Sejmowe głosowanie przesądzi o losach referendum edukacyjnego. To kolejny etap wieloletniego sporu wokół wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, który jest jedną ze sztandarowych reform rządu Donalda Tuska. Wynik głosowania jest wciąż otwarty, ale PSL zdecydowało się wprowadzić dyscyplinę partyjną. Przed głosowaniem przypominamy, jak zmieniał się kształt reformy w ciągu kilku ostatnich lat.

Źródłem kłopotów koalicyjnych w ostatnich dniach jest prawdopodobnie poseł PSL Eugeniusz Kłopotek, który stwierdził, że wprowadzenie dyscypliny partyjnej podczas głosowania będzie poważnym błędem. Poseł zadeklarował, że nie zastosuje się do zaleceń klubu, nawet jeśli jego decyzja miałaby zagrozić istnieniu koalicji z PO. Nie ma mowy o sporze wokół referendum – twierdzą zgodnie Ewa Kopacz i Władysław Kosiniak-Kamysz.

W piątek będzie się liczył każdy głos. Trzech posłów PSL-u wstępnie postuluje, że są gotowi poprzeć referendum. To może oznaczać, że koalicja nie uzyska większości potrzebnej do odrzucenia wniosku. Niezdecydowani ludowcy podejmą decyzję w ciągu ostatnich dni, mimo że spór wokół wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków toczy się od kilku lat.