– Wczoraj miałam spotkanie z rodziną, która dotarła do nas spod Lwowa. Ustaliłyśmy z mamą, że chłopiec pójdzie do szóstej klasy – mówi Justyna Franczak, dyrektorka szkoły podstawowej w Bytomiu. Ta rodzina ma Kartę Polaka i krewnych w Polsce, którzy dadzą im dach nad głową. Ale szkoła przyjmie każde inne dziecko, nawet jeśli nie ma dokumentów.
Minister edukacji przekazał dyrektorom szkół i organom prowadzącym informację na temat zasad przyjmowania cudzoziemców do polskich szkół w związku z sytuacją w Ukrainie. Zgodnie z nią uczniowie z Ukrainy w wieku 7–18 lat są przyjmowani na tych samych warunkach co polscy uczniowie. Wystarczy złożyć wniosek, a szkoła podstawowa, w rejonie której mieszka dziecko, przyjmuje z urzędu. Pozostałe szkoły – w miarę wolnych miejsc.