Szpanowski: Zmieniać, by zostało, jak jest

autor: Marek Szpanowski29.10.2015, 07:51; Aktualizacja: 29.10.2015, 08:54
Szkoła, nauczyciel, tablica

Nauczycielom podniesie się status, uwolni od papierków i zlikwiduje godziny karciane.źródło: ShutterStock

Kampania wyborcza zaprowadziła nas w stronę jesiennego przesilenia. Co zmiany AD 2015 oznaczają dla nas, śmiertelników? Gdy mądrość konwencjonalna mówi o zwrocie w prawo, a media straszą kryzysowym wpływem obietnic na budżet – nie poprzestawajmy na pozorach. Nie dajmy się też zwariować ideologizacji. „Rewolucja konserwatywna” ani nie przyniesie pandemonium, ani nie uzdrowi społecznej frustracji – o ile w ogóle nastąpi.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Trendy zostały juz wyznaczone.(2015-10-29 09:38) Zgłoś naruszenie 00

    Oj, zaszpanował ktoś tym artykułem. Śmiertelnicy maja to do siebie, że lubią się nawzajem wyzyskiwać. PO wyzyskiwało tych mniej zamożnych, na rzecz tych którzy mogli jeść na ich koszt przysłowiowe już "ośmiorniczki"

    Dziś PIS zabiera te ośmiorniczki i rzuca tym mniej zamożnym pod postacią dodatków na dzieci, sprawiedliwości emerytalnej itd. Innymi zwrot dziejowej sprawiedliwości społecznej..

    Autor ma i nie ma racji twierdząc "nic się nie zmieni" .
    Nic się nie zmieni bo jak zawsze bardziej cwani będą wyzyskiwać tych mniej cwanych.
    A miernota polityczna zawsze nie potraktuje wyborów jako "służby Polsce", ale jako dostęp do koryta. Przegrana PO-PSL (afery, nepotyzm) to doskonały przykład korzystania z tego koryta dowolnie kosztem, głownie tych gorszych obywateli.

    Ale jest też kilka rzeczy , które zmienią się na pewno, to odwrót od pasożytniczej w nadmiarze opcji politycznej na rzecz bardziej sprawiedliwego podziału tego budżetowego tortu. Odczują to głównie ubodzy obywatele. I czy to się komukolwiek będzie podobać czy nie , to już się staje powoli faktem.

    Czy budżet to wytrzyma , zależy od decyzji politycznych i gospodarczych PIS (jak opodatkowanie: banków, koncernów czy uszczelnienie szarej strefy, VAT itd,), Opodatkowanie, które jest przywróceniem ładu, gdzie polskie podmioty gospodarcze stały w gorszej sytuacji do "koncernów" czy zachodnich Banków,, które w wielu krajach już takie podatki płacą. Tworzenie więc normalności na rzecz tego okradzionego społeczeństwa poprzez nie sprawiedliwie rozłożona transformację systemu postkomunistycznego.


    Powrót do sprawiedliwości dziejowej, jakby to nie zabrzmiało się właśnie dokonuje.
    Nic się ne zmieni w statystykach UE -Polska dalej będzie pod względem innowacyjności gospodarczej na dnie czyli będziemy wyprzedzać tylko Rumunię (ale to zasługa głównie 8 lat rządów PO-PSL).

    A to stwarza na przyszłość złe rokowania. Przemysł polski bez wprowadzenia innowacyjnych technologii, zepchnie nas do "trzeciego świata" w momencie gdy np.zachodnie technologie i kapitał z tym związany opuści naszą strefę geograficzną z przyczyn politycznych bądź finansowych.

    Wtedy się okaże , że nie posiadając własnego przemysłu innowacyjnego , a posiadając olbrzymi bilionowy dług (też główna zasługa PO-PSL) jesteśmy skazani na grecki scenariusz. Wbrew propagandzie sukcesu (Zielona Wyspa) jesteśmy biednym, innowacyjnie zacofanym krajem , bez przemysłu (koncernów) . Koncernów, które tworzą przyszły ,globalny kształt rynków światowych.

    PIS nawet jakby poszedł drogą PO. to jak pokazuje historia nie zmienił by jej biegu. Status zadłużonego nadmiernie kraju (celowo - "neokolonializm"), tylko z kilkoma "koncernami " w tle typu KGHM, CIECH itp. bez nowoczesnej gospodarki jest państwem (jak wiele innych z zadłużeniem nie do spłacenia) przeznaczonym do odstrzału cywilizacyjnego na rzecz trendów NWO (New World Order) gdzie państwowość, narodowość będzie najmniej ważna. To proces , który już od dłuższego czasu trwa.

    I to są te największe zachodzące zmiany (mało widoczne bo to długi proces), których się nie zaleca dostrzegać. Wierzyciele zadłużonych krajów wiedzą co robią , ale kiedyś powiedzą "sprawdzam" i staną się właścicielami wszystkich zadłużonych państw na świecie czyli "elitarnym rządem światowym wierzycieli" pod egidą ONZ.
    A mówi o tym AGENDA ONZ 2030 (tzw.zrównoważonego rozwoju świata) ..

    Ale nie nazwy są tu ważne ale cel do którego dążą te wierzycielskie siły - elity świata zachodniego.
    W tym kontekście cokolwiek PIS i inne przyszłe partie by nie zrobiły, zda się na tyle na ile nam Ci nasi wierzyciele ( 'banksterstwo") pozwoli. Nic się nie zmieni bez ich zgody redaktorze - i tu pełna zgoda: "nic się nie zmieni"( trendy zostały wyznaczone).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane