Likwidacja dwóch zmian według MEN. Samorządy chcą pieniędzy na rozładowanie przepełnionych szkół

autor: Artur Radwan06.09.2018, 07:38; Aktualizacja: 06.09.2018, 11:03
Jak wyglądają pomysły MEN na uzdrowienie sytuacji?

Jak wyglądają pomysły MEN na uzdrowienie sytuacji?źródło: ShutterStock

Samorządy domagają się od rządu utworzenia specjalnego funduszu, z którego otrzymywałyby pieniądze na rozładowywanie przepełnionych szkół.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Zdzicho(2018-09-06 11:03) Zgłoś naruszenie 49

    Nie wiem o co całe halo. Ja chodzilem do szkoly na dwie zmiany np. od 14-tej do 18-tej... i do tego jeszcze mialem 5 lekcji w sobote !!! Tak w sobote - do tej pory pamietam, ze moze rodzice nie byli zadowoleni, ale za to szkola wypelniala swoj obowiazek nauczania,a nie kontestowania. A jezeli rodzice tych dzieci maja pretensje to niech ida na wybory i glosuja na innych madrzejszych od siebie, a nie glupszych. Rodzice chca zeby wsyztsko dzialalo tip top zapominajac przy tym ze 70% polskiego spoleczenstwa lepiej lub znacznie gorzej radzi sobie z funkcjonowaniem w zyciu codziennym

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Młoda. (2018-09-07 11:16) Zgłoś naruszenie 30

    Po to zlikwidowali gimnazja żeby teraz nagle budować nowe szkoły? Budynki nie są z gumy, wyjdzie na to że zmarnują w wielu przypadkach talenty i porobią duże klasy w zawodówkach. Absurd polski. Nic tylko wysłać dziecko do szkoły za granicą

    Odpowiedz
  • Ludwika(2018-09-06 10:12) Zgłoś naruszenie 24

    Rozwiązanie, które zminimalizowało negatywne skutki reformy. Były 2 podstawówki i jedno gimnazjum Po reformie zmieniono obwody szkolne (zamiast 2 są 3) i sukcesywnie do 3 podstawówki trafiają maluchy - w tym roku są już I i II klasy. A wszyscy 7 i 8 klasiści z 2 starych podstawówek też trafiają do tej trzeciej, tak jak wcześniej szli do gimnazjum. W starych podstawówkach jest mniej klas (bo część maluchów odeszła) a za chwilę wszystko będzie działało w nowych obwodach. Nie jestem wielbicielką tej reformy, ale uważam, że to rozwiązanie to był majsterszty. Trudniej mają gminy wiejskie, gdzie małe szkoły w wioskach po prostu nie zmieszczą 7 i 8 klas.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane