W związku z możliwością otwarcia przedszkoli i żłobków Główny Inspektor Sanitarny opublikował szczegółowe wytyczne przeciwepidemiczne dla żłóbków i przedszkoli. Oto najważniejsze:

• w jednej sali może przebywać maksymalnie 12 dzieci
• nie mniej niż 4 m2 na jedno dziecko i opiekuna
• należy zachować odpowiedni dystans między opiekunami
• przynajmniej jeden termometr na grupę
• usunięcie z sali zabawek, których nie można dezynfekować
• zmianowe wydawanie posiłków
• dzieci mogą przebywać na świeżym powietrzu, ale tylko w obrębie placówki
• należy wyznaczyć i przygotować pomieszczenie, w którym będzie można odizolować osobę w razie zdiagnozowania objawów COVID-19.

Duża część samorządów przekonuje, że to właśnie potrzeba wdrożenia tych zabezpieczeń nie pozwala na otwarcie żłobków i przedszkoli od 6 maja. Władze Gdańska i Olsztyna zapowiadają, że miejskie żłobki i przedszkola zostaną otwarte nie wcześniej niż 18 maja. Prezydenci Wrocławia, Krakowa i Łodzi deklarują, że pierwszym realnym terminem jest 11 maja. Z kolei prezydent Poznania poinformował, że miasto przymierza się do otwarcia żłobków i przedszkoli "nie wcześniej niż 25 maja". Władze Warszawy wstępnie zakładają, że z opieki przedszkolnej można będzie korzystać od 18 maja.

Ankiety dla rodziców

Ratusz chciałby dowiedzieć się jaki procent rodziców jest zainteresowany otwarciem żłobków i przedszkoli. Dlatego do rodziców dzieci wysłał ankiety, które ich nieco zaniepokoiły. Ewa Rogala, główny specjalista urzędu m.st. Warszawy, uspokaja, że ankiety mają pomóc w organizacji pracy placówek w czasie stanu epidemii. Dodaje, że jeżeli przedszkola będą działać od 18 maja, dyrektorzy placówek po tym pierwszym tygodniu będą zbierać informacje na kolejne okresy.

- Działamy w sytuacji wyjątkowej, nie wiemy jak będzie wyglądała sytuacja z pandemią w następnych tygodniach. Przy braku jednoznacznych wytycznych rządowych, braku długofalowej polityki wychodzenia ze stanu epidemii, wiele rzeczy dzieje się w sposób nieprzewidywalny, jak chociażby decyzja premiera o otwarciu żłobków bez wytycznych, bez konsultacji z samorządami, które pojawiły się po batalii samorządowców z całej Polski, dopiero po godzinie 19 przed długim weekendem. Tymczasem ostatecznie odpowiedzialność za bezpieczeństwo spada na dyrektorów placówek i samorząd – mówi Ewa Rogala.

Co w przypadku, jeżeli rodzic nie zadeklaruje chęci korzystania z placówki, ale za miesiąc będzie musiał wrócić do biura? Czy będzie miał zagwarantowane miejsce w przedszkolu? Ratusz zapewnia, że tak, bowiem jeżeli dziecko jest zapisane do przedszkola, to oczywiście będzie mogło do niego wrócić.

Natomiast w związku z obecną sytuacją warszawskie przedszkola i żłobki muszą zrezygnować z tzw. dyżurów wakacyjnych. A to oznacza to, że dzieci w lipcu i sierpniu będą mogły chodzić tylko do "swoich" placówek, bez przenoszenia się co parę tygodni do różnych placówek.