Studentów kierunków zamawianych kusi się obietnicami, że szybko znajdą dobrą pracę. Jednak praktyka pokazuje, że nie zawsze jest to takie proste
Z analiz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że w 2013 roku w przemyśle może zabraknąć nawet 46,8 tys. inżynierów, a w sektorze usług niedobór ten może wynieść ponad 22 tys. osób. Dlatego resort wprowadził program kierunków stworzonych z uwzględnieniem potrzeb rynku pracy. Obejmują one nauki matematyczne i przyrodnicze.
Na zamówienie można studiować np.: automatykę i robotykę, budownictwo, energetykę, informatykę, mechanikę i budowę maszyn, biotechnologię, ochronę środowiska, chemię, fizykę, mechatronikę czy inżynierię materiałową. I rzeczywiście wiele programów jest modyfikowanych pod potrzeby konkretnych pracodawców w regionie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.