statystyki

Rząd odbiurokratyzowuje szkolnictwo wyższe. Oby ten trend został utrzymany

autor: Bogumił Szmulik02.06.2016, 07:19; Aktualizacja: 02.06.2016, 08:34
Szkoła, nauczyciel, tablica

Projekt jest wynikiem legislacyjnej metody konsultowania projektowanych rozwiązań, polegającej na organizowaniu prekonsultacji.źródło: ShutterStock

Do Sejmu wpłynął rządowy projekt nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw. Dokument ten ma charakter przekrojowy: przewiduje kilkadziesiąt zmian w przepisach dotyczących szkolnictwa wyższego i nauki, normujących szerokie spektrum różnorodnych materii, od ram kwalifikacji przez obowiązki sprawozdawcze i informacyjne ciążące na uczelniach aż po pożyczki i kredyty studenckie. Jest to kolejna w ostatnich latach nowelizacja przepisów dotyczących systemu szkolnictwa wyższego (dwie poprzednie, równie obszerne, weszły w życie w 2011 i 2014 r.), jednak ta wyróżnia się wśród poprzednich z kilku względów.

Po pierwsze zwraca uwagę wymiar deregulacyjny projektowanych unormowań. Pojęcie „deregulacji” może być rozumiane rozmaicie, niemniej w tym przypadku mamy do czynienia z działaniem koncentrującym się głównie na usunięciu unormowań o charakterze biurokratycznym. Tym samym, po latach dokładania obowiązków w obrębie szkolnictwa wyższego, rząd przygotował projekt aktu, który hołduje odmiennej filozofii.

Podstawą nowo projektowanych zmian jest zasadne przeświadczenie o tym, że obowiązki tego rodzaju powinny być racjonalizowane, czyli minimalizowane w takim zakresie, w jakim nie będzie to negatywnie wpływało na prowadzenie działalności naukowej i dydaktycznej. Nie bez znaczenia jest w tym kontekście także postępujący proces cyfryzacji życia, który wymusza zmiany w prawie odnoszące się do funkcjonowania instytucji wykonujących zadania publiczne.

Projekt nowelizacji wpisuje się w przejawiający się na przestrzeni kilku ostatnich lat trend legislacyjny, którego istotą jest identyfikowanie instytucji prawnych oraz procedur skonstruowanych w mało przyjazny sposób, a także odstających od realiów społecznych i gospodarczych – oraz usuwanie tych elementów normatywnych, które owe niedoskonałości przewidują. Można przypomnieć, że odnotowaliśmy już – w poprzedniej kadencji Sejmu – ustawy deregulacyjne, odnoszące się do ułatwień w zakresie wykonywania niektórych zawodów i prowadzenia niektórych rodzajów działalności, a także ustawę o redukcji obciążeń administracyjnych w gospodarce.


Pozostało jeszcze 68% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane