statystyki

Piontkowski: Jeśli powiedziałbym, że odchodzimy od Karty nauczyciela i stosujemy do samorządowych nauczycieli kodeks pracy, to strajk generalny mamy murowany [WYWIAD]

autor: Artur Radwan02.09.2019, 06:00; Aktualizacja: 02.09.2019, 07:17
Dariusz Piontkowski

Dariusz Piontkowskiźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

 - Jestem za tym, aby dla nauczycieli ustanowić nową pragmatykę zawodową, dostosowaną do dzisiejszej rzeczywistości, ale też taką, która dostrzega specyfikę tego zawodu. Trudno wymagać od nauczyciela, aby stał przy tablicy 40 godzin, to nierealne. Przecież musi on sprawdzić sprawdziany, odpocząć psychicznie, spotkać się z rodzicami, przygotować do zajęć i musi się dokształcać. W krajach zachodnich też nie jest tak, że nauczyciel pracuje 40 godzin przy tablicy - mówi Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej

Od września nauczyciele otrzymają kolejną podwyżkę. Tym razem to wzrost pensji zasadniczej o 9,6 proc. Bardzo dobrze, że nauczyciele zarabiają coraz więcej, ale jaką korzyść z tego mają uczniowie i rodzice?

Rząd PiS podwyżki w tym roku przyznał praktycznie każdej grupie zawodowej, nie tylko nauczycielom. Średnia płaca w Polsce rośnie, więc także osoby uczące w szkołach mają prawo do tego, aby godnie zarabiać. Pierwotny plan zakładał podwyżki 3 x 5 proc., a ostatecznie łącznie za naszych rządów nauczyciele otrzymali ponad 21 proc. wzrostu wynagrodzenia.

Wszystko się zgadza, ale proszę mi odpowiedzieć na pytanie jak długo w szkołach będzie rządził dyktat związków zawodowych, a interesy uczniów i rodziców będą pomijane?

To nieprawda, że przy zwiększaniu wynagrodzeń nauczycieli nie bierzemy pod uwagę interesu uczniów i rodziców. Oni także chcą, aby uczyli ich dobrzy fachowcy, zadowoleni ludzie, a na to wpływają także m.in. wynagrodzenia. Gdybyśmy bali się tylko dyktatu związków zawodowych, to dalibyśmy od razu podwyżki na poziomie 30 proc., nawet kosztem innych działów budżetów. A my przecież przy okazji wprowadzamy zmiany, które mają przyczynić się jednocześnie do podwyższenia jakości edukacji. Temu służyła reforma strukturalna. Jej głównym celem było przywrócenie czteroletniego liceum i pięcioletniego technikum. Dzięki temu nie będzie wyścigu z czasem, aby zrealizować podstawę programową. A za kilka lat zobaczymy pozytywne efekty tych zmian. Po to zmienialiśmy też podstawę programową czy przywróciliśmy nauczanie przedmiotowe, zwłaszcza w szkole średniej, gdzie dotąd przecież nauczanie ogólnokształcące kończy się praktycznie po klasie pierwszej. Pani minister Anna Zalewska próbowała też zmienić sposób awansu zawodowego i oceniania nauczycieli. Na razie się to nie udało, ale do tego trzeba wrócić w kolejnej kadencji. Tak, aby nie tylko myśleć o wyższym wynagrodzeniu, ale także o tym, aby cały system wynagradzania służył także promowaniu tych nauczycieli, którzy pracują najlepiej.

To w czym problem, aby wprowadzić zasadę, że wybitny nauczyciel zarabia nawet 10 tys., a ten słabszy znacznie mniej?

Przecież już dziś samorządy mają prawo do tego, aby płacić więcej wszystkim nauczycielom lub tym najlepszym.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (35)

  • sdsd(2019-09-02 07:44) Zgłoś naruszenie 3711

    A jakie to kokosy są tej Karcie słodsze od Kodeksu Pracy ?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • henryk(2019-09-02 10:23) Zgłoś naruszenie 2916

    Za niedługo nie będzie miał kto w szkole uczyć.

    Odpowiedz
  • Aga(2019-09-02 13:18) Zgłoś naruszenie 2725

    Zgadzam się, że nauczyciel nie powinien pracować przy tablicy 40 godzin w tygodniu, jednak poprawianie sprawdzianów, czy kartkówek obligatoryjnie powinno być dokonywane w miejscu świadczenia swojej pracy. W mojej ocenie jest to kwestia bezdyskusyjna. Żadne zastawianie się "sytuacją lokalową" nie powinno mieć miejsca. Suma zaś godzin przepracowanych przy tablicy i godzin poprawiania sprawdzianów w danym tygodniu winna wynosić 40. Z czego nie mniej niż 75% powinna stanowić praca przy tablicy. W większości zawodów należy się dokształcać, ale żadnej grupie zawodowej, co do zasady, nie wlicza się czasu poświęconego na dokształcanie do wymiaru czasu pracy. Ponadto należy zauważyć, co istotne, że na dokształcanie, to nauczyciele mają mnóstwo czasu w wakacje, gdy nasze dzieci odpoczywają od szkoły.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Stokrotka (2019-09-02 16:03) Zgłoś naruszenie 2510

    W wakacje? To jest URLOP a nie wakacje. Wakacje ma uczeń. Nauczyciele chodzą do pracy jeszcze do dwóch tygodni po zakończeniu roku szkolnego i co najmniej tydzień przed rozpoczęciem. Ich urlop wynosi niewiele ponad to, co w innych zawodach! Czy księgowej lub policjantowi czy komukolwiek wlicza się weekendy obliczajac, ile ma urlopu???

    Odpowiedz
  • UŚWIADAMIACZ NIEŚWIADOMYCH(2019-09-02 07:39) Zgłoś naruszenie 1940

    O kurcze, 2 września, trzeba iść do roboty i to na 3 godziny! Ale ciężko, kiedy strajk!?

    Pokaż odpowiedzi (9)Odpowiedz
  • Aga(2019-09-03 09:08) Zgłoś naruszenie 199

    Oj, chyba zabolało nauczycieli, to co napisałam, zatem trafiłam w samo sedno. Wakacje to wasz urlop, który jest prawie równy wymiarem urlopowi z kp??? Trochę faktów. wymiar urlopu pracownika (przyjmijmy wyższy) na podstawie kp to 26 dni Zatem: 10 dni mają nauczyciele z tytułu ferii zimowych +licząc tylko 5 dni przerwa świąteczna (Boże Narodzenie i Nowy Rok), wolny dzień nauczyciela - 1 dzień, licząc tylko 2 dni w okolicy majówki, to razem daje nam 18 dni wolnego! Osoba zatrudniona w oparciu o przepisy kp chcąc mieć wolne w ww. terminach MUSI wziąć wolne z przysługującego jej urlopu, zatem takiej osobie zostanie jedynie OSIEM dni urlopu. Skoro więc nauczyciel otrzymuje wynagrodzenie za okres wakacyjny z powodzeniem może ów czas poświecić na podnoszenie własnych kwalifikacji, wyłączając 8 dni, które przeznaczy na urlop. Jeśli zaś w wakacje nauczyciel stawia się w szkole to mam pytanie, na które niech nauczyciele sobie sami szczerze odpowiedzą, ile czasu w niej spędza i co faktycznie robi. Ile czasu poświęca na wykonywanie obowiązków, a ile z na relacje towarzyskie. Mam w bliskiej rodzinie kilku nauczycieli, stąd też wiem jak realnie wygląda ich praca. Oczy można mydlić, jedynie tym, którzy nie mają jakiegokolwiek kontaktu z nauczycielami i nie znają kulis ich zawodu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kot(2019-09-02 20:40) Zgłoś naruszenie 163

    /Aga to prowokator nie ma co z nią rozmawiać, nikt nie chce już pracować w szkole ,a ta głupiutka damulka pisze takie brednie..ja się zwolniłem w tamtym roku pracuję w fabryce samochodów zarabiam więcej o 1000 zł i mam w d....wszystko..8 godzin i do domu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Janusz(2019-09-02 22:52) Zgłoś naruszenie 144

    Kodeks pracy to 8 godzin w jednym miejscu i jednym zakładzie. A wszyscy chcą sobie z nauczycieli zrobić niewolników całodobowych. O 22 potrafią rodzice dzwonić na prywatny numer.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mario(2019-09-03 20:22) Zgłoś naruszenie 120

    Żarty z wynagradzaniem tych najlepszych nauczycieli. W szkole panuje straszliwe kumoterstwo, nepotyzm - nagrody dostają tylko przy...pasy dyrektora. Wszysto opiera się na tym, że pracę nauczyciela nie da się obiektywnie ocenić. Dyrektor może powiedzieć, że jesteś świetny (chociaż nie jesteś) lub beznadziejny (chociaż nie jesteś) na zasadzie "i co mi zrobisz". Piszę to jako nauczyciel już z wieloletnim stażem i wieloma osiągnięciami. Na koniec muszę jeszcze dodać, że część nauczycieli nie nadaje się do pracy z dzieciakami. Ale jak się grzeje w blasku dyrektora, to kto im co zrobi.

    Odpowiedz
  • kja(2019-09-03 20:11) Zgłoś naruszenie 112

    Siedzę i piszę IPET. Tak, miałam dziś 4 godziny. Ugotowałam zupę przygotowałam syna na jutro do szkoły, muszę napisać jeszcze program zajęć rewalidacyjnych, przygotować materiały do pracy na jutro z 2 upośledzonymi uczniami, nie jadłam jeszcze kolacji, nie wiem o której pójdę spać. Zapraszam chętnych do szkoły, a to co napisałam to tylko czubek góry lodowej.

    Odpowiedz
  • Andy(2019-09-07 11:15) Zgłoś naruszenie 70

    Do Mario. To prawda, szkoły to niejednokrotnie prywatne folwarki dyrektorów popieranych przez wpływowych samorządowców, np. burmistrza. To są kliki mafijne, które mają swoich i ci swoi wiecznie dostają nagrody, wyróżnienia, chociaż nie zasługują. Potrafią całymi rodzinami poumieszczać się w tych placówkach na wiele dziesięcioleci. W szkołach panuje nepotyzm, jest tzw. drugie dno. Ci, którzy przytakują maja wszystko, ci którzy nie są z kręgów "właściwych", żeby nie wiadomo, ile starali się zawsze będą na dole. Ba, dobry nauczyciel jest tłamszony i obarczany dodatkowymi obowiązkami, za to, że śmiał wystąpić i ma własne zdanie uderzające w klikę. Ludzie nawet nie macie pojęcia, co tak naprawdę dzieje się w szkołach. Dyrektor powinien być tylko raz wybierany, a nie dziesiątki lat, z dziada pradziada. Za to ktoś powinien się wziąć.

    Odpowiedz
  • Grażka(2019-09-04 19:17) Zgłoś naruszenie 41

    Nie mam zamiaru się żalić ani chwalić . Pracuję w przedszkolu 39 lat i przez 37 lat byłam oddana swojej pracy bo uwielbiam dzieciaki. Ale negatywna atmosfera na forach internetowych jest powodem mojej frustracji i braku chęci do dalszej pracy. Zastanawia mnie fakt, że ludzie nie mający pojęcia o tym zawodzie tak łatwo nas krytykują i gdy nauczyciel prosi o pomoc to rzadko ją otrzymuje. Mówi się "szczęśliwy rodzic- szczęśliwe dziecko a nauczyciel to nie tylko rodzic ale wychowawca, przyjaciel i sponsor, bo kto jak nie On słysząc słowa "Nie ma pieniędzy" idzie i kupuje za swoje to co jest potrzebne mu do pracy żeby lekcja, zajęcie było atrakcyjne i angażowało nawet najbardziej znudzonych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • slowa lidera opozycji(2019-09-04 06:05) Zgłoś naruszenie 43

    slowa lidera opozycji: "Polko, Polaku, pytasz, skąd PiS (czytaj partia wladzy) ma pieniądze. Spójrz na swój pasek z wypłatą. One tam powinny być, a ich nie ma. Polak, który w Polsce pracuje, wszystkich utrzymuje, a sam nic z tego nie ma." By polski nauczyciel godzil sie za miske ryzu pracowac i nie myslal o strajku kpi sie z najnizej zarabiajacego nauczyciela i traktuje hejtami w mediach

    Odpowiedz
  • uczen 1 klasy(2019-09-10 09:48) Zgłoś naruszenie 11

    gdzie oni takiego d---la znalezli to dzban nad dzbany

    Odpowiedz
  • sdf4334(2019-09-02 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    7Bardzo proszę o pomoc. Wystarczy udostępnienie : ht tp:// sites.social/andrzej2

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane