Ograniczenie liczby polskich armatorów spowodowało, że marynarze musieli się zatrudnić na statkach pływających pod obcymi banderami. Pracodawcy ci nie odprowadzają za nich składek ubezpieczeniowych, więc osoby te zostały zmuszone do dobrowolnego opłacania składek do ZUS.

Osoba przystępująca z własnej woli do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego z tytułu pracy za granicą nie jest pracownikiem w rozumieniu obowiązujących polskich przepisów. Może więc przejść na emeryturę w wieku powszechnym, a okres ten zostanie uwzględniony przy ustalaniu 25-letniego stażu pracy, uprawniającego marynarza do nabycia emerytury w wieku powszechnym. Natomiast pracownicy pływający u obcych armatorów utracili prawo do emerytury pomostowej. Dzieje się tak dlatego, że ustawodawca nie wprowadził możliwości dobrowolnego opłacania przez samych pracowników składek na Fundusz Emerytur Pomostowych (FEP). Zasada ta wynika z ustawy z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych (Dz.U. nr 237, poz. 1656 z późn. zm.).

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wskazuje bowiem, że składki na emerytury pomostowe mogą odprowadzać wyłącznie pracodawcy pod warunkiem umieszczenia pracownika w wykazie zatrudnionych wykonujących prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze.

Okazuje się więc, że tylko nieliczni rybacy morscy oraz osoby wykonujące prace na statkach żeglugi morskiej, za które są oprowadzane dodatkowe składki do ZUS, zachowają prawo do emerytur pomostowych. Przy ustalaniu 15-letniego okresu pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze wymaganego do nabycia pomostówki będą względne wyłącznie okresy wykonywania takiego zatrudnienia w Polsce.