W przygotowanym przez resort nauki rozporządzeniu w sprawie studiów uregulowane zostały m.in. warunki, które muszą być spełnione, aby zajęcia dydaktyczne mogły być prowadzone w trybie e-learningowym. Jeden z przepisów budzi gigantyczne zastrzeżenia środowiska. Chodzi o zapis określający liczbę punktów ECTS*, jaką można uzyskać w ramach takiej formy kształcenia. W projekcie zapisano bowiem, że nie może być ona większa niż 30 proc. łącznej liczby tych punktów, koniecznej do ukończenia studiów na danym poziomie (obecnie przepisy mówią o maksymalnie 60 proc. ogólnej liczby godzin zajęć dydaktycznych określonych w programach kształcenia).
– Projektowane rozwiązania mają przede wszystkim na celu zapewnienie wysokiej jakości kształcenia na studiach. Zgodnie z docierającymi do ministerstwa sygnałami realizacja nauczania na odległość w uczelniach wymaga doskonalenia, aby mogło być ono prowadzone w pełni profesjonalnie – wyjaśnia DGP Katarzyna Zawada, rzecznik MNiSW. Konkretnych przykładów nie chciała jednak podać. Jej zdaniem projektowane regulacje nie ograniczają uczelni w możliwościach wykorzystywania nowoczesnych technologii nauczania.

Obecność na rynku międzynarodowym