Oświatowe związki zawodowe chciałby w 2023 r. powtórzyć scenariusz z kwietnia 2019 r., kiedy to dwie największe centrale (Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych, bez udziału Solidarności) zdecydowały o strajku generalnym w szkołach i przedszkolach. Jednak z wewnętrznych sondaży wśród związkowców wynika, że nie ma już tak dużego zapału do protestu. Wszyscy pamiętają, że za ten kilkutygodniowy okres nauczyciele nie otrzymywali pieniędzy, a utworzony fundusz przy ZNP był kroplą w morzu potrzeb. Tamte doświadczenia, mimo rozgoryczenia nauczycieli, nie zachęcają do podejmowania kolejnych prób.

Brak rekompensat