Na pierwszym zebraniu w szkole rodzice dostają do podpisania formularz deklaracji , ile pieniędzy będą wpłacać miesięcznie na konto rady rodziców.
Reklama
Bywa, że wychowawca podaje sugerowaną kwotę, niekiedy można usłyszeć też informację, że wpłaty nie są co prawda obowiązkowe, ale jeśli rodzice ich nie dokonają, dziecko nie będzie uczestniczyło w imprezach, wycieczkach i innych tego typu przedsięwzięciach.
Tymczasem składki na radę rodziców są absolutnie dobrowolne. Ani szkoła, ani przedszkole nie mają prawa wywierać nacisków na rodziców, aby je opłacali. Jeśli uznamy za stosowne wesprzeć to gremium darowizną, zadeklarujmy jej kwotę. Jeśli nie – nie podpisujmy zobowiązania. Jeżeli zdecydujemy, że chcemy wpłacić pieniądze, to my określamy ile. Nawet gdy szkoła oczekuje 30 zł miesięcznie, możemy zadeklarować np. tylko 10 zł.
Nie należy się przy tym obawiać, że dziecko spotkają sankcje: nie dostanie świadectwa, będzie miało obniżoną ocenę ze sprawowania, nie pojedzie na wycieczkę... Szkoła nie ma prawa karać w ten sposób uczniów. Jeśli usłyszymy takie groźby, zaprotestujmy u dyrektora, a gdy to nie pomoże – w kuratorium oświaty. Jeśli dziecko chodzi do publicznego przedszkola lub szkoły, skierujmy protest do wydziału oświaty w gminie. Jeśli uczęszcza do przedszkola prywatnego, zwróćmy się do właściciela.
Nadzór pedagogiczny nad wszystkimi przedszkolami, zarówno publicznymi, jak i niepublicznymi, pełnią kuratorzy oświaty przy urzędach wojewódzkich. Kopię pisma powołującego się na poniższy zapis ustawy warto więc skierować także do nich.
Jeśli jednak na początku roku szkolnego zadeklarujemy wpłacanie określonych kwot – dotrzymajmy zobowiązania. Składki na radę rodziców wpłacamy na jej rachunek bankowy w miesięcznych ratach albo jednorazowo za cały rok.
Podstawa prawna
Art. 50 ust. 3 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2015 r. poz. 2156).