Uczelnie mają problemy z ustaleniem osób, które mogą otrzymać stypendium rektora dla najlepszych studentów.

– Stosują różną praktykę w przydzielaniu tego świadczenia. Otrzymaliśmy informacje o wątpliwościach dotyczących jego przyznawania. Dlatego przygotowaliśmy własną interpretację w tej sprawie i przekazaliśmy ją do resortu nauki – informuje Piotr Pokorny, przewodniczący komisji prawnej Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej (PSRP).

Zgodnie z art. 174 ust. 4 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.) stypendium rektora może otrzymać nie więcej niż 10 proc. studentów danego kierunku.

– Niektóre komisje stypendialne nie wiedzą, czy stosować dalszy podział z wydzieleniem tych osób na poszczególne lata studiów – mówi Piotr Pokorny.

Stypendium rektora na danym kierunku, bez wydzielania uprawnionych na każdym roku, przyznawane jest m.in. na Uniwersytecie Łódzkim (UŁ) czy Opolskim.

– Obecnie nie dzielimy osób ze względu na lata studiów. Jednak nie jest to do końca sprawiedliwe, dlatego planujemy zmienić kryteria przydzielania tego świadczenia od przeszłego roku – wskazuje Dagmara Kajdanek-Barylska, zastępca dyrektora do spraw bytowych Centrum Obsługi Studenta UŁ.

Jeśli grupa 10 proc. uprawnionych jest ustalana jedynie dla danego kierunku, bez dalszego podziału na poszczególne lata studiów, może się okazać, że dostanie je np. większość osób po pierwszym roku, a takie prawo będzie przysługiwało tylko nielicznym na trzecim roku nauki. Wynika to z faktu, że programy oraz plany kształcenia nie są tworzone równomiernie, co powoduje zróżnicowany nakład pracy studentów na różnych etapach kształcenia. Zmienny jest przez to poziom trudności w zaliczaniu poszczególnych semestrów. Oznacza to w praktyce, że na pewnych latach studiów łatwiej jest zdobyć oceny wyższe oraz w konsekwencji uzyskać stypendium rektora.

– Statystyki pokazują, jak bardzo zróżnicowane są, na niemal wszystkich polskich uczelniach, średnie ocen całego roku na poszczególnych etapach studiów – tłumaczy Piotr Pokorny.

Przepisy pozostawiają autonomię uczelniom w ustalaniu grupy uprawnionych do tego świadczenia. Decyduje o tym rektor w porozumieniu z samorządem studentów.

Z danych PSRP wynika, że podział puli 10 proc. na poszczególne lata lub formy studiów stosowany jest obecnie m.in. na Uniwersytecie Warszawskim (UW), Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II czy też Uniwersytecie Gdańskim.

Co ważne sposób przyznawania stypendium rektora zaważy m.in. na tym, czy student drugiego kierunku zostanie zwolniony z płacenia za kolejny fakultet. Bowiem to od spełniania kryteriów do jego otrzymywania uzależnione jest prawo do darmowej nauki.

– Obecnie trwają prace nad przygotowaniem procedury weryfikacyjnej, która pozwoli na wyodrębnienie grupy studentów, którzy będą mieli prawo kontynuować bezpłatnie studia podjęte na drugim kierunku studiów w formie stacjonarnej – informuje Izabela Wołczaska z UW.

Uczelnie same ustalają stawki za drugi kierunek. Często wynoszą one tyle, ile na studiach niestacjonarnych. Zatem dodatkowy fakultet może kosztować nawet kilka tysięcy złotych.