- niepotrzebnie tworzy się biurokratyczną konieczność opiniowania przez kuratora pozytywnych przecież inicjatyw samorządu zmierzających do rozszerzania oferty edukacyjnej, i to w dodatku z możliwością ich blokowania - uważa Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.
Kuratoria znów mają silną pozycję. Praktycznie będą decydować o wszystkim, co chce zrobić gmina w oświacie. Czy to oznacza więcej pracy?
Reklama
Analizując zmiany, muszę stwierdzić, że nie spowodują one znacznego zwiększenia obowiązków dla pracowników kuratorium. Nowelizacja dotyczy przede wszystkim sieci placówek oświatowych – procedur ich zakładania, przekształcania i likwidowania. Dotychczas każdy wniosek w tej kwestii też był przez nas rozpatrywany. Zmiana zasadnicza dotyczy związania samorządu opinią kuratora – dotychczas nie musiały być brane pod uwagę przy podejmowaniu uchwał likwidacyjnych.

Reklama
Teraz samorządy będą mogły zakładać i prowadzić w ramach zadań własnych publiczne placówki doskonalenia nauczycieli, zakłady kształcenia nauczycieli i biblioteki pedagogiczne. Tu będzie też wymagana pozytywna opinia. Czy to nie przesada?
Przyjęto takie założenie, że potrzeby w tym zakresie najlepiej będzie znał kurator, który uzyska decydujący głos. W mojej ocenie jest to kompetencja zbędna - niepotrzebnie tworzy się biurokratyczną konieczność opiniowania przez kuratora pozytywnych przecież inicjatyw samorządu zmierzających do rozszerzania oferty edukacyjnej, i to w dodatku z możliwością ich blokowania. Wydaje mi się, że bardziej wskazane jest opiniowanie planów pracy tych placówek pod kątem organizowania i prowadzenia doskonalenia oraz dokształcania zawodowego nauczycieli w zakresie wynikającym z kierunków polityki oświatowej państwa, ustalanych przez ministra edukacji na dany rok szkolny.
Także ustalenie sieci przedszkoli na terenie gminy może nastąpić po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora. Czy kurator skupi się teraz na mierzeniu drogi każdego dziecka z domu do przedszkola?
Każda zmiana sieci będzie wymagała pozytywnej opinii kuratora. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 14a ust. 2 ustawy opinia kuratora oświaty będzie dotyczyła zgodności tej sieci z warunkami określonymi w ust. 2. Badaniu będzie podlegało, czy zapewnia się dzieciom zamieszkałym na obszarze gminy możliwość korzystania z wychowania przedszkolnego oraz czy droga dziecka z domu do publicznego przedszkola, innej publicznej formy wychowania przedszkolnego, niepublicznego przedszkola albo niepublicznej innej formy wychowania przedszkolnego nie przekracza 3 km. Tu pojawia się pytanie natury technicznej – jak kurator ma weryfikować podane we wskazanym przepisie odległości?
Do tej pory przekazanie innemu podmiotowi szkół do 70 uczniów oznaczało dla samorządu konieczność uzyskania pozytywnej opinii kuratora. Przy likwidacji gmina nie musiała się z nią liczyć. Ważne było tylko, aby się do niej odniosła. Samorządy obawiają się, że teraz kurator będzie blokował tego typu decyzje. Czy to właściwy kierunek?
Ta niekonsekwencja została właśnie usunięta. Nie zgadzam się z tym, że kurator będzie tylko blokował. Dotychczas wydając każdą opinię, brałem pod uwagę stanowisko lokalnej społeczności: rodziców, nauczycieli, związków zawodowych. Analizowałem, jak wielu uczniów dotknie ta zmiana, zwracałem uwagę na prognozy demograficzne, warunki, w jakich będą się uczyć po likwidacji szkoły, przyglądałem się organizacji dowozu i opieki w świetlicy, wynikom nauczania, losom nauczycieli. Ważne były społeczne skutki projektowanych zmian. Uwzględniane były też oczywiście racje samorządów, w tym podnoszone najczęściej - związane z kosztami utrzymania szkoły. Wszystkie informacje o zasadach likwidacji, przekształceniach oraz opiniowaniu były zamieszczone na stronie internetowej kuratorium. Często przed wydaniem opinii rozmawiałem i z samorządem, i z przedstawicielami lokalnej społeczności. Kiedy widziałem, że samorząd jest przekonany do likwidacji szkoły, rozmawiałem z rodzicami i nauczycielami, aby rozmawiali z samorządem o alternatywie pozwalającej na przekazanie szkoły do prowadzenia innemu podmiotowi bez konieczności jej likwidacji. Często rodzice i nauczyciele potrafili się zorganizować, zakładali stowarzyszenie i przejmowali szkołę. Spotykając się z wójtami, sugerowałem im, aby rozmawiali z radą pedagogiczną i rodzicami, przekonywali ich do swoich planów, prosili o opinie, wysłuchali argumentacji. Dialog i wypracowanie kompromisu jest moim zdaniem właściwym kierunkiem działania w tych sprawach, a nie dyktat którejkolwiek ze stron. Takie same działania będą kuratorzy prowadzić po zmianie przepisów, a niewątpliwą wartością jest procedura odwoławcza.
W nowelizacji znalazł się też art. 17, który jasno wskazuje, że przy wszystkich zmianach, w tym likwidacji placówek, których procedura była już wcześniej rozpoczęta, a nie zakończona, trzeba uwzględniać wiążące opinie kuratora. Czy ten przepis skutkuje działaniem prawa wstecz?
Faktycznie brzmienie art. 17 ustawy nowelizującej może budzić wątpliwości. W sytuacji kiedy przed wejściem noweli w życie (23 stycznia 2016 r.) nie została podjęta ostateczna uchwała o likwidacji lub przekształceniu szkoły, ma być stosowany zmieniony art. 59 ust. 2 i 2c, zgodnie z którym likwidacja lub przekształcenie może nastąpić tylko po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora, opinia ta ma zaś formę postanowienia, na które przysługuje zażalenie do ministra edukacji narodowej. Wynika z tego, że nawet jeżeli kurator już opiniował zamiar likwidacji lub przekształcenia, a procedura ta nie zakończyła się uchwałą o likwidacji lub przekształceniu szkoły, to organ prowadzący musi na nowo wystąpić do kuratora o opinię, która musi zostać wydana w formie postanowienia i która musi być pozytywna, żeby organ mógł zlikwidować lub przekształcić szkołę.
Czy jest to wsteczne działanie nowego prawa - poniekąd tak, chociaż można to tłumaczyć w taki sposób, że skoro nie ma jeszcze uchwały o likwidacji lub przekształceniu, to procedura jest w toku i do jej zakończenia potrzebne jest uzyskanie opinii kuratora według obecnie obowiązujących (czyli nowych) przepisów.
WAŻNE Osoby powołane na stanowisko kuratora oświaty zgodnie z dotychczasowymi przepisami i zajmujące je w dniu wejścia w życie nowelizacji, czyli 23 stycznia 2016 r., będą zajmowały to stanowisko do dnia powołania kuratora oświaty zgodnie nowymi regulacjami, ale nie dłużej niż do 23 kwietnia 2016 r.