Szkoła branżowa nie może czekać na zmiany; marzeniem ministerstwa byłoby, gdyby szkolnictwo branżowe było ułożone tak, jak w niektórych krajach zachodniej Europy - powiedziała w piątek minister edukacji narodowej Anna Zalewska.
Reklama

We Wrocławiu trwa Kongres Powiatów "Dobry zawód", poświęcony szkolnictwu zawodowemu i branżowemu. Organizatorem jest MEN we współpracy z Fundacją Rozwoju Systemu Edukacji, udział biorą m.in. przedstawiciele ministerstw, władz wojewódzkich i powiatowych, spółek skarbu państwa, a także dyrektorzy szkół, nauczyciele i uczniowie szkół zawodowych.

"Szkoła techniczna, szkoła branżowa nie może być szkołą, która będzie czekała na zmiany. My już dokonaliśmy zmian +na wczoraj+" - oceniła Zalewska. Dodała, że zmiany w szkolnictwie są prowadzone z myślą m.in. o samorządach powiatowych. Zwróciła uwagę, że dzięki reformie powiaty będą mogły liczyć na więcej pieniędzy. "Leżeli w jakimkolwiek powiecie pojawi się wątpliwość, kłopot, będziemy z wami, będziemy z wami liczyć, prognozować" - zapewniła.

Minister zapowiedziała, że w związku z reformą szkolnictwa w maju rozpocznie się kampania informacyjna dla rodziców, których dzieci są jeszcze w gimnazjach. "By rodzicie czuli się bezpieczni, żeby wiedzieli wszystko, żeby razem z dziećmi podejmowali decyzje. Bo w 80 proc. to rodzice podejmują decyzje, gdzie dziecko pójdzie do szkoły" - powiedziała.

Podczas Kongresu Powiatów "Dobry Zawód" minister w swoim wystąpieniu zapowiedziała wiele zmian dla uczniów szkół branżowych i technicznych oraz dla nauczycieli.

Zmiany w egzaminach

"Sporo zmian będzie w egzaminach. Po pierwsze: uczniowie będą mieli obowiązek przystąpienia do egzaminu zawodowego po każdej kwalifikacji" - zapowiedziała minister. "Przystąpienie do egzaminu będzie warunkiem ukończenia szkoły lub promocji do następnej klasy. Przystąpienie a nie koniecznie zdanie" - zaznaczyła.

Od 2020 r. część pisemna egzaminu zawodowego będzie przeprowadzana on-line, a w części praktycznej w wybranych kwalifikacjach zadania egzaminacyjne będą jawne. "Chcemy, by młody człowiek umiał posłużyć się obrabiarką, a niekoniecznie o niej pisać" - zaznaczyła. Minister zapowiedziała także, że na dyplomie potwierdzającym kwalifikacje zawodowe umieszczony będzie uśredniony wynik z obu części egzaminu - teoretycznej i praktycznej.

Zmiany będą też - jak poinformowała Zalewska - w egzaminach czeladniczych w rzemiośle. "Mamy teraz taką sytuację, że rzemiosło ma trochę swój własny egzamin, który nie poddaje się różnego rodzaju ocenom rynkowym, a my potwierdzamy tę jakość. Musimy się z izbami rzemieślniczymi dogadać. Myślę, że tak się stanie" - oceniła. Minister zapowiedziała, że chce, by po zmianach uczeń przystępował w części pisemnej do egzaminu przeprowadzanego przez okręgową komisję egzaminacyjną w szkole, zaś w części praktycznej do egzaminu przed komisją izb rzemieślniczych z udziałem egzaminatora okręgowej komisji egzaminacyjnej.

Minister mówiła też o zachętach finansowych dla uczniów. Środki na nie mają pochodzić z różnych źródeł, m.in. z funduszy europejskich, będących w gestii urzędów marszałkowskich. Zapowiedziała podwyższenie stawek minimalnego wynagrodzenia młodocianych pracowników, realizujących przygotowanie zawodowe oraz dodatkowe zwiększenie dla nich stawek wynagrodzenia w zawodach deficytowych.

Wprowadzone ma być też kompleksowe doradztwo zawodowe w systemie oświaty: począwszy od preorientacji zawodowej w przedszkolu, orientacji zawodowej w klasach I-VI szkoły podstawowej, do doradztwa zawodowego w klasach VII-VIII szkoły podstawowej i w szkole ponadpodstawowej.

Odnosząc się do poruszanej na kongresie kwestii kadry kształcenia zawodowego, Zalewska przypomniała, że już pewne zmiany w tym zakresie przeprowadzono w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych m.in. przez "uwolnienie" pensji nauczyciela kształcącego w zawodzie.

Zalewska zaznaczyła, że oprócz tego MEN planuje również zastąpienie podręczników do kształcenia w zawodach materiałami dydaktycznymi (np. e-materiałami, symulatorami), ujednolicone pensum nauczycieli praktycznej nauki zawodu na poziomie 20 godzin, wprowadzenie komponentu doradztwa zawodowego do przygotowania pedagogicznego oraz skrócenie kursu dla instruktorów praktycznej nauki zawodu. Dodatkowo zaproponowane zostanie wprowadzenie obowiązkowych branżowych staży zawodowych dla nauczycieli kształcenia zawodowego.

Umowy z pracodawcami

Minister edukacji zapowiedziała, że od 2019 r. będą mogły być zawierane umowy szkół lub uczniów z pracodawcami właściwymi w danej branży.

"Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, w której nie pozwolimy wam - proszę wybaczyć za to dyscyplinujące słowo - na uruchomienie klasy, szkoły, jeżeli nie będzie jednoznacznej umowy z pracodawcą. Dlatego, że to jest gwarancja tego, że cały projekt się powiedzie; że praktyczna nauka zawodu, warsztaty będą u pracodawcy, a pracodawca będzie w waszej szkole" - powiedziała minister.

Jak mówiła szefowa MEN, warunkiem uruchomienia kształcenia w zawodzie w danej szkole będzie posiadanie pozytywnej opinii wojewódzkiej rady rynku pracy, która będzie wydawana na czas określony, oraz nawiązanie współpracy z pracodawcą. W tym zakresie wprowadzone zostaną różne warianty partnerstwa szkoły z pracodawcą.

Potrzeba zawodów, które zaczęły znikać z rynku

Zalewska zapowiedziała, że od 1 stycznia 2019 r. docelowy podział subwencji oświatowej będzie uwzględniał rzeczywiste zapotrzebowanie na pracowników w danym zawodzie na wojewódzkim rynku pracy. Oprócz tego mają być również brane pod uwagę efektywność kształcenia w zawodzie oraz wsparcie kształcenia w "zawodach unikatowych".

"Mimo rewolucji 4.0 dalej potrzebujemy takich zawodów, które zaczęły znikać z rynku pracy, ale bez nich cywilizacji nie ma. Jesteśmy zauroczeni i jednocześnie dumni z tak unikatowej szkoły, jak Calisia, która uczy stroicieli instrumentów. Nie będzie muzyki, nie będzie kultury, kiedy nie będzie stroicieli instrumentów. Oni mają swoją markę w całej Europie, ale są tak samo finansowane, jak pozostałe szkoły. To się zmieni" - zapowiedziała szefowa MEN.