statystyki

Wyprawka 300+ i 500+ a problem niedożywienia dzieci w Polsce pozostaje nierozwiązany [OPINIA]

autor: Joanna Tyrowicz03.09.2018, 07:46; Aktualizacja: 03.09.2018, 08:35
Szczęśliwie, rozwiązanie tego problemu jest w naszych rękach: w szkole za rogiem i w urzędzie gminy.

Szczęśliwie, rozwiązanie tego problemu jest w naszych rękach: w szkole za rogiem i w urzędzie gminy.źródło: ShutterStock

Wyprawka 300+, 500+ co miesiąc na koncie – a mimo to problem niedożywienia dzieci w Polsce pozostaje nierozwiązany. Można narzekać – ale można też coś zrobić. I to w roku 2018 bardziej niż przed rokiem czy za rok. Dlaczego?

To, że wciąż obok nas są dzieci nieotrzymujące wystarczającej ilości wartości odżywczych, nie ulega wątpliwości. W praktyce więcej jest sytuacji, w których dziecko nie zostanie objęte opieką żywnościową w szkole, niż przypadków, w których dorośli i państwo polskie systemowo stają na wysokości zadania. W skrócie: jeśli rodzic zwróci się o pomoc w dożywianiu, jego dziecko lub dzieci otrzymają ją tylko w bardzo szczególnych warunkach. Warunki spełnione? Wystarczy jeden niemądry dorosły w całym procesie – by na końcu dziecko nadal nie mogło się poprawnie rozwijać. No i oczywiście stały problem: pomoc w zakresie dożywiania przyznaje się zwyczajowo dwa razy w roku: zgłoś się rodzicu dzień po cyklu decyzyjnym i … sprawa zawieszona do następnego semestru. Dramat w wersji full option czeka dzieci, których rodzice lub opiekunowie nie wystąpią o pomoc: wówczas potrzeba wysoce nieprawdopodobnego ciągu wielu mądrych i ani jednego niemądrego dorosłego w procesie, by dzieciak raz dziennie zjadł ciepły posiłek w szkole.

Szczęśliwie, rozwiązanie tego problemu jest w naszych rękach: w szkole za rogiem i w urzędzie gminy.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • matka(2018-09-03 08:42) Zgłoś naruszenie 91

    Bo tak się nie pomaga dali 500+ i rodzice przestali pracować bo dzieci ich utrzymują????

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • justi(2018-09-03 13:14) Zgłoś naruszenie 50

    Zamiast 500+ darmowe posiłki w szkole i kolonie dla dzieci (wszystkich a nie tylko uprzywilejowanych)

    Odpowiedz
  • nn(2018-09-03 20:06) Zgłoś naruszenie 31

    Znam taką matkę, pracowała w spożywczaku, jak weszło pincet plus to rzuciła robotę "bo nie będzie za dwa tysiące pracować jak ma trzy dzieciaki w domu". Sama z tych najmądrzejszych, a jednocześnie kładzie dzieciakom do głowy, że nauczyciele są głupi i nie trzeba ich słuchać. Dramat...

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-09-04 07:03) Zgłoś naruszenie 21

    Pieniądze rozdaje się bez kontroli dla propagandy a nie dla pomocy dzieciom. Wmawia się społeczeństwu że nie wiadomo na co rodzice je wydają. A przecież gdy wrzuca się w rynek miliardy, to muszą się gdzieś pojawić. GUS zanotował iz ok połowa tej kwoty pojawiła się w monopolowym........

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane