W trakcie procedury ubiegania się o ochronę międzynarodową w Polsce jest obecnie ok. 850 dzieci w wieku szkolnym – wynika z danych Urzędu ds. Cudzoziemców. Uczęszczają one do 110 szkół publicznych na analogicznych zasadach jak dzieci polskie.
Reklama
Większość z nich (ok. 490 dzieci w wieku szkolnym) mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców i ubiega się o ochronę międzynarodową. Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. W większości są to obywatele Rosji (613 osób), Ukrainy (83 osób) oraz Tadżykistanu (50 osób).
Dzieci ubiegające się o udzielenie ochrony międzynarodowej korzystają z nauki i opieki w publicznych przedszkolach, szkołach podstawowych oraz ponadpodstawowych na takich samych warunkach, jakie dotyczą obywateli polskich, czyli do ukończenia 18 lat lub ukończenia szkoły ponadpodstawowej.
Z danych urzędu wynika, że dzieci będące w trakcie procedury uchodźczej chodzą głównie do szkół podstawowych (600 osób). Z kolei 160 może rozpocząć edukację w szkołach ponadpodstawowych, a 90 osób – w przygotowaniu przedszkolnym (tzw. zerówka). Nie zawsze są one jednak uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku. Wpływ na to mogą mieć np. przerwy w edukacji.
– Dlatego przed rozpoczęciem nauki dzieci przechodzą testy poziomujące, które pokazują, na jakim etapie edukacji jest dana osoba i do jakiej klasy powinna trafić – mówi Jakub Dudziak, rzecznik prasowy Urzędu ds. Cudzoziemców.
Ale są to niejedyne problemy, z jakimi muszą mierzyć mali uchodźcy. – Niewątpliwie trudności sprawia im sama zmiana otoczenia. Wyjazd z kraju pochodzenia to duża zmiana w życiu każdego dziecka, która może powodować trudności w odnalezieniu się w nowym miejscu. Problemem jest też często brak znajomości języka. Chociaż z naszych doświadczeń wynika, że dzieci bardzo szybko i chętnie uczą się polskiego – mówi Jakub Dudziak.
Dodatkowe trudności w adaptacji w szkole mogą wynikać też z braku pewności co do czasu pobytu w danym miejscu, który jest często uzależniony od decyzji w zakresie ochrony międzynarodowej.
Eksperci zwracają również uwagę, że zdarzają się konflikty i nieporozumienia wynikające z nieznajomości kultury, religii, tradycji, obyczajów i odmiennych kodów kulturowych. Dlatego Urząd ds. Cudzoziemców zapewnia dzieciom nie tylko pomoc w odrabianiu lekcji i zajęcia wyrównawcze, ale również kursy przygotowujące do podjęcia nauki w polskich szkołach. Dodatkowo urząd zaopatruje uczniów w podręczniki oraz wyprawki szkolne.
Dzieci, które nie są obywatelami polskimi, a podlegają obowiązkowi nauki, jednak słabo znają język polski, mają też prawo do pomocy udzielanej przez tzw. asystenta międzykulturowego. Jest to osoba znająca język kraju pochodzenia dziecka, zatrudniona w charakterze pomocy nauczyciela.
Od 1 września 2017 r. szkoły publiczne i niepubliczne mogą też tworzyć oddziały przygotowawcze dla osób przybywających z zagranicy. Kwalifikują się do nich uczniowie, którzy mają trudności adaptacyjne związane m.in. z różnicami kulturowymi czy nieznajomością języka polskiego.