Dyrektorzy szkół, ale i samorządy dostrzegają negatywne konsekwencje zdalnego nauczania i podejmują działania, by pomóc uczniom nadrobić przed maturą czy egzaminem ósmoklasisty zaległości. Przykładem jest Nowy Dwór Mazowiecki, który na platformie zewnętrznej wykupił dla wszystkich uczniów ósmych klas zajęcia ukierunkowane na przygotowanie do egzaminów. Lekcje są prowadzone na żywo, ale z możliwością odtworzenia. Prowadzą je wykładowcy uniwersyteccy i eksperci z wieloletnim doświadczeniem w zdalnym nauczaniu. Miasto wydało na ten cel 31,8 tys. zł. Zanim jednak zakupiło platformę, zapytano dyrektorów placówek, czy są zainteresowani nowym narzędziem i ilu uczniów ich zdaniem powinno z niego skorzystać. Kolejnym krokiem było ustalenie harmonogramu zajęć z dostawcą platformy – miastu zależało, by zajęcia odbywały się w godzinach wieczornych, bo tak sugerowali uczniowie. Po podpisaniu umowy informacja o możliwości korzystania z platformy została rozesłana do dyrektorów szkół wraz z kodami dostępu, które przez e-dziennik i wychowawców zostały udostępnione konkretnym uczniom.
Z własnych zasobów
Inne samorządy uważają, że zakup dodatkowej platformy do nauki mija się z celem, skoro wcześniej zainwestowały w pakiet Office 365 oraz platformę Teams. Dlatego, jeśli już stawiają na kursy, to w ramach dostępnych narzędzi. Tę drogę za właściwą uznają też eksperci [opinia]. – Od 1 lutego organizujemy konsultacje dla ósmoklasistów i maturzystów. Do kwietnia zajęcia będą przeprowadzane w formie zdalnej oraz stacjonarnej w reżimie sanitarnym. Priorytetowe są konsultacje z przedmiotów obowiązujących na egzaminach. Mamy na ten cel 90 tys. zł – tłumaczy Anetta Konopacka z biura promocji i komunikacji społecznej Urzędu Miasta w Sopocie. Pieniądze zostaną przeznaczone przede wszystkim na dodatkowe wynagrodzenia dla nauczycieli, którzy konsultacje prowadzą od godz. 16.
Na konsultacje dla ósmoklasistów i maturzystów w formule online i stacjonarnej przy wykorzystaniu dostępnej w mieście od 2018 r. platformy edukacyjnej postawiła też Gdynia. – Dbamy, by uwzględniały aktualne wytyczne MEiN, MZ i GIS. Oprócz tego finalizujemy prace związane z przygotowaniem repozytorium dla ósmoklasistów i maturzystów – mówi Aneta Grygiel-Dorszewska, zastępca naczelnika wydziału edukacji Urzędu Miasta Gdyni. Jak wyjaśnia, jest to zbiór linków, pod którymi uczniowie znajdą kompendium wiedzy niezbędnej do zdania egzaminu oraz informacje na temat tego, jak technicznie się do niego przygotować.
W podobnym kierunku podążyli Gdańsk, Kraków i Poznań. Te miasta jednak nie organizują samodzielnie lekcji wyrównawczych, lecz zachęcają do tego dyrektorów, zostawiając decyzję w tej sprawie całkowicie w ich rękach. – Wydział edukacji w kwestii organizacji zajęć wyrównawczych wydawał dyrektorom szkół rekomendacje. Natomiast decyzję o sposobie ich realizacji podejmują oni indywidualnie, biorąc pod uwagę zarówno potrzeby uczniów, jak i organizację pracy szkoły – mówi Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu. Rolą samorządów jest natomiast pokrywanie wydatków z tym związanych. – Szkoły, składając wnioski na dodatkowe zajęcia, mogą wskazać działania nakierowane na wsparcie uczniów w okresie pandemii, ze szczególnym uwzględnieniem wyrównywania szans po edukacji zdalnej. Takie wnioski otrzymają dodatkowe punkty. Termin ich składania minął 8 marca – mówi Joanna Żabierek, rzecznik prezydenta Poznania.
Produkt szyty na miarę
Miasta deklarują, że konsultacje nie są prowadzone ad hoc, a z wcześniejszym przygotowaniem. – Zapytaliśmy dyrektorów placówek oświatowych, ile dodatkowych godzin chcą zaoferować uczniom i z jakich przedmiotów.Przystaliśmy na wszystkie propozycje, czyli nie ograniczaliśmy ich potrzeb koniecznością oszczędności – wyjaśnia Piotr Płocki, naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miasta Sopotu.
Efekt jest taki, że w jednych placówkach na konsultacje przeznaczonych jest sześć godzin tygodniowo, a w innych 25. Są prowadzone nie tylko z polskiego, matematyki czy angielskiego, ale też biologii, chemii, historii, WOS czy geografii. W sumie w ośmiu sopockich szkołach jest 108 godzin dodatkowych zajęć w skali tygodnia. Z każdych korzysta od około 30 do 120 uczniów. – Godzin konsultacyjnych jest tak dużo, by jak najlepiej przygotować wszystkich ósmoklasistów i maturzystów do zbliżających się sprawdzianów i egzaminów – tłumaczy Anetta Konopacka.
Wdrożenie rozwiązania ankietą poprzedziła też Gdynia. Była ona prowadzona przez dwa tygodnie we wszystkich szkołach. – Odpowiedzi udzielali dyrektorzy, rodzice uczniów ósmych klas oraz maturzyści, w sumie kilkaset osób. Okazało się, że uczniowie nie tylko czują, że mają braki w wiedzy, ale nie są też technicznie przygotowani, czyli nie wiedzą, jak wypełnić arkusz egzaminu czy dokumenty do liceum – tłumaczy Aneta Grygiel-Dorszewska i dodaje, że odpowiedzi na te pytania znajda się w repozytorium, któremu towarzyszyć będą szkolenia nauczycieli mających prowadzić konsultacje doszkalające dla uczniów. – Przejdą je chętni nauczyciele, których wytypują dyrektorzy. Szkolenia zajmą kila dni, w sumie osiem godzin. Obecnie szukamy specjalistów, którzy je przeprowadzą. Zależy nam, by były to osoby z branży, czyli związane z kuratorium – dodaje urzędniczka. Całość jest finansowana z budżetu miasta, koszty nie zostały jeszcze dokładnie oszacowane, ale miasto zakłada, że wyniosą kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Kursy doszkalające
Jeszcze w innym kierunku poszła Warszawa. Postanowiła wykorzystać doświadczenie z wakacji, gdy zorganizowała Warszawską Szkołę Letnią dla uczniów siódmych klas szkół podstawowych oraz przyszłych maturzystów. Przez pięć tygodni z zachowaniem reżimu sanitarnego w stacjonarnych zajęciach uczestniczyło 150 osób. – W tym roku, w trakcie ferii zimowych, zorganizowaliśmy Warszawską Szkołę Zimową. Były to bezpłatne kursy online z przedmiotów humanistycznych oraz matematyczno-przyrodniczych dla warszawskich uczniów, którzy zdają egzaminy ósmoklasisty i maturę. W 1440 godzinach lekcyjnych online udział wzięło 1710 uczniów z 946 szkół – wyjaśnia Karolina Gałecka, rzeczniczka Urzędu m.st. Warszawy. Zajęcia odbywały się w dwóch formach – zajęć uzupełniających i porządkujących wiedzę oraz rozwijających zainteresowania z następujących przedmiotów: matematyki, języka polskiego, języka angielskiego, historii i WOS, geografii, biologii, fizyki i chemii. Prowadziło je 41 nauczycieli pracujących na co dzień w warszawskich szkołach. – Widząc ogromne zainteresowanie, Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń przygotowuje cykl filmów edukacyjnych dla uczniów obejmujący zagadnienia z zakresu egzaminu ośmioklasisty z: matematyki, języka polskiego i języka angielskiego, do samodzielnej nauki i powtórzenia materiału w domu. Powstaną one we współpracy z nauczycielami oraz z wykorzystaniem narzędzi dostępnych w pracowniach medialnych warszawskich szkół – dodaje Karolina Gałecka. I przyznaje, że nie obyło się przy tym bez dodatkowych wydatków. Samorząd warszawski z miejskiego budżetu na dodatkowe zajęcia dla uczniów przeznaczył w tym roku ponad 42 mln zł. Przy czym to dyrektorzy szkół ustalają, jakie zajęcia dodatkowe organizują w ramach tych godzin dodatkowych – mogą to być również zajęcia wyrównawcze czy przygotowujące do egzaminów.
Nie tylko dla ostatnich klas
Na wyrównanie wiedzy postawiła też Częstochowa. W marcu ruszyła tu druga edycja programu „EDU-AKCJA – to wiem, to rozumiem, to umiem”, którego celem jest przeciwdziałanie negatywnym społecznym skutkom pandemii. Zajęcia są jednak nie tylko przeznaczone dla uczniów ostatnich klas, którzy za kilka miesięcy będą zdawać egzaminy. – Tym razem są to zarówno zajęcia wyrównawcze, jak i rozwijające dla ucznia zdolnego. Chcemy objąć nimi 2,5 tys. dzieci i młodzieży w klasach I–VIII – wyjaśnia nam prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. Dodaje, że program ma być pomocny w opanowaniu i utrwalaniu wiadomości przewidzianych w podstawie programowej. Druga edycja akcji, która potrwa do końca maja, objęła od początku marca 13 placówek i 2504 osób. Łączna liczba godzin przewidzianych na zajęcia to 4781, z czego mniej więcej 25 proc. zostanie przeznaczonych na pracę z uczniem zdolnym, a reszta – na zajęcia wyrównawcze. ©℗

opinia eksperta

Marek Pleśniar dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej
Do przeprowadzenia dobrych kursów i konsultacji wyrównawczych nie potrzeba dodatkowych platform. Z powodzeniem można wykorzystać narzędzia już istniejące w samorządach, do tego Facebooka, Messengera czy Skype’a, choć te z udziałem ekspertów z uczelni wyższych są na pewno wartością dodaną. Szczególnie gdy są to wykładowcy największych uczelni w kraju, będących marzeniem wielu absolwentów. Ważne jest, by pamiętać o różnorodności zajęć. Zatem, by nie było to tylko powtarzanie materiału, lecz i rozszerzanie już pozyskanej wiedzy. Moim zdaniem w tym roku samorządy i szkoły powinny jednak odpuścić presję na wynik, a postawić wyłącznie na ucznia. Zatem dodatkowe kursy powinny służyć poprawie komfortu zdających, a nie prowadzić do tego, by dana szkoła czy miasto najlepiej wypadło w jakimś ogólnopolskim rankingu. ©℗