– Mamy zinwentaryzowanych ponad 800 miejsc nielegalnego składowania odpadów – ta skala mogłaby być mniejsza, gdyby była odpowiednia reakcja społeczna i gdyby zgłaszano takie przypadki – przekonywał Ozdoba.
Pełniący obowiązki głównego inspektora ochrony środowiska Marek Chibowski wskazał, że ostatnio problem nielegalnego składowania odpadów nasila się w przypadku prywatnych nieruchomości. Według niego bardzo często zdarza się, że dochodzi do wynajmowania magazynów, hal, a nawet stodół.