Odnosząc się do zmian w szkolnictwie wyższym, Uniwersytet w Białymstoku postanowił przejść od słów do czynów. Na dziś wszystkie związki zawodowe zaplanowały akcję protestacyjną przeciwko projektowi ustawy 2.0.
– Rozesłaliśmy e-maile do pracowników wszystkich wydziałów naszej uczelni, w których informujemy o planowanych działaniach – mówi wiceprzewodnicząca ZZBiPB Jolanta Żochowska. Jak tłumaczy, demonstracja przybierze formę pikiety i jest wyrazem sprzeciwu związków zawodowych działających na uniwersytecie przeciwko planom przegłosowania przez Sejm reformy Gowina.
Obiekcje związkowców budzi głównie chęć całkowitej zmiany sposobu zarządzania szkołami wyższymi, co – jak prognozują – doprowadzi do likwidacji uczelnianej samorządności.
W ich ocenie, niepokojące są także bardzo restrykcyjne kryteria oceniania pracy naukowej i dydaktycznej.
Reklama
– Nie zgadzamy się na ścisłe powiązanie efektów takiej oceny z uprawnieniami uczelni i poziomem jej finansowania – wskazują. Podkreślają przy tym, że ustawa w takim kształcie doprowadzi do podziału polskich uczelni publicznych na niewielką liczbę bogatych, centralnych szkół badawczych i znacznie większą biednych ośrodków, zajmujących się głównie dydaktyką i obsługą regionalnych rynków pracy.
– Taki podział szybko poskutkuje degradacją mniejszych uczelni i w efekcie spowoduje pogłębienie podziału cywilizacyjnego naszego kraju na „Polskę A” i „Polskę B” – oceniają.
Negatywnie odnoszą się także do pomysłu łączenia ze sobą uczelni średnich w celu utworzenia jednego silnego ośrodka naukowego.
– Z dwóch przeciętnych podmiotów nie powstanie uczelnia na miarę Uniwersytetu Harvarda – argumentują.
Zwracają też uwagę na kwestie finansowania nauki. U nas jest to ok. 0,44 proc. PKB.
– W krajach zachodnich, do których jesteśmy porównywani, odsetek ten jest nawet trzy razy większy niż w Polsce – komentują.
Etap legislacyjny
Projekt przyjęty przez komisję sejmową