W projekcie, przygotowanym przez Ministerstwo Edukacji i Nauki, zaproponowano m.in. zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli, zwiększenie wysokości tzw. średniego wynagrodzenia dla nauczycieli w pierwszych latach pracy w zawodzie oraz wprowadzenie jednej godziny "dostępności" nauczyciela w szkole.

Przedstawiając stanowisko PiS wobec projektu, Lidia Burzyńska (PiS) wskazała, że podstawowym założeniem projektowanych zmian jest uproszenie i odbiurokratyzowanie systemu awansu zawodowego nauczycieli. "W toku ożywionej dyskusji społecznej pojawiały się głosy mówiące, że dotychczasowy system awansu zawodowego jest nadmiernie zbiurokratyzowany i skomplikowany. I ja to potwierdzam, jako wieloletni dyrektor, że tak właśnie było" - powiedziała. Mówiła też o innych zaproponowanych zmianach, m.in. o możliwości organizowania "oddziałów dziecięcych" przy szkołach polskich za granicą. Poinformowała, że klub PiS udziela poparcia projektowi. Jednocześnie złożyła poprawki do niego.

"Ten projekt to jakaś polityczna schizofrenia: pani minister (edukacji Anna) Zalewska wydłużała awans, pan minister (edukacji i nauki) Przemysław Czarnek go skraca. Minister Zalewska wykreśliła godziny karciane, minister Czarnek je przywraca. Traktujecie szkołę jak piłkę bejsbolową, rzucacie ją w różne strony, w zależności od widzimisię ministra, bez zastanowienia się, jaki będzie to miało skutek dla dzieci" - powiedziała Krystyna Szumilas (KO). Przypomniała, że wszystkie związki zawodowe zrzeszające nauczycieli protestowały przeciwko temu projektowi.

Reklama

Poinformowała, że KO zgłasza do projektu trzy poprawki. W pierwszej z nich proponuje zwiększenie tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego. W drugiej proponuje wykreślenia zapisów dotyczących godziny dostępności, a w trzeciej - zwiększenie jednorazowe dodatku na start dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie z 1000 zł do 3000 tys. zł.

Reklama

Krystyna Kretkowska (Lewica) zacytowała fragment uzasadnienia projektu mówiący o uproszeniu i odbiurokratyzowaniu awansu zawodowego nauczycieli oraz zagwarantowaniu nauczycielom wyższego wynagrodzenia. "To są podstawowe problemy polskiej oświaty (...) jednak zapisy tej ustawy czynią te deklaracje pustym, cynicznym chwytem propagandowym. Nie będzie podniesienia zarobków nauczycielskich, nie będzie uproszenia zbędnej papierologii, za to będzie postępujące upolitycznienie, ideologizacja i zamordyzm, jak to się kiedyś mówiło" - powiedziała. Złożyła wniosek o odrzucenie projektu nowelizacji.

Jednocześnie Kretkowska złożyła do niego poprawki. W pierwszej z nich zaproponowała powiązanie wysokości wynagrodzenia nauczycieli z wysokością średniego wynagrodzenia w gospodarce, a nie z wysokością kwoty bazowej określanej co roku w ustawie budżetowej. W drugiej - zwiększenie tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli mianowanych o 30 proc., a nauczycieli dyplomowanych o 40 proc.

Dariusz Klimczak (KP) ocenił zaproponowane w projekcie zmiany dotyczące awansu i wynagrodzeń jako miałkie. "Ani nie upraszczają awansu zawodowego nauczycieli, ani nie widać walki z biurokratyzacją, ani nie ma oczekiwanych przez nauczycieli podwyżek. Wszyscy doskonale wiemy, jakich zmian oczekują nauczyciele, rodzice, samorządy, wszyscy ci, którzy są związani ze szkołą, dlaczego tego rząd nie robi? Brakuje odwagi, czy pieniędzy? A może pomysłu na to, jak ma wyglądać polska szkoła przyszłości?" - pytał. "Nawet uległa rządowi Solidarność nie zostawiła na tym projekcie suchej nitki" - dodał.

Michał Gramatyka (Polska 2050) wskazał, że podwyżki dla ministrów i wiceministrów, parlamentarzystów "wprowadzono szybciutko", tymczasem - jak wskazał - nauczyciel "kontraktowy po ostatnich zmianach, po ostatniej jałmużnie w wysokości 4,4 proc. zarabia jedną czwartą tego, co szeregowy parlamentarzysta". "Wasz projekt nowelizacji Karty Nauczyciela niby niesie za sobą podwyżki, niby, bo ten prezent na koniec roku szkolnego, gdy go rozpakować, rozczarowuje zawartością" - ocenił. "Znowu rząd dzieli nauczycieli na tych, którzy na podwyżki zasługują i na tych, którym podwyżki się nie należą. Zastanawiam się, jaki jest klucz do zrozumienia tej sytuacji: może wy chcecie młodych zatrzymać, rzucając im coś na osłodę, a jeśli chodzi o starszych, to przyjęliście założenie, że i tak pracują dla idei, więc finansowo nie trzeba ich doceniać" - powiedział.

Gramatyka zapowiedział poparcie dla poprawek zgłoszonych przez KO i poparcie dla wniosku o odrzucenia projektu.

Konrad Berkowicz (Konfederacja) ocenił natomiast, że "w edukacji w Polsce nadal panuje komuna". "To, co słyszymy, to jest dyskutowanie o tym, jak pracownicy komunistycznego zakładu pracy, jakim jest obecnie państwowe szkolnictwo, powinni zarabiać. To jest komunistyczny zakład pracy, w którym wszyscy nauczyciele na pewnym etapie zarabiają tak samo. Wszyscy dostają tak samo wysokie, a w zasadzie tak samo niskie - niezależnie od tego, czy nauczyciel jest marny, czy wybitny" - podkreślił. "To demotywuje przede wszystkim potencjalnie doskonałych nauczycieli, żeby zatrudniali się w szkolnictwie" - dodał.

"My proponujemy nie gmerać w tym systemie, tylko go zmienić" - wskazał Berkowicz. Opowiedział się za wprowadzeniem bonu edukacyjnego i możliwość wyboru przez rodziców spośród szkół, które będą konkurować między sobą.

W związku ze złożeniem poprawek projekt nowelizacji Karty Nauczyciela trafi teraz do sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, celem ich zaopiniowaniach. Posiedzenie komisji w tej sprawie ma odbyć się w środę wieczorem.

Zgodnie z projektem nowelizacji, liczba stopni awansu zawodowego zostanie zmniejszona. Likwidacji mają ulec dwa stopnie awansu zawodowego nauczycieli: nauczyciel stażysta i nauczyciel kontraktowy. Po ich likwidacji w systemie - zamiast czterech stopni awansu zawodowego będą - nauczyciel początkujący (niemający stopnia awansu zawodowego) i – tak jak obecnie – nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany. Formalnie pierwszym stopniem awansu stanie się stopień nauczyciela mianowanego, o który młody nauczyciel będzie mógł się starać po 4 latach pracy. W tym okresie przez 3 lata i 9 miesięcy młody nauczyciel będzie odbywał nie staż, ale "przygotowanie do zawodu".

W związku z wprowadzeniem okresu "przygotowania do zawodu nauczyciela" zmianie ulegną zasady nawiązywania stosunku pracy z nauczycielem. Przez pierwsze 2 lata będzie on zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony. Po przepracowaniu co najmniej 2 lat w szkole i uzyskaniu co najmniej dobrej oceny pracy, nauczyciel będzie zatrudniany na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony.

Nauczyciel, który w ciągu 6 lat od rozpoczęcia odbywania przygotowania do zawodu nie uzyska stopnia nauczyciela mianowanego, będzie mógł być zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony na jeden rok szkolny. Umowa taka będzie mogła zostać zawarta więcej, niż jeden raz.

W projekcie nowelizacji zaproponowano też zmiany dotyczące wysokości tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli. Zgodnie z nim, średnie wynagrodzenie nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego ma wynosić 120 proc. kwoty bazowej, określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej. Obecnie średnie wynagrodzenie nauczycieli stanowi dla nauczyciela stażysty – 100 proc. kwoty bazowej, a dla nauczyciela kontraktowego – 111 proc. Wysokość średniego wynagrodzenia nauczyciela mianowanego i dyplomowanego ma nie ulec zmianie. Tak jak dotąd, ma wynosić dla nauczyciela mianowanego 144 proc. kwoty bazowej, a dla nauczyciela dyplomowanego – 184 proc. kwoty bazowej.

Zgodnie z procedowanym projektem nowelizacji Karty, w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy, nauczyciel zostanie zobowiązany do "dostępności w szkole w wymiarze 1 godziny tygodniowo", w trakcie której "odpowiednio do potrzeb, prowadzi konsultacje dla uczniów lub wychowanków lub ich rodziców". W przypadku nauczyciela zatrudnionego w wymiarze niższym, niż jedna druga obowiązkowego wymiaru zajęć, zostanie on zobowiązany do dostępności w wymiarze godziny w ciągu 2 tygodni. Jak podano w uzasadnieniu do projektu, chodzi o "zagwarantowanie uczniom i ich rodzicom możliwości konsultacji z nauczycielem."

W projekcie znalazły się też zapisy dotyczące m.in. ustanowienia Krajowej Administracji Skarbowej, jako niezależnej instytucji audytowej dla realizowanych przez Polskę programów unijnych Erasmus plus i Europejski Korpus Solidarności, a także umożliwiające tworzenie oddziałów dziecięcych dla dzieci w wieku 3-6 lat w szkołach polskich oraz w szkołach i zespołach szkół przy przedstawicielstwach dyplomatycznych, urzędach konsularnych i przedstawicielstwach wojskowych RP.

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka