1 września 2019 r. wprowadzono limit czasowego zatrudnienia pedagogów. Dokonano tego ustawą z 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Karta nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1287). W tym względzie ustawodawca wzorował się na kodeksie pracy. Jednak rozwiązania przewidziane w pragmatyce nauczycielskiej znacznie różnią się od art. 251 k.p. Jest to związane ze specyfiką zatrudnienia tej grupy zawodowej. Przede wszystkim chodzi o podział pracy na lata szkolne, co w przypadku zwykłych pracowników nie występuje. Ponadto zawieranie okresowych kontraktów w szkole powinno być wyjątkiem, szczególnie w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Karta nauczyciela (ustawa 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2215, dalej: KN) określa przesłanki czasowego zatrudnienia. Są nimi: zaistnienie potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwo nieobecnego nauczyciela. Takich warunków kodeks pracy nie przewiduje. Limit terminowego zatrudnienia w szkole wynosi 36 miesięcy. Jest on więc dłuższy od tego kodeksowego, który liczy 33 miesiące. To nie wszystkie odmienności. Nowelizacja nie wprowadziła limitu liczby czasowych angaży na wzór rozwiązań kodeksowych (k.p. dopuszcza trzy takie umowy). Inne są także zasady wliczania okresów pracy do tego limitu. Rozeznanie się w szczegółach przyjętych w nowelizacji rozwiązań może powodować problemy w praktyce. Stanęła przed nimi Elwira Dziubek, dyrektorka szkoły podstawowej. Po feriach zimowych będzie zmuszona uzupełnić wakujące stanowiska nauczycieli. W celu poznania zasad naliczania limitu czasowego zatrudnienia w szkołach zaprosiła na spotkanie radcę prawnego Agnieszkę Kłeczek. W spotkaniu wziął udział też wicedyrektor szkoły Marek Marzec.
– Dzień dobry. Zaprosiłam na dzisiejsze spotkanie panią mecenas Agnieszkę Kłeczek, by doradziła nam, jak rozwiązać problem powstałych braków kadrowych w naszej szkole – rozpoczęła zebranie dyrektorka szkoły Elwira Dziubek. – Muszę uzupełnić wakujące stanowiska tuż po feriach zimowych, więc czasu jest niewiele – kontynuowała szefowa placówki.
– Musimy pamiętać, że przepisy limitujące czasowe zatrudnienie nauczycieli weszły od 1 września 2019 r. – wtrącił wicedyrektor Marek Marzec.
– No właśnie, dlatego pozwoliłam sobie prosić panią mecenas o wyjaśnienie tych regulacji – stwierdziła Elwira Dziubek.

• zagadnienie 1. Przesłanki

– Na początku przypomnijmy, jakie są powody czasowego zatrudnienia nauczycieli – zaczęła Agnieszka Kłeczek. – Rozumiem, że pani dyrektor chodzi o zatrudnienie na zastępstwo nieobecnych pedagogów? – dopytywała mecenas.
– Tak, tuż po feriach na urlop macierzyński idzie Marta Wawrzon, nauczycielka matematyki. Do tego Maria Kowalska od początku roku jest na urlopie dla poratowania zdrowia – wyliczyła dyrektorka.
– Pani dyrektor, widać efekty 500+ w naszej szkole – zażartował Marek Marzec. – Więcej nauczycielek spodziewa się dzieci, a terminy urodzeń przypadają w obecnym roku szkolnym – dodał wicedyrektor.
– Przypadki te uzasadniają zatrudnienie nauczycieli na zastępstwo – stwierdziła Agnieszka Kłeczek. – Czy do limitu terminowego zatrudnienia wlicza się taki angaż? – spytał wicedyrektor. – Nie, umów na zastępstwo nie wliczamy do limitu – odpowiedziała mecenas.
– Czyli na zastępstwo można zatrudniać bez żadnych czasowych ograniczeń? – zdziwił się Marek Marzec.
– Panie dyrektorze, tu zostało po staremu, bo przed 1 września 2019 r. też takich ograniczeń nie było – wskazała Elwira Dziubek.

• zagadnienie 2. Wyjątki od zasady

– Trzeba jednak pamiętać, że co do zasady stosunek pracy z nauczycielem kontraktowym nawiązuje się na podstawie umowy o pracę zawieranej na czas nieokreślony, a z mianowanym i dyplomowanym na podstawie mianowania, czyli też bezterminowo – wyjaśniła Agnieszka Kłeczek. – W art. 10 ust. 6 i 7 KN zawarte są jednak wyjątki od tej reguły. Po pierwsze, gdy nie ma warunków do zatrudnienia w pełnym wymiarze zajęć, z nauczycielem mianowanym i dyplomowanym można zawrzeć umowę o pracę na czas nieokreślony w niepełnym wymiarze. Po drugie, nauczycielom tym można dać czasowy angaż w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego pedagoga, w tym w trakcie roku szkolnego – wyliczyła mecenas.
– Ponadto osobę, która podejmuje pracę w szkole po raz pierwszy, też można zatrudnić na podstawie umowy czasowej – dorzuciła dyrektorka.
– Zgadza się – potwierdziła mecenas Kłaczek. – Z orzecznictwa sądów powszechnych wynika, że art. 10 ust. 5 KN wprowadza wyjątek od zasady. Zatrudnienie nauczyciela mianowanego lub kontraktowego na podstawie umowy na czas określony jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy staje się konieczne w świetle wynikających z tego przepisu przesłanek. Taka wyjątkowa podstawa zatrudnienia nie może być zależna od uznania pracodawcy.
– Co to w praktyce oznacza? – spytał wicedyrektor.
– To znaczy, że nawet przy zatrudnieniu na zastępstwo należy to robić ostrożnie, gdyż musi istnieć faktyczny powód zatrudnienia czasowego – szybko odpowiedziała Agnieszka Kłeczek.
– Czy to odnosi się też do długotrwałego zatrudnienia na zastępstwo przez kolejne lata? – dopytała dyrektorka.
– Tak. Co ważne, przy terminowym angażu decyduje nie sama treść umowy, a faktyczne wystąpienie jednej z przesłanek wskazanych w przepisie. Gdyby więc w umowie na czas określony wskazano, że jest ona zawierana w związku z koniecznością zastępstwa nauczyciela, który jest np. na urlopie wychowawczym, a taka przyczyna nie byłaby prawdziwa, to umowę tę uważa się za zawartą na czas nieokreślony – zauważyła mecenas.
co na to prawo? rada 1

• zagadnienie 3. Kobieta w ciąży

– A czy umowa na zastępstwo nie zniknęła już z kodeksu pracy? – spytał Marek Marzec.
– W lutym 2016 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu pracy, zgodnie z którą umowa na zastępstwo nie jest już wyodrębniona przepisami, lecz nadal jest uznawana za podtyp umowy na czas określony. Tak więc nowelizacja nie wyrugowała jej zupełnie z kodeksu pracy. Przy kładowo w art. 177 par. 31 k.p. przewiduje się, że par. 3, który dotyczy przedłużenia umowy do dnia porodu, nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy – wyjaśniła Agnieszka Kłeczek.
co na to prawo? rada 2
– No właśnie, nauczycielka zatrudniona na zastępstwo jest w ciąży, a osoba, którą zastępuje, wraca po urlopie wychowawczym do pracy – zreferowała problem dyrektorka.
– Umowa na zastępstwo wygaśnie więc wraz z powrotem tej drugiej do pracy. Umowa na zastępstwo nie zostanie przedłużona do dnia porodu. Ale uwaga: art. 177 par. 3 k.p. ma zastosowanie przy umowie na czas określony podpisanej w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania – wskazała mecenas.
– Przy okazji, czy umowę na zastępstwo można wcześniej wypowiedzieć? – drążył temat Marek Marzec.
– Tak, jest to dopuszczalne – potwierdziła Agnieszka Kłeczek.
co na to prawo? rady 3, 4

• zagadnienie 4. Niestosowanie kodeksowych regulacji

– Czy wprowadzenie tego limitu zatrudnienia było konieczne, skoro jest art. 251 k.p.? – zagaił wicedyrektor.
– Orzecznictwo SN wskazywało jednolicie, że przepis ten nie miał zastosowania do nauczycieli – odrzekła prawniczka.
– Zawsze mnie to dziwiło – rzuciła Elwira Dziubek.
– Ta kwestia ciągle, co jakiś czas, wracała jak bumerang do Sądu Najwyższego. Ale nie znajdą państwo innego orzeczenia w tej sprawie. Orzecznictwo jest tu nadzwyczaj zgodne. Pytanie, dlaczego? Moim zdaniem przekonujące jest to, o czym już wcześniej mówiłam. Nauczyciel już po jednej czasowej umowie mógł ją kwestionować w sądzie – zauważyła prawniczka. – Podstawą do tego mogło być, o czym już rozmawialiśmy, np. to, że faktycznie nie wystąpiły przesłanki z art. 10 ust. 7 KN. Przytoczę jeszcze raz, jak ta regulacja brzmi: „W przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego nauczyciela, w tym w trakcie roku szkolnego, z osobą rozpoczynającą pracę w szkole, z nauczycielem kontraktowym lub z nauczycielami, o których mowa w ust. 5 (czyli mianowanym i dyplomowanym), stosunek pracy nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas określony”. Każdy zatrudniony pedagog może kwestionować istnienie tych przesłanek. Nowelizacja w tym zakresie nic nie zmieniła. Nauczyciele teraz jeszcze otrzymali jednak dodatkową gwarancję zatrudnienia bezterminowego w postaci limitu – referowała mecenas.

• zagadnienie 5. Limit pracy na umowy okresowe

– O ile pamiętam, limit wynosi 33 miesięcy? – dopytywał Marek Marzec.
– Nie, w przypadku nauczycieli jest to 36 miesięcy – skorygowała Agnieszka Kłeczek.
– Dlaczego jest dłuższy? – z zaciekawieniem spytał wicedyrektor.
– Ustawodawca tłumaczył to tym, że z punktu widzenia realizowanego w szkołach procesu nauczania optymalnym jest umożliwienie zatrudniania nauczycieli w określonych przypadkach na podstawie umów o pracę na czas określony obejmujący łącznie pełne trzy lata szkolne, tj. 36 miesięcy – tak, aby zminimalizować dokonywanie zmian kadrowych w okresie prowadzenia zajęć – zacytowała uzasadnienie prawniczka.

• zagadnienie 6. Potrzeby wynikające z organizacji nauczania

– Wiemy już, że limit nie dotyczy umowy na zastępstwo. Jakie zatem umowy w nim uwzględniamy? – drążył temat wicedyrektor.
– Zaliczeniu podlegają umowy na czas określony, zawarte w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania – stwierdziła mecenas.
– Z tym, co jest potrzebą wynikającą z organizacji nauczania, w praktyce zawsze są problemy – westchnęła dyrektorka.
– Niestety pojęcie to nie zostało zdefiniowane w żadnej ustawie, lecz za to mamy bogate orzecznictwo SN, z którego wynika, że pojęcie to należy odnosić m.in. do zasad funkcjonowania szkoły, np. liczby klas, rodzaju przedmiotów, liczby godzin lekcyjnych czy liczby etatów – uspokajała mecenas.
co na to prawo? rada 5
– Co roku mamy problemy z liczbą dzieci do oddziału przedszkolnego. Jednego roku jest ich więcej, drugiego mniej. Tę okoliczność traktuję jako przyczynę zatrudnienia terminowego. Czy mam rację? – zastanawiała się dyrektorka.
– W orzecznictwie SN zasadniczo uważa się, że jest to potrzeba wynikająca z organizacji nauczania. – Niestety są też opinie przeciwne – odpowiedziała zafrapowana Agnieszka Kłeczek.
co na to prawo? rada 6
– Czy w ogóle trzeba ten powód przytaczać w umowie? – dorzucił kolejne pytanie wicedyrektor.
– Przepisy nie przewidują takiego obowiązku. Co więcej, ustawodawca w uzasadnieniu projektu nowelizacji podał, że wprowadzenie limitu zatrudnienia jest powodowane tym, że: art. 10 ust. 7 KN jest bardzo często nadużywany i nauczyciele przez wiele lat pozostają w zatrudnieniu na czas określony, pomimo że przesłanka potrzeby wynikającej z organizacji nauczania nie występowała lub przestała występować w okresie zatrudnienia. Ponadto podkreślano, że takim nadużyciom może sprzyjać fakt, że art. 10 ust. 7 KN nie wymaga od pracodawcy, aby przy zawieraniu z nauczycielem umowy terminowej wyjaśniał pracownikowi, jakie konkretne „potrzeby wynikające z organizacji nauczania” zadecydowały o konieczności nawiązania z nim stosunku pracy na czas określony, zamiast na nieokreślony – wytłumaczyła mecenas.
co na to prawo? rada 7

• zagadnienie 7. Zasady wliczania

– Jedna z nauczycielek już trzeci rok z rzędu zatrudniana jest na umowę okresową. Czyli w przyszłym roku jej angaż przekształci się w bezterminowy? – zastanawiała się dyrektorka.
– Pani dyrektor, limit liczymy od 1 września 2019 r. Oznacza to, że może pani zatrudniać tę nauczycielkę na czas określony, oczywiście o ile jest to uzasadnione, jeszcze przez dwa lata szkolne – uspokajała Agnieszka Kłeczek. I dodała, że art. 10 ust. 13 KN określa warunek zliczania umów. Jest nim to, by przerwa pomiędzy okresami zatrudnienia nie była dłuższa niż trzy miesiące.
– A jak będzie dłuższa? – drążył wicedyrektor.
– To po tej dłuższej przerwie okres 36 miesięcy zaczyna biec od początku – stwierdziła prawniczka.
– Czyli wystarczy wydłużać przerwy powyżej trzech miesięcy pomiędzy kolejnymi umowami czasowymi, by okres ten za każdym razem biegł od początku. Zgadza się? – spytał wyraźnie zdziwiony Marek Marzec.
– Tak, ma pan rację, w ten sposób łatwo ominąć ten przepis. To jest właśnie poważny jego mankament. Powiem więcej, wystarczy nawet – nie przejmując się długością przerwy – zatrudniać nauczyciela to na umowę na zastępstwo, to na umowę na czas określony z uwagi na potrzeby wynikające z organizacji nauczania, by czas limitu biegł zawsze od początku. Dlaczego? Jak mówiłam, umowy na zastępstwo nie wliczamy do limitu, a ponadto okres zatrudnienia na tę umowę będzie powodował na ogół dłuższy niż trzymiesięczny okres przerwy. Oczywiście tego nie zalecam, chcę tylko wskazać na mankamenty tej regulacji – zarzekała się Agnieszka Kłeczek.
– A jak, na gruncie art. 251 k.p., podchodzą do tego sądy pracy i SN? – dociekała dyrektorka.
– Artykuł 251 k.p. nie przewiduje warunku dotyczącego długości przerwy. A jeżeli jesteśmy przy nim, to muszę jeszcze zauważyć, że nowelizacja KN nie przewidziała limitu liczby umów terminowych z tym samym nauczycielem. Taki pułap określa zaś art. 251 k.p. Mówi on, że łączna liczba umów na czas określony nie może przekraczać trzech – zauważyła Agnieszka Kłeczek.
– Rozumiem. Pani mecenas, nie będę już pani dłużej zatrzymywać. Dziękuję za wyjaśnienia, odezwę się do pani tuż po feriach – zakończyła spotkanie dyrektorka. ©℗

rada 1 Można kwestionować przed sądem

W myśl art. 10 ust. 7 KN w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego nauczyciela – w tym w trakcie roku szkolnego – z osobą rozpoczynającą pracę w szkole, nauczycielem kontraktowym, mianowanym lub dyplomowanym, stosunek pracy nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas określony. Z orzecznictwa sądów powszechnych wynika, że przepis ten jako regulujący wyjątek od zasady należy wykładać ściśle. Zatrudnienie nauczyciela na podstawie takiej umowy jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy staje się konieczne w świetle wynikających z tego przepisu przesłanek. Taka wyjątkowa podstawa zatrudnienia nie może być zależna od uznania pracodawcy. Byłoby to sprzeczne z gwarancyjnym charakterem norm prawnych regulujących stosunek prawny nauczyciela (zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 15 września 2006 r., sygn. akt I PK 62/06 i 29 stycznia 2008 r., sygn. akt I PK 169/07). Utrwalone jest stanowisko orzecznictwa, że nawiązanie z nauczycielem umowy na czas określony przy braku spełnienia przesłanek wynikających z przepisów KN jest niedopuszczalne i w efekcie powoduje, że umowę taką należy traktować jako zawartą na czas nieokreślony. W uchwale z 14 czerwca 1994 r. (sygn. akt I PZP 28/94) SN stwierdził, że zatrudnienie nauczyciela niezgodnie z przesłankami z art. 10 ust. 7 KN powoduje nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony (por. także wyroki SN z: 9 lutego 2000 r., sygn. akt I PKN 517/99, 8 czerwca 1999 r., sygn. akt I PKN 107/99, czy uchwałę z 27 maja 1993 r., sygn. akt I PZP 14/93). Poglądy te zachowują aktualność również w obecnym stanie prawnym. Ponadto, zgodnie bowiem z ugruntowanym orzecznictwem SN, już pierwsza czasowa umowa o pracę zawarta w sposób sprzeczny z art. 10 ust. 7 KN oznacza zawarcie umowy na czas nieokreślony (por. np. wyrok SN z 2 września 1999 r., sygn. akt I PKN 235/99). Nauczyciel nie musi więc czekać do upływu okresu 36 miesięcy, by umowa przekształciła się z mocy prawa w zatrudnienie bezterminowe, a już po pierwszej umowie na czas określony może kwestionować brak przesłanek z art. 10 ust. 7 KN.
Wskazać też należy, że w uchwale z 4 października 2013 r. (sygn. akt I PZP 3/13) SN wyraził pogląd, że w przypadku zawarcia z nauczycielem kontraktowym umowy na czas określony przy braku ustawowych przesłanek z art. 10 ust. 7 KN, po wręczeniu nauczycielowi świadectwa pracy oraz odmowie dopuszczenia go do pracy wskutek błędnego uznania przez pracodawcę, że umowa o pracę rozwiązała się z upływem czasu, na jaki była zawarta, nauczyciel może żądać ustalenia istnienia stosunku pracy na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. Z kolei w wyroku z 4 października 2013 r. (sygn. akt I PZP 3/13) SN uznał, że nauczyciel, który podważa zgodność z prawem zatrudnienia go na podstawie umowy terminowej, wobec braku przesłanek z art. 10 ust. 7 KN, z zasady ma interes prawny, niezbędny do wystąpienia z powództwem o ustalenie, że wbrew zawartej umowie jest zatrudniony na czas nieokreślony.

rada 2 Nie zawsze jeden do jednego

Kodeks pracy, podobnie jak KN, nie wyróżnia umowy na zastępstwo jako rodzaju umowy o pracę. Artykuł 25 par. 1 k.p. wskazuje na trzy rodzaje umów o pracę: na czas nieokreślony, na czas określony oraz na okres próbny. Niemniej jednak w art. 251 par. 4 k.p. ustawodawca wskazał, że umowa na czas określony może zostać zawarta w celu zastępowania innego pracownika podczas jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 7 sierpnia 2018 r. (sygn. akt VII Pa 88/18) wyjaśnił, że kodeksowa umowa na zastępstwo jest rodzajem umowy na czas określony i podobnie jest w KN – w obu przypadkach bowiem przyczyną, dla której umowa zostaje zawarta, jest konieczność zastępstwa innego pracownika. Podkreślił, że również w stanie prawnym obowiązującym przed zmianą k.p., która weszła w życie 22 lutego 2016 r., umowa zawierana na czas nieobecności innego pracownika była szczególnym rodzajem umowy na czas określony. Jednocześnie warszawski sąd okręgowy wskazał, że art. 10 ust. 7 KN nie wymaga wskazania konkretnej osoby do zastąpienia. Zaznaczył też, że niejednokrotnie obowiązki osób przyjętych na zastępstwo nie pokrywają się w pełni z obowiązkami osób zastępowanych – mogą je obejmować w części albo mogą przejąć obowiązki osób trzecich, które z kolei będą bardziej kompetentne do tego, aby zastąpić osoby nieobecne. Z tego też powodu zastępstwa nie odbywają się na zasadzie jeden do jednego, gdyż jeden nauczyciel może zastępować kilku innych. Z kolei Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w wyroku z 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt V Pa 4/17) podał, że umowa zawierana z nauczycielem w związku z koniecznością zastępstwa innego nauczyciela nie musi być zawarta na cały okres jego nieobecności.

rada 3 Bez przedłużenia do porodu

Karta reguluje jedynie wybrane kwestie związane ze specyfiką zatrudnienia nauczycieli, dotyczące pracy w godzinach ponadwymiarowych (art. 35) i urlopu wychowawczego (art. 67a–67c). W pozostałym zakresie odsyła ona do k.p. (art. 91c ust. 1 KN). Zdaniem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, wyrażonym w wyroku z 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt V Pa 4/17), do nauczyciela stosuje się art. 177 par. 31 k.p., który przewiduje, że art. 177 par. 3 k.p. nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Z kolei art. 177 par. 3 k.p. stanowi, że umowa o pracę zawarta na czas określony albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu. Artykuł 177 par. 31 k.p. w ocenie sądu okręgowego ma zastosowanie również do nauczycieli zatrudnionych na podstawie umów na czas określony w celu zastępowania innego nauczyciela. Według sądu zastrzeżenie z art. 177 par. 31 k.p. ma na celu ochronę pracownika, który tylko czasowo jest nieobecny w pracy i ma powrócić do jej wykonywania. Osoba zatrudniona na zastępstwo posiada pełną tego świadomość i winna liczyć się z konsekwencjami takiej formy zatrudnienia. Według piotrkowskiego sądu okręgowego trudno jest przyjąć za właściwą sytuację, gdy osoba powracająca do pracy po okresie usprawiedliwionej nieobecności nie może powrócić na swoje stanowisko pracy z uwagi na konieczność wypełnienia przez pracodawcę wobec pracownika zatrudnionego na zastępstwo obowiązku wynikającego z art. 177 par. 3 k.p. (tak też Sąd Rejonowy w Puławach w wyroku z 12 października 2018 r., sygn. akt IV P 180/18).

rada 4 Uwaga na okres wypowiedzenia

Sąd Okręgowy w Gliwicach w wyroku z 17 maja 2018 r. (sygn. akt VIII Pa 60/18) wyjaśnił, że umowę na zastępstwo z nauczycielem można zawsze wypowiedzieć, a okres wypowiedzenia uzależniony jest od zakładowego stażu pracy i wynosi odpowiednio dwa tygodnie, miesiąc lub trzy miesiące. W przypadku gdy ustanie przyczyna, dla której zawarto tę umowę, tzn. osoba zastępowana wróci do pracy, umowa zawarta w celu jej zastąpienia rozwiązuje się w przeddzień powrotu zastępowanej osoby – pod warunkiem, że nie oznaczono terminu zakończenia obowiązywania tej umowy przez wskazanie konkretnej daty.

rada 5 Organizacja nauczania to nie organizacja szkoły

Nie ma ustawowej definicji pojęcia „potrzeby wynikającej z organizacji nauczania”. Jak wskazał SN w wyroku z 4 września 2007 r. (sygn. akt I PK 104/07), potrzeby wynikające z organizacji nauczania, uzasadniające zatrudnienie nauczyciela na czas określony, mogą być spowodowane szczególnym charakterem prowadzonej przez szkołę działalności, w której występuje niepewność co do czasu prowadzenia określonych działań, liczby uczniów, uzyskania zgody podmiotów zewnętrznych itp. Pojęcie to należy odnosić do zasad funkcjonowania szkoły (liczby klas, rodzaju przedmiotów, liczby godzin lekcyjnych, liczby etatów, czasu nauczania poszczególnych przedmiotów, zmianowości pracy szkoły), a nie do wykształcenia czy umiejętności nauczyciela (por. wyrok z 5 września 1997 r., sygn. akt I PKN 226/97). Warunki organizacji nauczania, umożliwiające zawarcie z nauczycielem umowy terminowej, nie dotyczą w zasadzie organizacji szkoły, czyli m.in. konieczności zapewnienia pełnego wymiaru czasu pracy nauczycielom mianowanym oraz rezerwacji możliwości takiego zatrudnienia nauczycielom pełniącym określone funkcje i przebywającym na urlopach. Odnoszą się zaś np. do ograniczonego wymiaru godzin nauczania danego przedmiotu (wyrok SN z 19 stycznia 1998 r., sygn. akt I PKN 487/97). Inny przykład: SN w wyroku z 3 grudnia 2010 r. (sygn. akt I PK 122/10) wskazał, że zajęcia logopedyczne są zajęciami dodatkowymi, których prowadzenie jest warunkowane posiadaniem przez szkołę środków finansowych gwarantowanych przez organ prowadzący szkołę. Z kolei w wyroku z 9 grudnia 1998 r. (sygn. akt I PKN 499/98) SN przyjął, iż prowadzenie w młodzieżowym domu kultury eksperymentalnych zajęć z edukacji ekologicznej, których kontynuowanie w następnych latach szkolnych zależy od zgłoszenia się odpowiedniej liczby uczniów i zgody kuratora oświaty, uzasadnia zatrudnianie nauczyciela – instruktora na podstawie terminowych umów o pracę w związku z potrzebą wynikającą z organizacji nauczania.

rada 6 Niepewność nie zawsze jest uzasadnieniem

W sprawie czasowego zatrudnienia nauczycieli do nauczania w oddziałach przedszkolnych wypowiedział się SN w wyroku z 14 czerwca 2016 r. (sygn. akt II PK 142/15). Mianowicie uznał on, że jeśli oddziały przedszkolne nie stanowią stałej (obligatoryjnej) struktury organizacyjnej szkoły, a ich powołanie zależy od podejmowanej co roku decyzji organu prowadzącego, podyktowanej naborem do tych oddziałów (od czego zależy zapewnienie środków finansowych na ich funkcjonowanie), świadczy to o szczególnych potrzebach wynikających z organizacji nauczania w rozumieniu art. 10 ust. 7 KN, co uzasadnia zatrudnienie nauczyciela mianowanego na czas określony. Odmienne stanowisko zaprezentował jednak Sąd Okręgowy w Lublinie w wyroku z 13 stycznia 2016 r. (sygn. akt VIII Pa 104/15). Nie zgodził się on m.in. z argumentem dyrektora szkoły, który podnosił, że zawarcie umowy na czas określony uzasadnione było tym, że funkcjonowanie oddziału przedszkolnego dla dzieci w wieku 3–4 lat każdego roku było uzależnione od liczby dzieci zapisanych do oddziału. Jak zauważył, nabór do oddziałów przedszkolnych prowadzony był do końca marca danego roku. Co najmniej pod koniec kwietnia znana była więc liczba dzieci, których rodzice zgłosili do takiego oddziału. Dyrektor szkoły musiał w tym czasie posiadać taką wiedzę, bowiem obowiązany był opracować projekt organizacyjny szkoły zatwierdzany przez organ prowadzący w maju. Brak odpowiedniej liczby dzieci i nieutworzenie oddziału mogło skutkować podjęciem wobec nauczycielki działań przewidzianych w art. 20 ust. 1 pkt 2 KN. Nie uzasadniało to więc zatrudnienia jej na terminową umowę o pracę. Lubelski sąd okręgowy uznał, że przedstawione przez szkołę przyjęcie kryterium zawierania umów czasowych z nauczycielami w oparciu o art. 10 ust. 7 KN doprowadziłoby do sytuacji, w której zawieranie takich umów stałoby się zasadą, a nie wyjątkiem. Szkoła mogłaby bowiem utrzymywać, że nawet po zatwierdzeniu projektu organizacyjnego szkoły jakaś część dzieci zapisana do oddziału może jeszcze zrezygnować do momentu rozpoczęcia roku szkolnego. Zdaniem sądu byłoby to również sprzeczne z gwarancyjnym charakterem norm prawnych regulujących stosunek pracy nauczyciela mianowanego. Dlatego sąd ten orzekł obowiązek dopuszczenia nauczycielki do pracy na podstawie umowy na czas nieokreślony.

rada 7 Nie trzeba wskazywać celu

Przewidziany w art. 10 ust. 7 KN wyjątek przewidujący możliwość zatrudnienia nauczyciela na podstawie umowy o pracę na czas określony wymaga zaistnienia jednej z dwóch określonych w tym przepisie przesłanek – potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub potrzeby zastępstwa nieobecnego nauczyciela. Zdaniem Sądu Okręgowego w Warszawie, wyrażonym w wyroku z 11 października 2016 r. (sygn. akt VII Pa 87/16), przepis ten nie wymaga ani wskazania w umowie terminowej przyczyny (celu), dla której została zawarta, ani nawet wyjaśnienia przez pracodawcę przy zawieraniu takiej umowy z nauczycielem, jakie konkretnie przesłanki zadecydowały o konieczności nawiązania z nim umownego stosunku pracy na czas określony zamiast na czas nieokreślony. Sąd podkreślił jednak, że istotne jest to, aby jedna z przesłanek określonych w art. 10 ust. 7 KN faktycznie wystąpiła, gdyż w przeciwnym wypadku umowę na czas określony należy traktować jako zawartą na czas nieokreślony. ©℗
PODSUMOWANIE
Dyrektor może podpisać z nauczycielem umowę terminową tylko w przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego nauczyciela. Od 1 września 2019 r. okres zatrudnienia na podstawie takiej umowy o pracę między tymi samymi stronami stosunku pracy nie może przekraczać 36 miesięcy. Wlicza się do niego angaże zawarte na następujące po sobie okresy, o ile przerwa między rozwiązaniem poprzedniego a nawiązaniem kolejnego nie przekroczyła trzech miesięcy.