22 polskich badaczy wróci do Polski w ramach pierwszej edycji programu realizowanego przez podległą resortowi nauki Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA).
Reklama
Program Polskie Powroty ma zachęcić do przyjazdu do kraju badaczy, którzy wyemigrowali, przez stworzenie im warunków do podjęcia pracy na polskich uczelniach lub w jednostkach naukowych.
– W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat z Polski wyjechało kilkanaście tysięcy naukowców. Dziś mamy warunki, aby z powrotem przyjąć ich w kraju – mówił Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Jak zaznaczył, jest to obecnie jedyna oferta dla badaczy rozsianych po ośrodkach naukowych całego świata, która daje możliwość powrotu do Polski na tak atrakcyjnych warunkach. Naukowcy, którzy zdecydowali się przyjechać nad Wisłę, oprócz wysokiego wynagrodzenia (nawet 350 tys. zł brutto rocznie przez cztery lata) będą mogli też liczyć na pieniądze, które pozwolą na stworzenie własnego zespołu wspierającego w badaniach, pokrycie kosztów przeprowadzki do kraju i adaptację miejsca pracy w polskiej jednostce.
W pierwszej edycji programu do NAWA wpłynęło 108 wniosków od instytucji planujących zatrudnienie powracających badaczy, z czego finansowanie uzyska 22. Aplikacje oceniali polscy i zagraniczni eksperci. – Ta liczba wynika z jakości aplikacji. Naszym celem jest zaproszenie do Polski takich osób, które będą mieli pozytywny wpływ na naszą naukę – wyjaśniał dyrektor NAWA Łukasz Wojdyga.
Wskazał jednocześnie, że jeżeli chodzi o ośrodki przyjmujące, to zdecydowanym liderem okazał się Uniwersytet Jagielloński, na który powróci aż sześciu naukowców.
Wyłonione w programie aplikacje pochodzą przede wszystkim od przedstawicieli nauk przyrodniczych (16 z 22). Wśród laureatów są także inżynierowie, psycholożka i doktor nauk prawnych. Niektórzy prowadzą natomiast badania interdyscyplinarne. Jak podkreślił dyrektor NAWA, oceniający nie faworyzowali żadnych dziedzin nauki.
Uczestniczący w programie naukowcy powracają z najlepszych uczelni i instytutów naukowych na świecie – kilkoro ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ale także z Singapuru, Francji, Hiszpanii, Australii czy Włoch.
– Warto zwrócić uwagę na moment, w którym ci ludzie wyjechali z Polski. Dominują badacze, którzy opuścili nasz kraj 5–6 lat temu, ale są też osoby, które wyjechały w roku 1985 – wskazywał Łukasz Wojdyga.
– Dzięki programowi NAWA to, czego nauczyłem się na Uniwersytecie w Yale będę mógł teraz wykorzystać w Polsce. Cieszę się, że moi współpracownicy zostaną włączeni w międzynarodową sieć badawczą – mówił z kolei dr hab. Łukasz Bratasz, naukowiec który zdecydował się na powrót.
Na pierwszą edycję programu przeznaczonych zostanie ok. 40 mln zł.
– Program jest ogromną szansą dla polskich uczelni i jednostek naukowych. Krajowe instytucje rozpoczną bowiem współpracę ze specjalistami posiadającymi międzynarodowe doświadczenie i wiedzę z zakresu najnowszych trendów badawczych w swojej dziedzinie – argumentował Jarosław Gowin.
W ocenie szefa resortu ich obecność na uczelniach pozwoli zwiększyć poziom ich umiędzynarodowienia, co wpłynie na rozpoznawalność polskich uczelni na świecie.
Już w styczniu NAWA planuje ogłoszenie kolejnej edycji programu.