Na Uniwersytecie Warszawskim powołano pięć zespołów, które mają przygotować propozycje rozwiązań związanych z wprowadzeniem ustawy 2.0

Wciąż trwają prace nad ostatecznym kształtem reformy uczelni, zaproponowanej przez resort Jarosława Gowina. Ustawa 2.0., która do Sejmu trafiła na początku kwietnia, została znacznie zmieniona, przyjętych zostało ponad 200 poprawek. Wiele z nich to efekt krytycznych głosów płynących ze środowiska naukowego oraz protestów, które w ostatnim czasie organizowano w różnych ośrodkach akademickich.

Stolica była jednym z miejsc, w których miały one swoje początki, a Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego podjął uchwałę, w której zwracał uwagę, że projekt stanowi wielkie zagrożenie dla nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce. Jednak UW nie ogranicza się jedynie do krytyki projektu, ale już teraz zaczyna się przygotowywać do nowych regulacji. – Ostateczny kształt ustawy nie został jeszcze zaakceptowany, ale można założyć, że wiele zaproponowanych w projekcie zasad nie ulegnie już zmianie – wyjaśnia Katarzyna Łukaszewska z Biura Prasowego UW.

Reklama

Uniwersytet jeszcze w marcu powołał pięć zespołów (tzw. think tanków), które mają zaproponować społeczności akademickiej scenariusze rozwiązań związanych z reformą. Zajmują się one obszarami: nadawania stopni, kształcenia doktorantów, wyłaniania władz, kształcenia (w tej kwestii doradzają też studenci) oraz organizacji uczelni. Planowane jest także powołanie szóstego, który zajmie się administracją i gospodarką finansową.

Pierwsze elementy koncepcji opracowywanej przez te grupy są już gotowe. Dotyczą one m.in. funkcjonowania na UW szkół doktorskich.

– Na uczelni miałyby powstać trzy szkoły obszarowe (nauki humanistyczne, nauki społeczne oraz nauki przyrodnicze i ścisłe) oraz jedna szkoła interdyscyplinarna. Z kolei projekt badawczy będący podstawą doktoratu byłby realizowany w jednostce, w której pracuje promotor – wyjaśnia Katarzyna Łukaszewska.

W kwestii procedury nadawania stopni zaproponowano natomiast, aby stopień doktora nadawała Rada Dyscypliny Naukowej jako organ wskazany w statucie. Jej członkowie byliby wybierani spośród wszystkich pracowników, którzy zadeklarowali przynależność do danej dyscypliny. Dla doktoratów interdyscyplinarnych taką rolę mogłaby pełnić Rada Dziedziny, która składałaby się z wybranych członków odpowiednich Rad Dyscyplin – wyjaśnia Łukaszewska.

Wypracowane koncepcje będą podstawą do dalszych dyskusji podczas warsztatów dla społeczności akademickiej, a także posiedzeń komisji senackich oraz Senatu UW.

– To nie jest jeszcze komplet odpowiedzi na wszystkie pytania, które stawia przed nami nowa ustawa. Prezentujemy elementy, które są już gotowe, aby dalsze rozważania prowadzone w ramach naszej społeczności mogły odnosić się do stałych punktów. Z czasem obraz będzie się stawał coraz bardziej kompletny – mówi prof. Marcin Pałys, rektor UW.