doradczym dla klientów i partnerów w kwestii m.in. zielonej transformacji – przygotuje do tego swoich pracowników. – Chcemy, żeby zrównoważony rozwój po pierwsze znalazł się w zakresie odpowiedzialności wszystkich kluczowych osób zarządzających, a także był rozumiany przez każdego pracownika PZU. Szykujemy cały cykl edukacyjny dotyczący ESG i transformacji energetycznej – zapowiada dyrektor Biura Zrównoważonego Rozwoju PZU.
– Zdajemy sobie sprawę, że wdrożenie ESG to proces ciągły, ale zgodnie z hasłem przewodnim Strategii ESG „Rozwój w równowadze” przykładamy szczególną wagę do budowania wartości PZU zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, racjonalnie korzystamy z zasobów i uwzględniamy potrzeby społeczne. Tak by PZU tworzyło bezpieczną i zrównoważoną przyszłość Polaków – puentuje Joanna Gorczyca.
bj