„Dziękujemy za ten odruch obywatelskiej solidarności. Potwierdziliśmy, że uważamy protest szkół nie tylko za uzasadnioną walkę o interesy pracownicze, ale także za akcję w obronie szkoły jako instytucji publicznej i sprzeciw wobec niesprawiedliwej polityce władz oraz deprecjonowaniu nauczycieli w licznych wypowiedziach publicznych” – piszą organizatorzy zbiórki.

Wsparcie dla jednego nauczyciela wyniesie 500 zł, co oznacza, że pula pieniędzy zostanie rozdysponowana pomiędzy 16 tys. osób.

Komitet zdecydował, że pomoc obejmie wyłącznie osoby, które:

- przystępując do strajku nie należały do związków zawodowych,
- strajkowały minimum 9 dni (połowę czasu strajku),
- nie dostały wynagrodzenia za czas strajku,
- znalazły się w trudnej sytuacji materialnej.

Do 10 maja (do tego dnia samorządy wypłacają nauczycielom pensje) Komitet opublikuje wzór "Wniosku o przyznanie pomocy ze społecznego funduszu strajkowego", w którym osoba strajkująca przedstawi m.in. swoją sytuację materialną.

- Przewodniczący komitetu strajkowego placówki zaopiniuje wniosek, a osoba ubiegająca się o wparcie złoży go w oddziale ZNP w swojej dzielnicy/miejscowości. Oddział zweryfikuje podstawowe dane i przyśle wnioski do sekretariatu ZNP w Warszawie. Tutaj zostaną one uporządkowane i przedstawione Społecznemu Komitetowi, który podejmie ostateczne decyzje.
Komitet zapowiada, że rozliczy się z każdego grosza ze zbiórki” – piszą organizatorzy i apelują do samorządów o "życzliwe spojrzenie na wypłaty wynagrodzeń za czas strajku"