Dzisiejsza decyzja UNESCO to jednoznaczna niezgoda na dalszą eksploatację Puszczy Białowieskiej. Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO na szczycie w Baku przyjął decyzję, która nie pozostawia wątpliwości – wszystko, co się dzieje w Puszczy Białowieskiej musi być bezwzględnie podporządkowane zachowaniu jej unikalnej wartości jako obszaru Światowego Dziedzictwa. W innym wypadku zostanie ona wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Zagrożonego.

Koalicja Kocham Puszczę (ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace Polska, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF Polska) oczekuje, że ministerstwo środowiska podejmie realne i zdecydowane kroki, by wcielić tę decyzję w życie. Oznacza ona przede wszystkim, że:

  • Należy wstrzymać prace nad aneksami do PULi (dokumentów umożliwiających wycinkę) dla puszczańskich nadleśnictw. Na ich sprzeczność z wymogami UNESCO koalicja wskazywała w uwagach wysłanych w ramach konsultacji społecznych.
  • Należy podjąć natychmiast szeroko zakrojone prace nad Zintegrowanym Planem Zarządzania dla Puszczy Białowieskiej jako obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO przy zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych stron – w tym społecznej. Jest to kluczowy dokument, stanowiący podstawę do podejmowania jakichkolwiek dalszych decyzji dotyczących zarządzania (w tym ewentualnych wycinek) w Puszczy. To, że Ministerstwo Środowiska od kilku lat wstrzymuje rozpoczęcie nad nim prac jest sytuacją budzącą najwyższe zaniepokojenie.

Tylko wstrzymanie wycinek z lat 2016-2017 zapobiegło wpisaniu Puszczy Białowieskiej na Listę Dziedzictwa Zagrożonego Wcześniej legalność wycinki ocenił także Trybunał Sprawiedliwości UE, który wydał wyrok mówiący, że łamie ona prawo UE.

- Uważamy, że po latach sporów i nieporozumień, kiedy mamy jednoznaczne stanowisko w zakresie ochrony Puszczy (decyzje UNESCO i wyrok Trybunału Sprawiedliwości, opinie przedstawicieli środowiska naukowego, organizacji pozarządowych oraz poparcie 84% badanych Polek i Polaków i coraz liczniejszej grupy przedstawicieli lokalnych społeczności) nadszedł czas, by rozszerzyć Park Narodowy na cały obszar Puszczy Białowieskiej w sposób, który będzie służył zarówno dzikiej przyrodzie, jak mieszkańcom puszczańskich gmin. Ułatwi to odpowiednią długofalową ochronę tego najcenniejszego lasu w Polsce i w Europie. Trudno zrozumiałe jest to, że wciąż tylko 17 % jego obszaru objęte jest tą najwyższa formą prawnej ochrony w Polsce - komentuje koalicja Kocham Puszczę.

Dzisiejszą decyzję komentuje też Agata Szafraniuk, prawniczka z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi: - Decyzja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO to jasny sygnał dla polskiego rządu: wszelkie działania w Puszczy Białowieskiej muszą być podporządkowane ochronie przyrody. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której bezpieczeństwo ludzi może być zagrożone. Mamy nadzieję, że Ministerstwo Środowiska i Lasy Państwowe będą respektować decyzję Komitetu. Jeżeli tak się nie stanie, Puszcza Białowieska prawdopodobnie zostanie wpisana na Listę światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu, co będzie ogromną stratą wizerunkową dla Polski.

O decyzji UNESCO mówi też Tomasz Pezold-Knezevic z WWF Polska, podkreślając, że decyzja społeczności międzynarodowej oznacza jedno: plany urządzania lasu nie powinny być wdrażane w formie ostatnio przygotowanej przez Lasy Państwowe. - UNESCO będzie monitorować wdrażanie podjętych decyzji i wzywa Polskę do sprawozdania z postępów tych prac na początku przyszłego roku. Przedstawiciele polskiej delegacji rządowej mieli okazję spotkać się z przedstawicielami Centrum Światowego Dziedzictwa, podczas którego omówiono interpretację zapisów decyzji wcześniejszego raportu UNESCO. Liczymy na to, że po tym spotkaniu Ministerstwo Środowiska wraz z zarządzającymi obszarem, zainicjują prace nad zintegrowanym planem zarządzania. Sporządzenie tego dokumentu przy zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych stron, w tym organizacji pozarządowych i społeczności lokalnych jest jedyną szansą rozwiązania konfliktu wokół Puszczy przy zapewnieniu właściwej ochrony i zrównoważonego rozwoju regionu - uważa reprezentant WWF.

O komentarz do decyzji UNESCO poprosiliśmy też Ministerstwo Środowiska. Otrzymaliśmy komunikat prasowy, w którym czytamy:

W związku z przyjętą dziś przez Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO decyzją ws. Obiektu Światowego Dziedzictwa "Puszcza Białowieska" Ministerstwo Środowiska informuje, że wbrew temu co przekazywały niektóre media i NGO's przed Sesją Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO Obiekt Światowego Dziedzictwa "Puszcza Białowieska" nie został wpisany na listę w zagrożeniu. Oznacza to, że działania prowadzone w obiekcie nie spowodowały utraty wyjątkowej powszechnej wartości (OUV) przez obiekt. Po przyjęciu decyzji, jej ustalenia będą respektowane, co oznacza m.in., że wszelkie dokumenty związane z działaniami w obiekcie będą oceniane pod kątem ich wpływu na OUV.

Aktualnie w MŚ prowadzone są prace nad opracowaniem planu zarządzania obiektem. Należy tu zauważyć, że rekomendacje do przygotowania tego dokumentu są opracowywane przez Zespół Ekspertów ds. Puszczy Białowieskiej. Po ich przedłożeniu możliwe będą dalsze szczegółowe prace nad planem. Warto także podkreślić, że przyjęta dziś decyzja Komitetu Światowego Dziedzictwa nie powoduje konieczności tworzenia parku narodowego na obszarze całej Puszczy Białowieskiej. Zgodę na takie działanie, zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody, muszą wyrazić organy uchwałodawcze jednostek samorządu terytorialnego, na obszarze których planuje się zmiany. Póki co stanowisko samorządów regionu Puszczy Białowieskiej jest przeciwne tej inicjatywie.

Jednocześnie przypominamy, że UNESCO zwracało uwagę na konieczność odwołania aneksu z marca 2016 r. do obowiązującego planu urządzania lasu dla Nadleśnictwa Białowieża. Ta prośba spotkała się z aprobatą polskich władz, gdyż jest to zbieżne z aktualnymi działaniami strony polskiej. Aneks od dawna nie jest wykonywany, zaś w toku są prace nad przyjęciem nowego. Obecnie jest to jedyna możliwą w polskim prawie drogą uchylenia wcześniejszego aneksu.

- Organizacje pozarządowe nie informowały o tym, że decyzja o takim wpisie zostanie podjęta na posiedzeniu w Baku - ripostuje Tomasz Pezold-Knezevic z WWF, ekspert WCPA (Światowej Komisji Obszarów Chronionych) IUCN (Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody) i jej Sieci ekspertów ds. Światowego Dziedzictwa. Informowaliśmy, zgodnie z zapisami ostatniego raportu z retroaktywnej misji, że rekomendacja do wpisu nastąpi, jeżeli strona polska nie będzie respektowała rekomendacji UNESCO. I dodaje, że obiekt nie został wpisany na Listę w Zagrożeniu ponieważ nie to było przedmiotem decyzji na tym posiedzeniu Komitetu. - Niewpisanie na Listę było spowodowane faktem wstrzymania wcześniej prowadzonych wycinek w Puszczy. Wpis na Listę, zgodnie z zasadami UNESCO, nie następuje po utracie OUV. Do całkowitej utraty nie doszło. Niemniej jednak, zgodnie z oceną Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO prowadzone w ostatnich latach wycinki i aktywna gospodarka leśna miały negatywny wpływ na OUV obszaru i stanowiły uzasadnione zagrożenie dla OUV - tłumaczy Pezold-Knezevic.

Zapewnia też, że aneksy będą przez stronę polską konsultowane ze Światowym Centrum Dziedzictwa, ale na pewno nie zostaną zaakceptowane w formie w jakiej zostały przygotowane i w maju tego roku przedstawione do konsultacji. - Dokumenty muszą zostać znacząco zmodyfikowane, żeby być zgodne z wymaganiami zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa tak aby zapewnić właściwą ochronę OUV - wyjaśnia ekspert WWF.

- Aneks do PUL dla Białowieży zatwierdzony przez Jana Szyszkę w 2016 roku powinien być już uchylony dawno temu, do czego i tak jesteśmy zobowiązani na mocy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE sprzed prawie 1,5 roku. Ale ministerstwo zdaje się nie dostrzegać, że decyzja Komitetu przede wszystkim zobowiązuje rząd polski do zarządzania Puszczą w taki sposób, aby chronić jej wyjątkową wartość przyrodniczą. Dlatego zaleca odstąpienie od opracowywania nowych aneksów do Planów Urządzenia Lasu do czasu, aż powstanie zintegrowany plan zarządzania Puszczą - tłumaczy Agata Szafraniuk z ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Czy taki plan powstaje? Minister Henryk Kowalczyk w wywiadzie dla gazetaprawna.pl mówił 12 czerwca, że zintegrowany plan przygotowuje od roku i na pewno powstanie on do końca roku. Tymczasem Tomasz Pezold-Knezevic, który jest w Baku, mówi, że zgodnie z informacjami od delegacji polskiej obecnej na szczycie, nie trwają prace nad planem zarządzania. - Jeżeli taki plan byłby przygotowany bez zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, w tym organizacji pozarządowych, naukowców i lokalnych społeczności, podejście takie byłoby rażąco sprzeczne zasadami UNESCO co do przygotowywanie tego typu planów, jak i z decyzją podjętą w Baku i rekomendacjami z ostatniej misji Światowego Centrum Dziedzictwa UNESCO.