Resort planuje zmiany, które otworzą polskim periodykom z obszaru nauk prawnych drogę do uwzględnienia ich w wykazie punktowanych czasopism.
Chodzi o nowelizację rozporządzenia w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw monografii oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych, która weszła w życie pod koniec ubiegłego roku (Dz.U. z 2018 r. poz. 2152).
Wprowadza ona nowe zasady oceny artykułów oraz monografii i ma być odpowiedzią na to, że wyniki badań polskich naukowców są słabo znane na świecie, a wielu z nich dąży do jak największej liczby publikacji bez względu na ich poziom.
Reklama
W oparciu o nowe przepisy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) opublikowało pierwszą wersję nowego wykazu wydawnictw, w których publikacje są brane pod uwagę przy ocenie pracowniczej i ewaluacji poziomu prowadzonej przez uczelnię działalności naukowej. Cały czas pracuje jednak nad listą punktowanych czasopism, która jest równie ważna dla oceny szkoły wyższej, co wspomniany uprzednio spis.
W międzyczasie resort zdecydował się na ważną zmianę. W wykazie punktowanych czasopism uwzględnione zostaną nie tylko zagraniczne, ale również polskie periodyki naukowe ujęte w bazie ERIH+ .

Reklama
– Rankingi czasopism tworzone są najczęściej w oparciu o wskaźniki bibliometryczne, w konsekwencji ocena periodyków dokonywana jest według wskaźnika wpływu wyliczanego na podstawie liczby cytowań. Sprawdza się to np. w fizyce, zawodzi w naukach humanistycznych i prawnych. Dlatego bazy danych czasopism z tych dyscyplin próbuje się konstruować w oparciu o inne kryteria. W ten właśnie sposób tworzony jest ERIH+, uwzględniający czasopisma z nauk humanistycznych, społecznych i prawnych niezależnie od języka publikacji. Celem tej listy jest zapewnienie globalnej widoczności tych periodyków, a kryteria rejestracji ustalają dwie poważne i niekomercyjne instytucje (European Science Foundation i Norwegian Centre for Research Data) – wyjaśnia prof. Piotr Stec, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego.
Ponadto do spisu będą mogły zostać włączone także pozycje, które nie występują w bazach wymienionych w rozporządzeniu, jeżeli będą miały odpowiednią renomę, o czym decydować mają zespoły ekspertów.
Aleksander Temkin z Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej nie ma wątpliwości, że zmieniając rozporządzenie, resort działał pod presją środowiska. Przedstawiciele nauk humanistycznych głośno wyrażali bowiem swoje niezadowolenie z kształtu zaproponowanych regulacji. W tym wypadku jednak, w ocenie naukowca, zmiana jest dobra i pożądana.
– Nieuwzględnienie w wykazie polskich czasopism naukowych ujętych w bazie ERIH+ było błędem, który resort teraz naprawia – wyjaśnia Temkin.
Wtóruje mu Paweł Sobotko z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. – Są dyscypliny, które nie mają międzynarodowego charakteru. I z natury rzeczy nie będą miały. Do tej grupy należy m.in. prawo. Każdy kraj ma bowiem swój system prawny – mówi.
W konsekwencji publikacje na ten temat mają zasięg krajowy i są tworzone w języku danego państwa.
– Od naukowców-prawników nie można zatem wymagać, aby wydawali swoje prace tylko w zagranicznych pismach, bo o ile nie jest to artykuł prawnoporównawczy, to nikogo on nie zainteresuje. A zmiana profilu badań tylko w celu wpasowania się w wykaz punktowanych czasopism byłaby absurdem. I mogłaby doprowadzić do tego, że nikt nie zajmowałby się prawem krajowym – podkreśla.
Dlatego pozytywnie ocenia zmianę zaproponowaną przez resort.
– Na pewno otwiera ona polskim periodykom, w tym prawniczym, drogę do uwzględnienia ich w wykazie punktowanych czasopism, co ma duże znaczenie przy ewaluacji. Wszystko zależeć będzie od rozsądku ekspertów – ocenia Paweł Sobotko.
Łyżkę dziegciu dokłada jednak prof. Stec. W jego przekonaniu zapowiadamy na czerwiec termin publikacji wykazu punktowanych czasopism jest zdecydowanie za późny. W konsekwencji przy pierwszym zastosowaniu nowej punktacji wyniki mogą być przypadkowe.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach