- KAS kontroluje obrót odpadami nie tylko w ramach akcji, ale też na co dzień. Badamy dokumenty, trasy przewozu, ilość transportowanych materiałów oraz ich rodzaj - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Walczak, nadinspektor, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej.
Reklama
Krajowa Administracja Skarbowa zajmuje się nie tylko sprawami fiskalnymi, ale też m.in. ochroną środowiska naturalnego, w tym obrotem odpadami. Jakimi sukcesami na tym polu może się pochwalić?
Od początku tego roku ujawniliśmy 72 przypadki nielegalnego wprowadzania na terytorium naszego kraju odpadów o łącznej masie 2272 ton. To więcej niż w całym ubiegłym roku, kiedy wykryliśmy 82 takich przypadków, a łączna masa ładunków wyniosła 329 ton. Odpady były wprowadzane nielegalnie do Polski głównie w ramach obrotu wewnątrzwspólnotowego z Anglii oraz Niemiec. Mówiąc o nielegalnych odpadach, mam na myśli m.in. te przywożone do Polski bez wymaganych dokumentów, w szczególności zezwoleń głównego inspektora ochrony środowiska (GIOŚ).
Co konkretnie robi KAS, aby chronić nasz kraj przed wwozem nielegalnych odpadów?
Przykładem takich działań był udział KAS w operacji Demeter IV zorganizowanej przez Światową Organizację Ceł (WCO). Akcja trwała 35 dni, od 4 czerwca do 8 lipca 2018 r. Polegała na kontroli transgranicznego przemieszczania odpadów w obrocie morskim, lotniczym i przez przejścia lądowe. W tej edycji operacji, oprócz Polski, wzięły udział 73 państwa. W naszym kraju to właśnie KAS koordynowała te działania, współpracując z policją, GIOŚ oraz Strażą Graniczną. Do udziału w operacji przystąpiła również Inspekcja Transportu Drogowego. Prowadziliśmy intensywne kontrole transgranicznego przemieszczania odpadów na drogach publicznych.
Na czym to polegało?
Wyrywkowo zatrzymywaliśmy transporty, sprawdzaliśmy dokumenty towarzyszące przesyłce i badaliśmy ładunek. W czynnościach wykorzystywane były skanery, psy i urządzenia wykrywające (np. licznik Geigera). Prowadziliśmy też intensywne kontrole ładunków przekraczających granice drogą morską. Dzięki temu zatrzymano blisko 1500 ton różnego rodzaju odpadów, głównie komunalnych, ale też m.in. wraki czy pocięte części pojazdów, przeterminowane środki ochrony roślin, sproszkowane katalizatory.
KAS bada przewóz odpadów tylko w ramach określonych akcji czy też na co dzień?
Obrót odpadami podlega reglamentacji, w związku z czym budzi stałe zainteresowanie Służby Celno-Skarbowej. W naszej codziennej praktyce badane są dokumenty, trasy przewozu, ilość przewożonych odpadów oraz ich rodzaj. Natomiast chcę przypomnieć, że w ramach obrotu wewnątrzwspólnotowego nie ma kontroli celnej, obowiązuje zasada swobodnego przepływu towarów, dlatego ujawnienia nielegalnych przesyłek są znacznie trudniejsze.
Kontrole pozafiskalnie dotyczą nie tylko odpadów?
Dotyczą też wprowadzanych do Polski środków ochrony roślin. Handel takimi nielegalnymi preparatami to problem o dużej skali. Europol szacuje, że produkty te stanowią ok. 10 proc. europejskiego rynku, natomiast w Europie Północno-Wschodniej nielegalne i podrabiane środki ochrony roślin mogą stanowić nawet ponad 25 proc. rynku. Nielegalne środki ochrony roślin mogą zniszczyć uprawę, a także doprowadzić do skażenia środowiska. Ich stosowanie zagraża zdrowiu konsumentów.
Jakie konsekwencje grożą za nielegalny obrót odpadami?
W tych przypadkach mają zastosowanie zarówno kary z kodeksu karnego, jak i pieniężne kary administracyjne. Artykuł 183 k.k. przewiduje m.in., że przywóz odpadów z zagranicy oraz ich wywóz dokonywane wbrew przepisom podlegają karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeśli bez zezwolenia przywiezione zostaną z zagranicy odpady niebezpieczne, kara jest surowsza: pozbawienie wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Nielegalny obrót odpadami podlega również karom administracyjnym na podstawie przepisów ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Przykładowo, wojewódzki inspektor ochrony środowiska nakłada na odbiorcę odpadów przywiezionych nielegalnie bez dokonania zgłoszenia, w drodze decyzji karę pieniężną w wysokości od 50 tys. zł do 300 tys. zł. Inne naruszenia w obrocie odpadami również obciążone są karami, których wysokość wynosi od 25 tys. zł do 150 tys. zł. Przy określaniu wysokości kary wojewódzki inspektor ochrony środowiska bierze pod uwagę w szczególności ilość, rodzaj i charakter odpadów, w tym możliwość zagrożeń dla ludzi i środowiska.
Karze podlega nie tylko nielegalne przemieszczanie odpadów, ale również np. posłużenie się dokumentami więcej niż jeden raz, niewykonanie obowiązków wynikających z ustawy, przekroczenie dozwolonej liczby transportów lub dozwolonej w transporcie ilości odpadów, niedozwolone wymieszanie odpadów, które powinny być przewożone oddzielnie, przewóz inną trasą niż dozwolona, braki w dokumentacji. Ukarany może zostać odbiorca odpadów, wysyłający lub przewoźnik, w zależności od stwierdzonego naruszenia.
Tak samo jest w przypadku handlu nielegalnymi środkami ochrony roślin?
Inaczej. Obowiązują tu opłaty sankcyjne oraz kary grzywny, jednak nakładanie tych kar nie należy do kompetencji Krajowej Administracji Skarbowej. Ujawnione nielegalne środki ochrony roślin są zatrzymywane, a po orzeczeniu przez sąd (na wniosek KAS) ich przepadku na rzecz Skarbu Państwa, są niszczone na koszt osoby odpowiedzialnej za próbę ich wprowadzenia do Polski.