Prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i niektórych innych ustaw. Większość jej przepisów ma wejść w życie 1 stycznia 2022 r., a jedną z najważniejszych zmian jest likwidacja zasady automatycznego wyłączenia z ubezpieczenia chorobowego w razie spóźnienia się ze składką lub opłacenia jej w niepełnej wysokości.
Ale uwaga! Mimo że przedsiębiorca będzie nadal ubezpieczony, to zasiłku i tak nie dostanie. Najpierw będzie musiał spłacić zadłużenie. Przedsiębiorcza matka, która ma nieopłacony ZUS, nie dostanie np. zasiłku macierzyńskiego. Ale czy to oznacza, że nie otrzyma także świadczenia rodzicielskiego wypłacanego przez gminy? Chodzi o specjalne świadczenie, w wysokości przynajmniej 1000 zł, zwane popularnie kosiniakowym, wypłacane przede wszystkim kobietom, które urodziły dziecko, ale nie mają prawa do zasiłku z ubezpieczenia chorobowego – w tym właśnie zasiłku macierzyńskiego. [ramka]
Przynajmniej 1000 zł
Dotychczas w razie spóźnienia się ze składką matki prowadzące działalność (albo ojcowie) byli wyłączeni z ubezpieczeń, i jeśli ZUS nie wyraził zgody na zapłatę składki po terminie, to nie mieli prawa do zasiłku macierzyńskiego. Otwierało im to jednak prawo do świadczenia rodzicielskiego, zwanego popularnie kosiniakowym, w wysokości 1000 zł. Zgodnie z art. 17c ustawy o świadczeniach rodzinnych to świadczenie rodzicielskie przysługuje m.in. matce albo ojcu dziecka i opiekunowi faktycznemu dziecka w przypadku objęcia opieką dziecka w wieku do ukończenia siódmego roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego ‒ do ukończenia 10. roku życia. Wstępne warunki do otrzymania świadczenia zostały szeroko zakrojone, jednak w art. 17c ust. 9 zawarto bardzo dużo wyłączeń, które sprawiają, że świadczenie to w rzeczywistości trafia do wąskiej grupy uprawnionych. Świadczenie nie przysługuje bowiem, jeżeli:
• co najmniej jeden z rodziców dziecka lub opiekun otrzymują zasiłek macierzyński lub uposażenie za okres ustalony przepisami kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego, okres urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu rodzicielskiego;
• dziecko zostało umieszczone w pieczy zastępczej ‒ w przypadku rodziców (biologicznych i adopcyjnych);
• osoba ubiegająca się o świadczenie rodzicielskie lub osoba pobierająca świadczenie rodzicielskie nie sprawuje lub zaprzestała sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, w tym w związku z zatrudnieniem lub wykonywaniem innej pracy zarobkowej, które uniemożliwiają sprawowanie tej opieki;
• w związku z wychowywaniem tego samego dziecka lub w związku z opieką nad tym samym dzieckiem jest już ustalone prawo do świadczenia rodzicielskiego, dodatku do zasiłku rodzinnego, o którym mowa w art. 10, świadczenia pielęgnacyjnego, specjalnego zasiłku opiekuńczego lub zasiłku dla opiekuna;
• rodzicom lub opiekunom przysługuje za granicą świadczenie o podobnym charakterze do świadczenia rodzicielskiego, chyba że przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego lub dwustronne umowy o zabezpieczeniu społecznym stanowią inaczej.
Wątpliwość co do tego pojawiła się w wywiadzie, który publikowaliśmy w dodatku Ubezpieczenia i Świadczenia tydzień temu („Nowelizacja wprowadza porządek do ustaw ubezpieczeniowych” DGP nr 160). A wraz z nią pojawiło się pytanie, co gdy matka zadłużenie spłaci, a ZUS wypłaci jej macierzyński. Czy wówczas, zakładając, że kosiniakowe jej przysługuje, będzie musiała je zwrócić?

Czy do zwrotu

‒ Taka osoba będzie miała możliwość ubiegania się o świadczenie rodzicielskie na podstawie ustawy o świadczeniach rodzinnych. Wynika to z tego, że dopiero faktyczne otrzymanie zasiłku macierzyńskiego wyłącza do niego prawo – wyjaśnia radca prawny Kajetan Bartosiak, BKB Baran Książek Bigaj. Jak zaznacza, będzie to podobna sytuacja do tej występującej już obecnie, gdy ZUS kwestionuje tytuł ubezpieczeniowy kobiety i początkowo nie wypłaca zasiłku, a robi to dopiero po wyroku sądu ubezpieczeń społecznych, który stwierdza podleganie ubezpieczeniom. Jeśli chodzi natomiast o to, czy kobieta pobierająca świadczenie rodzicielskie, która spłaci dług i otrzyma zasiłek macierzyński, będzie musiała zwrócić kosiniakowe, to sprawa nie jest już tak jednoznaczna.
Zgodnie z art. 30 ustawy o świadczeniach rodzinnych osoba, która pobrała nienależnie świadczenia rodzinne, jest obowiązana do ich zwrotu. Za takie świadczenia uważa się m.in. świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie, zawieszenie do nich prawa lub zmniejszenie ich wysokości albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca te świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania. Sądy administracyjne w analogicznych przypadkach uznają, że świadczenia rodzinnego nie trzeba zwracać. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z 28 października 2020 r., sygn. akt II SA/Lu 417/20, uchylił decyzje zarówno gminy, jak i samorządowego kolegium odwoławczego, nakazujące zwrot świadczenia rodzinnego. Skarżąca pobrała pierwotnie świadczenie, bo ZUS stwierdził, że nie podlega ubezpieczeniom i nie wypłacał zasiłku. Dopiero później sąd ubezpieczeń społecznych, uwzględniając jej odwołanie od decyzji ZUS, stwierdził, że jednak podlega ubezpieczeniom, co zmusiło zakład do wypłaty zasiłku. Wówczas gmina nakazała zwrot świadczenia rodzinnego jako nienależnego. Sąd zwrócił uwagę, że ustawodawca w art. 17c ust. 9 pkt 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych użył czasownika „otrzymywać” w czasie teraźniejszym, co oznacza, iż przeszkodą do uzyskiwania świadczenia rodzicielskiego jest aktualne otrzymywanie zasiłku macierzyńskiego. Chodzi więc o sytuację, która miała miejsce w czasie orzekania o przyznaniu wsparcia oraz w okresie jego pobierania, a wtedy skarżąca zasiłku nie pobierała. Poza tym nie wiedziała, czy go kiedykolwiek otrzyma.
Podobnie może się stać w przypadku tzw. kosiniakowego pobranego przed zasiłkiem macierzyńskim, chociaż, jak zawsze, wynik sprawy może zależeć od oceny danego przypadku. Zwłaszcza że, jak zaznacza Kajetan Borysiak, sądy administracyjne dokonały rozróżnienia „świadczenia nienależnego” od „świadczenia nienależnie pobranego”. Pierwsze z tych pojęć jest kategorią w pełni obiektywną, natomiast w przypadku drugiego trzeba brać pod uwagę świadomość pobierającego świadczenie. ‒ Pozwala to sądom w sporach o zwrot świadczeń rodzinnych brać pod uwagę indywidualne okoliczności, co jest korzystne dla skarżących – wyjaśnia ekspert. Można więc podejrzewać, choć przekonamy się o tym za jakiś czas, że także w tego rodzaju sprawach sądy administracyjne będą im przychylne.

W terminie sześciu miesięcy

Przypomnijmy: obowiązująca jeszcze zasada automatycznego wyłączania z ubezpieczeń dotyczy tylko osób podlegających ubezpieczeniu chorobowemu dobrowolnie, a więc przede wszystkim prowadzących działalność gospodarczą i ich współpracowników. Reguła ta jest problematyczna też dla samego ZUS. Corocznie tysiące przedsiębiorców przez pomyłkę nie dopłacało składek albo spóźniało się jeden dzień z przelewem. Nawet jeśli odpowiednia kwota i tak trafiała do ZUS, to system odnotowywał spóźnienie i przedsiębiorca tracił ubezpieczenie społeczne. Często dowiadywał się o tym wiele miesięcy później, gdy występował o zasiłek chorobowy lub macierzyński. W takiej sytuacji ZUS wydawał decyzję o braku prawa do świadczenia w związku z niepodleganiem ubezpieczeniu społecznemu. Przedsiębiorca mógł złożyć wówczas wniosek o wyrażenie zgody na opłacenie składki po terminie, co było często o tyle niepotrzebne, że składka, choć z opóźnieniem, została już dawno zapłacona. ZUS wyrażał taką zgodę w ogromnej większości przypadków, zasady te powodowały więc przede wszystkim więcej papierkowej roboty dla urzędników.
Nowe rozwiązanie, że przedsiębiorca ma ciągłość w ubezpieczeniu chorobowym mimo zaległości w ZUS, ale nie ma prawa do świadczenia, dopóki ich nie spłaci, istnieje już od dawna w odniesieniu do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych osobom prowadzącym pozarolniczą działalność i ich współpraconikom, duchownym będącym płatnikami składek na własne ubezpieczenia oraz członkom ich rodzin świadczenia wypadkowe nie przysługują w razie wystąpienia w dniu wypadku lub w dniu złożenia wniosku o przyznanie świadczeń z tytułu choroby zawodowej zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne na kwotę przekraczającą 6,60 zł do czasu spłaty całości zadłużenia.
Ubiegający się o zasiłek chorobowy lub macierzyński nie będzie mógł jednak czekać w nieskończoność ze spłatą zadłużenia. Ustawodawca daje na to sześć miesięcy. Zgodnie bowiem z art. 67 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa roszczenie o wypłatę zasiłku (chorobowego, wyrównawczego, macierzyńskiego oraz opiekuńczego) przedawnia się po upływie sześciu miesięcy od ostatniego dnia okresu, za który zasiłek przysługuje. Jeżeli niezgłoszenie roszczenia o wypłatę zasiłku nastąpiło z przyczyn niezależnych od osoby uprawnionej, to termin sześciu miesięcy liczy się od dnia, w którym ustała przeszkoda uniemożliwiająca zgłoszenie roszczenia. Jeżeli jednak niewypłacanie zasiłku w całości lub w części było następstwem błędu płatnika składek albo ZUS, to roszczenie o wypłatę zasiłku przedawnia się po upływie trzech lat.
Podstawa prawna
• art. 14 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 619)
• ustawa z 24 czerwca 2021 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw ‒ do momentu oddawania niniejszego numeru do druku nie została jeszcze opublikowana w Dzienniku Ustaw
• art. 17c ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 111; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1162)
• art. 6 ustawy 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1133)
• art. 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1205)