statystyki

Wynagrodzenia dla nauczycieli: Związkowcy debatują nad podwyżkami

autor: Artur Radwan01.03.2018, 07:42; Aktualizacja: 01.03.2018, 07:59
nauczycielka

Wczoraj poza kwestiami związanymi z wynagrodzeniem nauczycieli dyskutowano ze związkowcami o nowej formule obligatoryjnego oceniania pedagogów co trzy lata.źródło: ShutterStock

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, ma dziś rozmawiać z Teresą Czerwińską, minister finansów, o zmianach związanych z uproszczeniem systemu wynagradzania nauczycieli.

Resort finansów ma się czynnie włączyć do prac prowadzonych w MEN. Takie są m.in. ustalenia Anny Zalewskiej i przedstawicieli kancelarii premiera z trzema centralami oświatowych związków zawodowych. Forum Związków Zawodowych, a także Związek Nauczycielstwa Polskiego niezależnie od tych ustaleń domagają się, aby spotkał się z nimi premier Morawiecki i podjął decyzję o zmianie budżetu i wypłacie z wyrównaniem od stycznia podwyżek w pełnej wysokości 15 proc. Obecnie od 1 kwietnia mają obiecany wzrost płac na poziomie 5,35 proc., a w 2019 i 2020 r. po 5 proc.

– Jeśli z jakichś powodów nie uda się wywalczyć w tym roku podwyżek na poziomie 15 proc., będziemy się domagać, aby były one zapewnione w kolejnym. W sumie w 2019 r. nauczyciele dostaliby o 20 proc. wyższe wynagrodzenia – mówi Sławomir Wittkowicz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • jeszcze_nauczyciel(2018-03-01 14:05) Zgłoś naruszenie 357

    15% proponowane przez związkowców, a tym bardziej 5% proponowane przez rząd jest śmieszne! Nie mogę się w pełni skupić na pracy nauczyciela bo po pracy co miesiąc muszę dorobić co najmniej 2000 zł, czyli więcej niż moja pensja na rękę w szkole. I tylko taka podwyżka pozwoliłaby mi się w pełni skupić tylko na obowiązkach szkolnych. Lekarze mogli dostać 3000 podwyżki, więc nie widzę powodu dla którego nauczyciele nie mogliby dostać tych 2000zł.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zet(2018-03-01 17:41) Zgłoś naruszenie 193

    Dla lekarzy się znalazły to i dla nas muszą się znaleźć. Jeśli nie teraz to znaczy nigdy. nie wierzymy w Wasze obiecanki.

    Odpowiedz
  • Seba(2018-03-01 13:13) Zgłoś naruszenie 170

    Jak widać pan Radwan wysłał rozkręcaczy dyskusji!!!Ale jakoś słabo im idzie. Zwolnić i poszukać lepszych albo dać cały artykuł.

    Odpowiedz
  • Waldi(2018-03-01 09:46) Zgłoś naruszenie 1244

    Wiecznie ci niezadowoleni nauczyciele.Nie jesteście zadowoleni z zarobków to zmieńcie pracę.Ciągle wam mało i mało .

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Aaa(2018-03-04 09:48) Zgłoś naruszenie 84

    Muszę Pani dać dodatek motywacyjny bo nie osiąga Pani minimalnej stawki wynagrodzenia krajowego. To jest rzeczywistość nauczycielska w Polsce.

    Odpowiedz
  • Kuba(2018-03-01 12:30) Zgłoś naruszenie 711

    a pracownicy niepedagogiczni ? związkowcy mają w głębokim poważaniu! placówka oświatowa bez sprzątaczki, sekretarki będzie funkcjonowała?

    Odpowiedz
  • xyz1(2018-03-01 13:07) Zgłoś naruszenie 724

    Podejrzewam, że pracownikom niepedagogicznym przykro patrzeć na "Biednych" nauczycieli. Oni, tak jak Pan Gowin przy swoich płacach i dodatkowych przywilejach z KN nie mogą związać końca z końcem.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane