statystyki

Więcej szkół na darmowym podręczniku jest w województwach biedniejszych

autor: Sylwia Czubkowska09.07.2014, 07:30; Aktualizacja: 09.07.2014, 09:03
Mimo spadku nakładów obroty są coraz większe

Mimo spadku nakładów obroty są coraz większeźródło: DGP

Jedynie 9 proc. szkół podstawowych nie zamówiło w MEN rządowego podręcznika. Większość z nich to podstawówki społeczne i prywatne.

Wczoraj weszła w życie ustawa wprowadzająca nowy podręcznikowy ład. Od tego roku szkolnego najpierw pierwszaki, a w kolejnych latach także dzieci z klas drugich i trzecich będą mogły uczyć się z bezpłatnego, stworzonego na zamówienie MEN „Naszego elementarza”. Książka ta nie jest obowiązkowa i to szkoły miały zdecydować, czy będą z niej uczyć. Z najnowszych danych resortu edukacji wynika, że na rządowy podręcznik zdecydowało się 91 proc. podstawówek. I to pomimo ostrej walki wydawców z tym planem, oskarżeń autorki podręcznika o plagiat, zarzucania rządowi nacjonalizacji rynku i licznych krytycznych głosów ekspertów od pedagogiki.

Łącznie szkoły zamówiły ponad 555 tys. książek, co według wyliczeń resortu pokrywa 90 proc. zapotrzebowania. Ostatecznie chętnych może być więcej. Choć pierwotnie szkoły miały zamówienia do MEN składać do końca czerwca, to zgodnie z ustawą mają na to czas do połowy września.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Miral(2014-07-16 21:15) Zgłoś naruszenie 00

    Prawdziwy dramat zacznie się, gdy po roku użytkowania za darmo nastąpi ocena tych darmowych podręczników, a raczej tego co z nich zostanie. I wtedy te darmowe rodzice będą musieli odkupic, gdy dziecko pokoloruje, ubrudzi, zniszczy czy zgubi. Przeżyłam coś podobnego w pierwszej mojej pracy od 1982 roku. Tylko dzieci wtedy nie niszczyły rzeczy, nie nosiły picia w plecakach itp. I wtedy przez 3 lata swobodnie podręczniki służyły dzieciom.

    Odpowiedz
  • taaaaaa(2014-07-13 10:20) Zgłoś naruszenie 00

    Az strach pomyslec ile uczelni by upadlo gdyby tak uczelnie musialy udostepniac na 5 lat e-booki studentom ,ale wylacznie podrecznikow akademickich pisanych przez ich kadre.E-booki,bo w wersji papierowej mozna sobie wybrac innego autora.Czyli gdyby uczelnie dawaly dostep d edukacji na poziomie akademickim,a nie tylko wykladow czy egzaminow.

    Okolo 5-7 tys. musi miec student prawa na podreczniki akademickie,a 10 tys.trzeba na podreczniki niezbedne do zdania egz.zawodowych prawniczych.Ksero jest niewykonalne.

    Selekcja doskonala.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane