Wielkimi krokami zbliża się nowy rok szkolny. To dla rodziców czas związany ze skompletowaniem wyprawki szkolnej dla dziecka, który obarczony jest dodatkowymi wydatkami. Eksperci z Grupy Okazje przeprowadzili badanie, w którym postanowili sprawdzić co i za ile kupią rodzice w związku z nadchodzącym nowym rokiem szkolnym.
Reklama

Dla dzieci data 1 września kojarzy się głównie z zakończeniem wakacji, pierwszym dzwonkiem oraz ze spotkaniem kolegów i koleżanek z klasy. Jednak dla rodziców ten czas to głównie dodatkowe, dość spore wydatki przeznaczone na wyprawkę szkolną dla dziecka.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Grupy Okazje wynika, że prawie 18% ankietowanych skompletowało wyprawkę już w lipcu. Blisko 1/3, czyli 32% badanych zaczęło kupować artykuły szkolne wraz z początkiem sierpnia . Natomiast największa grupa, bo aż 39% planuje tego typu zakupy w drugiej połowie sierpnia. Jedynie 11% rodziców zostawia ten obowiązek na ostatnią chwilę i deklaruje, że dopiero we wrześniu zadba o wyprawkę dla swoich pociech.

Szkolne 3 x P – podręcznik, plecak, piórnik

W badaniu ankietowani zostali zapytani również o to, co konkretnie kupują swojemu dziecku w związku z nadchodzącym rokiem szkolnym. Najwięcej osób (21%) odpowiedziało, że podręczniki, 17% wskazało na zeszyty, a 11% twierdzi, że zdecyduje się na zakup plecaka. Ponadto 9% kupuje długopisy, 7% piórniki na przybory szkolne, a 5% artykuły plastyczne. Z artykułów „okołoszkolnych” 13% planuje zakup nowych butów, a 8% stroju sportowego. Najrzadziej ankietowani uzupełniają szkolną wyprawkę o pojemniki na kanapki (4%), worki na buty (3%) i mundurki szkolne (2%).

Ile wydajemy?

Trzeci kwartał to dość trudny okres dla finansów osób posiadających dzieci w wieku szkolnym. Po wydatkach związanych z wakacjami, przychodzi bowiem czas na zakup wyprawki. Najwięcej, bo aż 23% osób planuje wydać na szkolne akcesoria od 100 zł do 300 zł. Z kolei 7% liczy, że zamknie się w kwocie od 300 zł do 500 zł, a 16% deklaruje, że przekroczy 500 zł. Co ciekawe, 14% badanych rodziców ma zamiar wydać wraz z początkiem roku szkolnego tylko do 50 zł, a 12% do 100 zł. Z kolei 28% odpowiedziało, że nie wie ile chce przeznaczyć na wyprawkę szkolną dla dziecka.

Najdroższe buty

Z przeprowadzonej ankiety wynika, że 26% ankietowanych najwięcej pieniędzy na początku roku szkolnego wydaje na buty. Kolejne miejsca na podium zajmują podręczniki (19%) i plecaki (12%). Mniejsze sumy ankietowani przeznaczają na artykuły plastyczne (10%), strój sportowy (8%) i zeszyty (6%). Na kolejnych miejscach znalazły się piórniki (5%), długopisy, worki na buty, mundurki (po 4%), czy pojemniki na kanapki (2%).

Gdzie kupujemy najczęściej?

Najbardziej popularnym elementem szkolnej wyprawki są wspomniane podręczniki. Eksperci Okazje.info zapytali więc ankietowanych o to, gdzie najczęściej je kupują. Okazuje się, że aż 35% badanych nabywa je przez Internet. Nieco mniej osób, bo 26% kupuje je w księgarniach stacjonarnych. Natomiast 7% odkupuje je od znajomych lub rodziny, a 5% poszukuje ich w antykwariacie. Pozostała, dość liczna grupa (27%) wskazała, że nabywa je w jeszcze innym miejscu – być może na popularnych targach książki.

Podręczniki w internecie, reszta w sklepach stacjonarnych

O ile zakup podręczników cieszy się największą popularnością w internecie, to pozostałe przybory szkolne kupowane są w sklepach stacjonarnych (potwierdza to 76% osób). Być może wynika to z faktu, iż zakup zeszytów, piórnika czy plecaka to swoisty rytuał, który wpisany jest w szkolny cykl życia rodzica i dziecka. Dla 13% ankietowanych mimo wszystko wygodniejsze są zakupy w internecie, a 11% odwiedza trwające w tym czasie szkolne kiermasze.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Grupy Okazje wynika, że nowy rok szkolny to nie lada wyzwanie dla każdego rodzica. Dlatego też znaczna część osób rozkłada je w czasie i kompletowanie szkolnej wyprawki zaczyna już w lipcu. Interesujące jest także to, że w zależności od akcesoriów szkolnych, rodzice decydują się częściej na zakupy w sklepach stacjonarnych, albo w internecie. Niezależnie jednak od miejsca zakupów czy też terminu ich realizacji to duże przedsięwzięcie finansowe, które z pewnością uszczupla domowy budżet. Niemniej jednak uśmiech dziecka, zadowolonego ze swojej wyprawki, a następnie dobre oceny na jego świadectwie są z całą pewnością warte tych poświęceń.