Szkoła wyższa, która kończy swoją działalność, powinna zapewnić kształcącym się osobom możliwość dalszej nauki. Wydział przyjmujący zatwierdza listę zajęć już odbytych przez zainteresowanego.

Czy studia trzeba rozpocząć od początku

Reklama
Student informatyki likwidowanej placówki otrzymał propozycję podjęcia studiów na innej uczelni, ale miejsca oferuje ona tylko na matematyce. Jemu jednak zależy, aby zdobyć tytuł zawodowy magistra w zakresie informatyki. Znalazł inną szkołę wyższą, która mu odpowiada i prowadzi ten właśnie kierunek. Ukończył już drugi rok nauki na pierwszej uczelni. Czy będzie musiał rozpocząć kształcenie od pierwszego semestru w nowej placówce?

Reklama
Studenci, którzy chcą się przenieść na inną uczelnię, mają taką możliwość. Mogą też wnioskować o zaliczenie zajęć, które już odbyli. Dzięki temu studia będą mogli kontynuować np. od trzeciego roku. Jednak uczelnia przejmująca musi zatwierdzić zajęcia, które mają zostać uznane. W tym celu powinna sprawdzić, czy program, który już zaliczył student, pokrywa się z przedmiotami jego uczelni. Każda osoba studiująca jest rozliczana w systemie punktów ECTS (Europejski System Transferu Punktów). Każdy uzyskany punkt powinien odpowiadać 25–30 godzinom pracy studenta. Szkoła zatem sprawdzi, w jakiej mierze program już odbyty może zostać uznany.
Regulaminy uczelni określają, jakie są zasady ubiegania się o przepisanie przedmiotu. Zobowiązują studenta m.in. do dostarczenia sylabusa zrealizowanego przedmiotu wraz z informacją o jego wymiarze czasowym czy potwierdzenia uzyskanej oceny ze zrealizowanego przedmiotu w formie indeksu. Warto pamiętać, że liczba punktów ECTS nie zależy od uzyskanej oceny, a warunkiem ich przyznania jest spełnienie przez studenta wymagań dotyczących spełniania zakładanych efektów kształcenia.
Podstawa prawna
Art. 165 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).
Par. 2 rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz.U. nr 201, poz. 1187).

Czy osoba ma prawo do dalszej nauki na kierunku

Student drugiego roku socjologii dowiedział się, że wydział, na którym studiuje, będzie prowadził kształcenie tylko do końca roku akademickiego 2013/2014. Oznacza to, że nie będzie mógł uzyskać w tej placówce dyplomu magistra. Czy uczelnia musi mu zapewnić miejsca na innych studiach?
Zgodnie z przepisami założyciel uczelni może zlikwidować uczelnię niepubliczną po zapewnieniu studentom możliwości kontynuowania studiów. Regulacje ustawowe nie wskazują, o jakie studia chodzi. Zatem zdarza się tak, że uczelnia zapewnia miejsca np. na kierunku pokrewnym, w przypadku studentów socjologii otrzymują propozycję dalszego kształcenia na politologii. Uczelnia też nie na zawsze gwarantuje dalsze kształcenie na takich samych warunkach. Czyli bywa tak, że szkoła przyjmująca osoby na studia zmienia wysokość czesnego i innych opłat. Przed podjęciem nauki w szkole wyższej warto zatem zorientować się, czy np. zasady, na jakich uczelnia zapewni dalszą możliwość kształcenia w razie likwidacji, są określone w umowie zawartej ze studentem. Zdaniem ekspertów bowiem obecne przepisy w niewystarczający sposób chronią interesy studentów w tym względzie.
Podstawa prawna
Art. 26 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 572 z późn. zm.).

Czy można zmienić kierunek studiów

Osoba kształci się w szkole wyższej, która jest w trakcie likwidacji. Placówka zawarła umowę z inną uczelnią, w ramach której studenci zostaną przeniesieni do niej. Zachowane będą takie same warunki opłat i studiowania, jak w pierwszej szkole. Szkoła wyższa, która przyjmie studentów, ma bardzo bogatą ofertę kształcenia. Kształcący chciałby z niej skorzystać i zmienić kierunek studiów. Obecnie uczy się na drugim roku pedagogiki, a chciałby zamienić go na psychologię. Czy ma taką możliwość?
Można zmienić kierunek studiów w trakcie kształcenia. Jednak dziekan wydziału przyjmującego musi sprawdzić, w jakiej mierze zajęcia uzyskane na pedagogice pokrywają się z tymi na psychologii. Jeśli uzna, że są to zbyt duże różnice programowe, może nie zgodzić się, aby student automatycznie został przyjęty na trzeci rok studiów. Może jednak zaliczyć już odbyte zajęcia, które się pokrywają z programem studiów psychologicznych (np. logikę czy filozofię). Istnieje również możliwość, że przyjmie go na drugi rok, ale zobowiąże do wyrównania różnic programowych i wskaże termin, w jakim musi je zaliczyć.
Podstawa prawna
Art. 165 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).
Par. 2 rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz.U. nr 201, poz. 1187).

Czy można zaliczyć praktyki zawodowe

Osoba kształcąca się dowiedziała się o problemach finansowych uczelni. Planuje przenieść się z niej do innej placówki, ponieważ szkoła ma zostać zamknięta. Jest w trakcie odbywania praktyk. Dowiedziała się, że uczelnia, która ją przyjmie, może zaliczyć program studiów. Czy także praktyki mogą zostać uznane przez przyjmującą szkołę wyższą?
Przepisy wskazują, że punkty ECTS są przyznawane zarówno za praktyki, jak i zajęcia. Zatem jeśli student odbędzie staż, który zaliczy mu pierwsza szkoła wyższa, będzie mógł zostać uwzględniony przy przenoszeniu na inną uczelnię. Jednak to, ile punktów za nie ostatecznie uzyska, zależy od szkoły przyjmującej. Zgodnie bowiem z par. 2 pkt 4 rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz.U. nr 201, poz. 1187) student otrzymuje w jednostce przyjmującej taką liczbę punktów ECTS, jaka jest przypisana efektom kształcenia uzyskiwanym w wyniku realizacji odpowiednich zajęć i praktyk w tej właśnie placówce.
Podstawa prawna
Art. 165 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).
Par. 2 rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz.U. nr 201, poz. 1187).

Czy student będzie mógł wznowić studia

Osoba podjęła naukę w 2011 r. w niepublicznej uczelni. Zaliczyła trzy semestry. Jednak po tym okresie zdecydowała się przerwać studia i rozpocząć pracę. Teraz chciałaby wrócić na studia. Ale okazało się, że szkoła jest w stanie likwidacji i zakończy działalność w 2014 roku. Czy zatem może podjąć naukę tylko na innej uczelni?
Szkoła, która jest w stanie likwidacji, nie powinna już przyjąć tego studenta na studia, ponieważ nie będzie w stanie zapewnić mu możliwości ukończenia nauki. Przed nim bowiem jeszcze przynajmniej trzy semestry kształcenia. Ale lata nauki już zaliczone mu nie przepadną, jeśli zgłosi się do swojej macierzystej uczelni po dokumenty, które pozwolą ustalić, jaki program studiów już zaliczył. Dzięki nim dziekan innej uczelni będzie mógł przyjąć go na czwarty semestr, jeśli okaże się, że program studiów jest analogiczny do tego, który już zrealizował.
Podstawa prawna
Art. 165 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).
Rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 14 września 2011 r. w sprawie warunków i trybu przenoszenia zajęć zaliczonych przez studenta (Dz.U. nr 201, poz. 1187).

Czy uczelnia odda wpłacone już czesne za naukę

Uczelnia została postawiona w stan likwidacji. Założyciel będzie musiał ją zamknąć. Student uczy się obecnie na drugim roku. Podpisał umowę i zapłacił czesne za pierwszy rok nauki. Szkoła wyższa zaproponowała kontynuację kształcenia w innej szkole wyższej na tym samym kierunku i na tych samych zasadach. Jednak student twierdzi, że on zdecydował się na studia tylko ze względu na tę placówkę. Czy wystarczy wniosek o zwrot czesnego, aby uczelnia oddała mu pieniądze za pierwsze dwa semestry nauki?
Student nie otrzyma automatycznie zwrotu czesnego za pierwszy rok. Bowiem usługa była świadczona. Korzystał z zajęć i wykładów. Uczelnia zatem nie będzie chciała oddać pieniędzy za dwa pierwsze semestry, ponieważ poniosła z tytułu kształcenia tego studenta koszty. Wskaże także, że wywiązała się z ustawowego zapisu, który zobowiązuje ją do zapewnienia kontynuacji nauki. Warto jednak sprawdzić, czy umowa podpisana ze szkołą wyższą określa szczegółowe warunki, które wkazują, jakie zobowiązania ma uczelnia wobec studenta w momencie likwidacji.
Podstawa prawna
Art. 165 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).

Czy można unieważnić dyplom uczelni

Osoba zakończyła studia pierwszego stopnia. Obecnie studiuje w innej placówce. Nie ma jednak prawa do świadczeń pomocy materialnej, bo ukończyła już jedne studia. Dowiedziała się, że jej pierwsza uczelnia jest w stanie likwidacji. Dyplom, który zdobyła, nie jest jej potrzebny, nie przynosi też żadnego prestiżu. Czy może zrzec się dyplomu tej szkoły wyższej, aby otrzymywać świadczenie na drugich studiach?
Absolwent nie ma możliwości zrzeczenia się dyplomu studiów wyższych. Może po prostu jego nie używać. Osoba, która podejmie naukę w szkole wyższej, ma status studenta. Jest zatem uprawniona do różnych świadczeń, np. tańszych przejazdów i innych ulg. Może też korzystać z systemu pomocy materialnej, czyli np. stypendiów. Prawo to jednak przysługuje tylko na pierwszych studiach. Nie ma też znaczenia, czy osoba, korzystała z tej pomocy, czy nie. Rzecznik praw obywatelskich jednak zaskarżył ten przepis do Trybunału Konstytucyjnego. Domaga się, aby studenci mieli m.in. prawo do ubiegania się o stypendium rektora również na drugich studiach. Sprawą zajmie się we wtorek.
Podstawa prawna
Art. 184 ust. 5 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.).