To, że nadchodzi, jest właściwie pewne. Kwestią otwartą jest tylko to, jakie będą jej skutki. A mogą być katastrofalne.
Nawet rząd już otwarcie przyznaje, że pod kątem hydrologicznym tak źle w Polsce nie było od lat. – Czeka nas bardzo trudna wiosna, ze względu na małe opady. Jeśli taka sytuacja się utrzyma, to możemy mieć najsilniejszą od pięćdziesięciu lat suszę – przyznał na antenie Radia Plus Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Zgodnie z sezonową prognozą, opracowaną przez specjalistów z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) na okres styczeń–kwiecień 2020 r. zima w dalszym ciągu będzie miała przebieg łagodny, choć niewykluczone są lokalne spadki temperatury poniżej zera i opady śniegu.