Sześciolatki są już w ponad 90. proc. szkół podstawowych. Podjęta przez resort oświaty kampania informacyjna na temat korzyści z obniżenia wieku szkolnego powinna ten wskaźnik jeszcze poprawić od 1 września - ocenia minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas.
Reklama

"Paradoksem jest to, że samorządy mówią iż szkoły są przygotowane do przyjęcia sześciolatków, natomiast ta opinia nie jest powszechna wśród rodziców" - powiedziała minister edukacji w piątek na konferencji prasowej w Kielcach.

Jak oznajmiła, trwa kampania informacyjna dotycząca obniżenia wieku szkolnego; resort przygotował specjalne ulotki, plakaty i stronę internetową, by rodzice uzyskali rzetelną wiedzę o tym, czego i jak będzie się uczył sześciolatek w przedszkolu, a czego i w jaki sposób będzie się uczył w szkole. Sześciolatki są obecnie w szkołach w pierwszych klasach oraz w oddziałach zerowych - zaznaczyła minister.

Dodała, że poprosiła też o współpracę z rodzicami w tej sprawie dyrektorów i nauczycieli przedszkoli oraz dyrekcje i nauczycieli szkół. Większe ma być także współdziałanie poradni psychologiczno-pedagogicznych z kierownictwami i kadrą szkół oraz przedszkoli, po to, "żeby wspólnie rozmawiać o tym jak przedszkole ma przygotować dziecko do pójścia do pierwszej klasy i jak szkoła ma udowodnić, że jest dobrze przygotowana na jego przyjęcie" - mówiła Szumilas.

Według niej, w tej akcji informacyjnej mogą wydatnie pomóc także członkowie rad rodziców ze szkół, jak również z przedszkoli.

Szefowa resortu edukacji podkreśliła, że "obniżenie wieku szkolnego ma na celu danie dziecku szansy na lepszy rozwój". Realizacja tego projektu została w zeszłym roku odsunięta o dwa lata, by w tym czasie samorządy, rodzice, nauczyciele i nadzór pedagogiczny lepiej się przygotowali do tego wyzwania - przypomniała.

Zapewniła, że nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego mają kompetencje i merytoryczne przygotowanie zawodowe zarówno do pracy z dzieckiem w wieku przedszkolnym jak i z uczniem w klasach od I do III.

Szumilas podała, że subwencja oświatowa w Polsce wzrosła z 28 mld zł w 2007 r. do 38,5 mld zł. "Nie było wcześniej takiego okresu w funkcjonowaniu szkół samorządowych, w którym wzrost subwencji byłby tak duży" - skomentowała krytykę PiS o rzekomo niewystarczającym finansowaniu szkół.

Krystyna Szumilas odwiedziła w piątek podkielecką Bilczę, gdzie spotkała się z rodzicami posyłającymi swoich sześciolatków do szkoły, a następnie spotkała się dyrektorami szkół ponadgimnazjalnych, przedstawicielstwami starostw i nauczycielami, by rozmawiać o nowej podstawie programowej, która ma obowiązywać w nowym roku szkolnym.