statystyki

Hall o edukacji: Mamy kwokowaty system i upupiamy własne dzieci. Niańczymy jak najdłużej. Wiemy lepiej, co mają robić, jak się uczyć, gdzie, kiedy odrabiać lekcje [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti05.12.2019, 20:00; Aktualizacja: 06.12.2019, 07:41
Katarzyna Hall Fot. Maksymilian Rigamonti

Katarzyna Hall Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Maksymilian Rigamonti

- Zawsze można zrobić lepiej. Jeszcze priorytetowe było dla mnie upowszechnienie edukacji przedszkolnej. Wprowadziliśmy obowiązek przedszkolny pięciolatka. I to się świetnie sprawdzało, dzieci miały przed pójściem do szkoły możliwość otrzymania specjalistycznego wsparcia. Ten obowiązek wycofano i to jest dla mnie dużo większa szkoda niż wycofanie obowiązku szkolnego dla sześciolatków - z Katarzyną Hall rozmawia Magdalena Rigamonti.

O czym będziemy rozmawiać? O oświacie?

O szkole.

To może bym usiadła w wygodnym fotelu? Żeby rozmawiać, potrzebuję wygodnego miejsca do siedzenia.

Lata 2007–2011.

Byłam ministrem edukacji.

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Fotel ministra był wygodnym miejscem do siedzenia?

Przede wszystkim było to ciekawe wyzwanie. Wie pani, cała moja zawodowa droga jest związana z edukacją.

Pytałam o ministerstwo.

Byłam najdłużej urzędującym ministrem edukacji w trzydziestoletniej historii wolnej Polski. Pełne cztery lata. Kiedy zaczynałam pracę, to nie myślałam, że wytrwam tak długo.

Chciała być pani szefową resortu w drugiej kadencji rządu Donalda Tuska.

Pracę w rządzie zawsze zaczyna się z myślą, że może się niedługo skończyć. Ale oczywiście – chciałoby się mieć jak najdłuższą perspektywę.

Po wyborach w 2011 r. premier Tusk nie powołał pani ponownie na stanowisko szefowej resortu edukacji.

To była jego decyzja. Wcześniej, kiedy jeszcze byłam ministrem, zaproponował mi kandydowanie do Sejmu. Zostałam posłanką.

A w MEN zastąpiła panią Joanna Kluzik-Rostkowska.

Najpierw moja wiceminister Krystyna Szumilas, która na ministerialnym stanowisku wytrwała dwa lata, dopiero potem przyszła Joanna. A ja próbowałam w Sejmie robić różne pożyteczne rzeczy, ale szybko zrozumiałam, że to nie jest miejsce dla mnie.


Pozostało jeszcze 91% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Polecane

Reklama

Komentarze (27)

  • rodzic(2019-12-06 05:22) Zgłoś naruszenie 3114

    Jeśli nie ma pani pojęcia o dzieciach i ich rozwoju, to kto zrobił panią ministrem edukacji? Tak się składa, że akurat sam jestem rodzicem i moja rodzina ma sporo drobnicy objętej tym absurdalnym obowiązkiem szkolnym 6-latków. Wtłoczono maleńkie dzieci do systemu oświaty zupełnie niedostosowanego do takich dzieci. Nawet tak prozaiczne rzeczy jak toalety były niedostosowane do tych dzieci. Jakieś brednie o dywaniku, na który dzieci mogłyby w czasie lekcji chodzić, zmęczone wielogodzinnym siedzeniem w ławkach. Gdzie to było w praktyce? Dzieci były zmuszone do dyscypliny, siedzenia po 4, 5 godzin w ławkach. A za wiercenie się, czy rozmawianie - pedagog szkolny, albo wzywanie rodziców. Skarżące się dzieci, że chciałyby się bawić, jak w przedszkolu , a nie siedzieć w ławkach. Ministra edukacji tego nie musiała wysłuchiwać. Zabrali naszym dzieciom rok beztroskiego dzieciństwa. W zamian za co? Za ratowanie całkowicie poronionych reform emerytalnych. Olanie podpisów miliona rodziców, to był dodatkowy przejaw buty i totalitaryzmu POwskego rządu. Za sp...... reformy powinno się karać jak za niechciane ustawy w Grecji starożytnej.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Janow(2019-12-06 10:11) Zgłoś naruszenie 273

    Pani Hall uczyniła w oświacie wiele złego, zwłaszcza w szkolnictwie dla dorosłych, likwidując szkoły zawodowe dla dorosłych.

    Odpowiedz
  • Ten(2019-12-06 06:18) Zgłoś naruszenie 2721

    Nie chodzi o to jak długo dzieci siedzą w domi. Im chodzi o to żeby jak najszybciej odebrać dziecko rodzicom, żeby móc robić pranie mózgu w tych kolchozach indoktrynacji.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Matka(2019-12-05 20:19) Zgłoś naruszenie 2752

    Jeżeli ktoś twierdzi, że wie lepiej, ode mnie, co jest dobre dla MOICH DZIECI, to ja takie osoby nazywam - pedofilami

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • kaja(2019-12-06 07:12) Zgłoś naruszenie 2518

    W większości krajów dzieci rozpoczynają naukę w wieku 6 lat, nasze dzieci jakieś głupsze są czy co?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • von Gersdorf(2019-12-05 22:41) Zgłoś naruszenie 2410

    Lekarze mówili, że margaryna jest dobra, Thalidomid był dobry, rtęć jest dobra cały czas.

    Odpowiedz
  • von Gersdorf(2019-12-05 22:38) Zgłoś naruszenie 189

    "Decyzja o tym, żeby wrócić do systemu edukacji z mojej młodości nie jest racjonalna". Jakieś uzasadnienie? Brak. Skoro była wychowana w starym systemie, który uważa za zły, to nie jest zdolna do jego oceny - Paradoks kłamcy. Nie dostrzega braku logiki- marny matematyk.

    Odpowiedz
  • Natalia(2019-12-06 09:03) Zgłoś naruszenie 108

    Mój obowiązek szkolny kończy się już co prawda w lutym przyszłego roku, ale doskonale pamiętam na swoim przykładzie, że czekanie moich rodziców do 7 roku życia było błędem. Ja sama jako 6-latka bardzo chciałam iść do szkoły, niestety nie udało mi się tego wyprosić. Rozwijałam się umysłowo dużo szybciej niż rówieśnicy, co było najbardziej odczuwalne właśnie na tych pierwszych etapach. Żeby dzieci mnie przez to nie odrzucały musiałam się naprawdę nieźle starać, ale najgorsze było to, że szybko zniechęciłam się do szkoły, bo nauczyciele nie mieli czasu poświęcać mi uwagi, kiedy trzeba było pomóc dzieciom, które sobie nie radzą. Byłam bardzo chłonnym wiedzy dzieckiem, ale szkoła na początkowym etapie bardzo mnie spowalniała i rozleniwiała. Jest cześć dzieci które męczą się bo idą do szkoły za wcześnie i część takich które się męczą, bo idą za późno. Przede wszystkim powinny być ogólnodostępne dla rodziców narzędzia pomagające ocenić, czy dziecko jest już gotowe na szkołę czy nie. Jak już chcemy narzucać jakiś obowiązek dla dobra dzieci, to może obowiązkową konsultację w poradni psychologiczno pedagogicznej, gdzie w przyjaznych dla dziecka warunkach można by wybadać sytuację i podpowiedzieć czy to już ten moment. Jestem pewna, że dzieci w późniejszym wieku dowiadując się, że musiały poczekać nie czuły by się z tym źle gdybyśmy wszyscy byli wyedukowani, że na różnym etapie rozwoju organizm jednych jest szybszy, a drugich wolniejszy i to całkowicie normalne. A dzieci przede wszystkim lepiej by się czuły przebywając w gronie kolegów na zbliżonym poziomie i chętniej zdobywały by wiedzę.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Włodzimierz Zielicz(2019-12-09 22:20) Zgłoś naruszenie 90

    Pani Hall jako minister była wyjątkowo fatalna i przez jej działania m.in.PO(na którą się Hall z mężulkiem wypięła na miesiąc przed wyborami!) poległa w 2015!!! 1.Wykreowała nieprawdopodobną (niewidzianą w świecie!)wprost biurokrację, formalizację i uniformizację polskiej edukacji wieloma działaniami, z których podstawowe to paznokciowa podstawa programowa do realizacji (rozliczna biurokratycznie = wg wpisów) konstrukcji Konarzewskiego&Marciniaka(przygotowana na dodatek na kolanie szybciej niż u Zalewskiej!), tzw.ewaluacja p.Berdzik oraz IPETY. 2.To ona wykreowała swoją arogancją ruch Elbanowskich (b.kandydatów PO do rady Legionowa) - ruch rodziców z klasy średniej, którym po chamsku zaczęto wypychać dzieci z przedszkolnych zerówek do szkolnych, co się wiązało z drastycznym pogorszeniem warunków. 3 To co w krajach cywilizowanych nazywają szkołą dla dzieci 5-6 letnich to jest dokładnie nasze przedszkole z jakimś programem edukacyjnym. Polskie szkoły na 6-latki nie były przygotowane i nadal nie są. Tusk miał rację, zmuszając Hall do przełożenia tej "reformy" - inaczej przegrałby wybory już w 2011. W 2015 polityka klasy Tuska zabrakło no i stało się ... ;-) 4.Włączając programowo kl.I LO do gimnazjum nieudolnie zrealizowała programowo właśnie koncepcję tow. Kuberskiego z PRL - 10 lat szkoły powszechnej + 2 lata "szkoły specjalizacji kierunkowej" . Tyle, że 10 latka, co lepsze(!), miała być jednolita. Szkoda, że autorzy wywiadu przeprowadzili go na kolanach albo byli nieprzygotowani, nie starając się p.Hall o te i inne drażliwe kwestie docisnąć :-(

    Odpowiedz
  • Katarzyna (2019-12-09 21:55) Zgłoś naruszenie 70

    Dzieci objęte przymusem obowiązku szkolnego w wieku 6 lat już borykają się z problemami psychicznymi, dziękujemy Panì Minister...do końca życia będę żałowała że nie zrobiłam wszystkiego żeby mój syn został odroczony.. Ten system to WIELKA POMYŁKA POLSKIEJ EDUKACJI😟

    Odpowiedz
  • kwa kwa.....(2019-12-06 18:25) Zgłoś naruszenie 64

    A ty Hall wyglądasz,jakbyś wypadł kwoce spod ogona.....i kwaczesz jak kaczor

    Odpowiedz
  • Włodzimierz Zielicz(2019-12-09 20:33) Zgłoś naruszenie 60

    A może by tak p.Hall powiedziała coś o księdzu Jankowskim i swoich z nim relacjach - wszak byli, o czym w swoim czasie mówiła i pisała, wyjątkowo zaprzyjaźnieni ....

    Odpowiedz
  • Zeghar(2019-12-07 12:58) Zgłoś naruszenie 40

    Nie wiem co tam za paywallem, ale to nawet zabawne, że osoba o tak negatywnym wpływie na zmiany w edukacji teraz raptem załamuje ręce...

    Odpowiedz
  • polonista(2019-12-11 18:15) Zgłoś naruszenie 40

    Ogólnie rzecz ujmując, od 1989 każdy kolejny minister edukacji był gorszy od poprzednika.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane