Problem jest poważny, bowiem jak zbadali eksperci Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, w Polsce, na etapach produkcji, przetwórstwa, dystrybucji i konsumpcji rocznie marnuje się prawie 5 milionów ton żywności. Najwięcej marnują jej konsumenci - aż 60%, czyli blisko 3 mln ton wyrzucanej żywności pochodzi z gospodarstw domowych. Produkcja i przetwórstwo odpowiadają łącznie za 30% ponad 1,5 mln ton strat.
Na obecną chwilę badanie metodą delficką to pierwsza tego rodzaju analiza przeprowadzona w Polsce, która wskazuje kierunek działań, jakie powinny zostać podjęte w naszym kraju, aby w sposób efektywny przeciwdziałać marnowaniu i stratom żywności. Tematem badania, prowadzonego przez FPBŻ, w ramach projektu PROM, było określenie rozwoju zjawiska marnotrawstwa żywności w Polsce, w perspektywie dziesięciu lat. Jak dowodzą wyniki tego badania potrzeba wprowadzenia skutecznych rozwiązań jest paląca. Eksperci bardzo nisko ocenili, bo w zaledwie 23,4%, prawdopodobieństwo zrealizowania w Polsce dyspozycji Rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 16 maja 2017 r. w sprawie inicjatywy dotyczącej efektywnego gospodarowania zasobami: ograniczenie marnotrawienia i zwiększenie bezpieczeństwa żywności (2016/2223(INI)), która zobowiązuje państwa członkowskie do podjęcia działań zmierzających do ograniczenia do 2030 r. marnowania żywności o połowę (względem roku 2014).
To świadczy o konieczności skutecznego wdrażania rozwiązań, które efektywnie przyspieszą ograniczanie marnotrawstwa żywności w Polsce. Celem badania delfickiego było poznanie opinii eksperckiej w zakresie oceny skali zjawiska marnowania żywności w Polsce w 2030 r. i określenie roli, jaką mają do odegrania w kontekście ograniczenia go poszczególne podmioty: biznes, administracja publiczna, krajowa i europejska, nauka, NGO oraz konsumenci. Próbowano także odpowiedzieć na pytania jakie działania muszą zostać podjęte oraz jakie nakłady będą potrzebne, aby skutecznie ograniczyć marnowanie żywności do 2030 r.
Eksperci w toku badania ocenili 17 różnych możliwych rozwiązań, którym przypisuje się potencjał zmniejszania marnotrawstwa żywności.
Pierwsza analiza wyników opiera się na założeniu, że należy skupić się na ograniczeniu marnowania żywności tam, gdzie marnuje się jej najwięcej, a więc w gospodarstwach domowych. Za najskuteczniejsze w tym względzie zostało uznanych szczególnie kilka działań. Przede wszystkim zasygnalizowano potrzebę wdrożenia do masowego użycia rozwiązań technologicznych służących do monitorowania przydatności do spożycia produktów (np. QR kodów), dzielenia się listą zakupów lub przepisami. Jednym z rozwiązań jest również proponowanie konsumentom odpowiednich gramatur i porcji. Istotny czynnik mający wpływ na ograniczenie zjawiska stanowi także wzmocnienie znaczenia organizacji społecznych zajmujących się zagospodarowywaniem niesprzedanej żywności poprzez poprawę efektywności ich działania oraz usieciowienie. Duży nacisk położono również na edukację w powyższym zakresie, zarówno społeczną, jak i prowadzoną w ramach kształcenia formalnego. Druga analiza wyników pozwoliła określić rozwiązania priorytetowe dla poszczególnych interesariuszy rynku rolno spożywczego. Szczegółowe wyniki badań zostaną przedstawione w raporcie, którego publikacja zaplanowana jest na początek lipca tego roku.
Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie FPBŻ w ramach projektu PROM przez firmę 4CF w dniach 21 lutego – 7 kwietnia 2021 r. zgodnie z metodyką badania delfickiego. To metoda heurystyczna, w której do podejmowania decyzji wykorzystuje się wiedzę, doświadczenie i opinie ekspertów z danej dziedziny. Jest ona stosowana do określenia prawdopodobieństwa lub czasu zajścia przyszłych zdarzeń.
W badaniu wzięli udział przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Polskiej Federacji Producentów Żywności, Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, Federacji Konsumentów, Federacji Polskich Banków Żywności, Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego a także niezależni eksperci.
Materiały prasowe