statystyki

Minister łagodzi reformę uczelni: Studia niestacjonarne nie będą trwały dłużej

autor: Paulina Szewioła22.01.2018, 07:41; Aktualizacja: 22.01.2018, 08:36
Zmianę pozytywnie oceniają eksperci.

Zmianę pozytywnie oceniają eksperci.źródło: ShutterStock

Nie będzie obligatoryjnego wydłużenia studiów niestacjonarnych pierwszego i drugiego stopnia o semestr, a jednolitych magisterskich – o dwa. To jedna ze zmian wprowadzona do projektu ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, którego zmodyfikowana wersja ma zostać przedstawiona dziś przez resort nauki.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przekonywał do tej pory, że studia zaoczne muszą trwać dłużej, jeżeli mają dostarczyć takiej samej wiedzy i umiejętności, jak studia dzienne.

Nie wszystkim się ten pomysł spodobał. Henryk Kowalczyk, dotychczasowy przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów (obecnie minister środowiska) w opinii przesłanej do pierwotnej wersji projektu oceniał, że zmiana będzie się wiązała z dodatkowym obciążeniem finansowym studentów studiów niestacjonarnych. „Będą płacić więcej, a wątpliwe jest, czy samo wydłużenie studiów poprawi ich jakość” – twierdził Kowalczyk. Zwracał również uwagę, że przepis był wadliwie skonstruowany. Wskazano w nim bowiem, że studia niestacjonarne mają być „co najmniej” o jeden lub dwa semestry dłuższe. „Może to prowadzić do sytuacji, kiedy uczelnie czas kształcenia rozłożą np. nawet na 13 semestrów” – prognozował Kowalczyk. I proponował, żeby możliwość wydłużenia studiów była dla szkół wyższych fakultatywna.

I właśnie w tym kierunku poszło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort zaznacza jednak, że decyzja ta nie oznacza rezygnacji z dbałości o jakość kształcenia.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • doktor z uniwerku(2018-01-23 23:16) Zgłoś naruszenie 30

    często i gęsto studenci zaoczni są lepsi, niż teraz ci dzienni, widzę to na co dzień na uczelni, kiedyś było odwrotnie, na dzienne szli najlepsi, teraz przyjmują każdego (poza medycyną, prawo na UJ itp.) zaoczni często mają już studia, wiedzą czego chcą i po co przyszli na te studia, mają doświadczenie w danej branży - budownictwo, pedagogika, prawo, urzędy, biura rachunkowe tylko idą dodatkowo na studia, a dzienni to wystarczy przyjść i zobaczyć czym się oni w większość tam trudzą...

    Odpowiedz
  • Zawiedziona(2018-01-27 10:08) Zgłoś naruszenie 13

    Dlaczego nauczyciele akademiccy mają pracować w niedzielę na studiach niestacjonarnych, a zakazuje się handlu w niedziele. Pomijam fakt, że stawkę za godziny pracy w niedziele mamy taką samą jak w pozostałe dni tygodnia. Ta reforma to czyste szaleństwo, jeszcze kobiety mają pracować do 65 roku, no pewnie bo kto z młodych przyjdzie pracować na uczelnię za 2000 zł na rękę

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane