ZUS musi przyznać świadczenie przedemerytalne także w przypadku kilkumiesięcznej przerwy w bezrobociu. Osoba składająca wniosek takie świadczenie musi jednak spełnić wszystkie inne ustawowe wymagania.

Sąd Najwyższy uznał za zasadną kasację Prokuratora Generalnego, który wystąpił w obronie bezrobotnego, starszego pracownika, pozbawionego świadczenia przedemerytalnego z powodu restrykcyjnego odczytania przepisów ustawy. Dzięki temu sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia przez sąd apelacyjny. A zainteresowany zyska prawo do zaległego świadczenia.

Powodem złożenia kasacji przez Prokuratora Generalnego był przypadek mieszkańca niewielkiej miejscowości, który w wyniku zwolnień grupowych stracił pracę. Zainteresowany przez 180 dni był zarejestrowany w pośredniaku jako bezrobotny, ale nie stawił się na kolejną obowiązkową wizytę (jakie obowiązki ma osoba bezrobotna dowiesz się tutaj >>>>). Dopiero później okazało się, że mężczyzna nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za bilet na przejazd do miejscowości, w której znajdował się urząd pracy. Ponownie zarejestrował się jako bezrobotny po 10 miesiącach. I dopiero wówczas złożył wniosek o przyznanie świadczenia przedemerytalnego. Spełnił bowiem warunek, że dostarczył do ZUS dokument poświadczający 180-dniowy okres pobierania zasiłku. I to w obowiązkowym terminie nieprzekraczającym 30 dni od dnia wydania go przez powiatowy urząd pracy.