Środowisko naukowe w Polsce zawrzało po publikacji ogłoszenia o pracę na stanowisko asystenta w Zespole Mikroskopii Elektronowej Instytutu Fizyki PAN. Choć wymagania stawiane kandydatom brzmią jak opis profilu światowej klasy eksperta, oferowane wynagrodzenie zatrzymało się na poziomie ustawowego minimum.
Titan Cubed za „głodową” stawkę
Głównym zadaniem kandydata ma być praca z mikroskopem Titan Cubed 80-300. To urządzenie, które pozwala na podglądanie pojedynczych atomów i badanie nanostruktur, od których zależy przyszłość elektroniki czy medycyny.
Oprócz jego obsługi, naukowiec ma zajmować się:
- wykorzystaniem Big Data i uczenia maszynowego,
- analizą grafenu i nanorurek węglowych,
- programowaniem automatyzacji eksperymentów,
- zdobywaniem milionowych grantów z NCN i Unii Europejskiej.
Za te wszystkie obowiązki IF PAN oferuje 4806 zł brutto, co jest równe minimalnemu wynagrodzeniu za pracę w 2026 roku.
Wynagrodzenia w PAN
Problem wynagrodzeń w PAN jest znany od wielu lat. W 2024 roku przez brak ministerialnego rozporządzenia, naukowcy zarabiali nawet mniej niż najniższa krajowa. Pod koniec 2025 roku do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt ustawy reformującej PAN. Jednym z jej celów ma być m.in. "poprawa warunków zatrudnienia i rozwoju zawodowego pracowników naukowych oraz pracowników badawczo‑technicznych".
"Zakres proponowanych zmian obejmuje ujednolicenie zasad zatrudnienia, rozszerzenie katalogu stanowisk oraz wprowadzenie elastycznych form zatrudnienia, co ma się przyczynić do wyrównania praktyk kadrowych w różnych jednostkach PAN i ułatwić dostosowanie zatrudnienia do specyfiki prowadzonych projektów badawczych. Nowe regulacje dotyczące ocen okresowych mają zapewnić przejrzyste kryteria oceny pracy oraz wsparcie rozwoju kompetencji, natomiast uregulowania dotyczące nagród jubileuszowych wzmocnią elementy motywacyjne i zabezpieczenie socjalne zatrudnionych" - zapowiada rząd.
Ogłoszenie rozpaliło świat nauki
Ogłoszenie jest szeroko komentowane na portalu X. Prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS pisze: "Prawdziwa okazja! Po 5 latach trudnych studiów z fizyki i 4 latach wymagającego doktoratu z fizyki ciała stałego mamy szansę pracować za pensje minimalna przy mikroskopie TEM w Instytutcie Fizyki PAN. (...) To niestety smutna rzeczywistość polskiej nauki. Nie wiem w jaki sposób takie warunki mają zachęcić młodych ludzi do wyboru kariery naukowej nie mówiąc już o zachęceniu do przyjazdu kogoś z zagranicy."
Z kolei Andrzej Dybczyński, były prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz dodaje, nawiązując do ubiegłotygodniowej konferencji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego: "Więcej feminatywów!"