Dzięki tej zmianie zakładanie żłobków stało się łatwiejsze i tańsze, a w samorządach zaczęło przybywać dodatkowych placówek, w tym prywatnych. Zwiększyła się również liczba miejsc w już istniejących.

W Gdańsku jeszcze na początku ubiegłego roku było 550 miejsc w 9 podmiotach. Teraz jest ich 656. W Krakowie w tym samym czasie przybyło 100 miejsc w miejskich placówkach, a dodatkowo miasto dofinansowuje 300 w prywatnych żłobkach. Z kolei w Lublinie oprócz zwiększenia o 92 liczby miejsc dla dzieci powstaje nowa placówka. Koszt jej utworzenia wyniósł 6,7 mln zł.

Reforma przedszkoli

Reforma przedszkoli

źródło: DGP

– Będzie przeznaczona dla 160 dzieci i zacznie działać w marcu 2013 roku – informuje Barbara Danieluk, zastępca dyrektora wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta w Lublinie.

Mimo ułatwień i obserwowanego w statystykach wzrostu liczby żłobków i klubów dziecięcych zapotrzebowanie rodziców na opiekę nad najmłodszymi wciąż nie jest zaspokojone.

Placówki działają tylko w co dziesiątej gminie. Co więcej, rodzice nie wszędzie mogą z nich skorzystać, bo działają one tylko w 211 gminach spośród ponad 2,4 tys. Do tego powstają głównie w dużych miastach i ich okolicach. Brak ich w małych miejscowościach. Powód? Pustka w budżetach niewielkich samorządów.

– Miasto do tej pory zwiększało liczbę miejsc w przedszkolach, aby zapewnić w nich pobyt wszystkim pięciolatkom. W efekcie nie wiadomo, czy w przyszłorocznym budżecie znajdą się pieniądze na utworzenie żłobka – tłumaczy Dorota Polej-Maliszczak z Urzędu Miasta w Bochni.

Poza tym żłobek to kosztowna inwestycja, również w utrzymaniu. Z danych resortu pracy wynika, że średni miesięczny koszt pobytu dziecka wynosił w 2011 r. 1033 zł, z czego 328 zł było pokrywane przez rodziców. Resztę płaci gmina. Tyle że często brakuje na to pieniędzy.

Aby wspierać samorządy i zwiększać liczbę żłobków, rząd od ubiegłego roku realizuje program „Maluch”. Dzięki niemu gminy mogą otrzymać dofinansowanie do 50 proc. kosztów związanych z uruchomieniem placówki, np. na budowę i wyposażenie. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej, zapowiedział właśnie, że w przyszłym roku na realizację programu będzie jeszcze więcej pieniędzy niż w br. Poza tym gminy będą mogły otrzymać wyższą niż obecnie, bo wynoszącą do 80 proc., dotację na żłobki z budżetu. Skorzystają z niej również fundacje i stowarzyszenia. Obecnie nie jest to możliwe.