Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury przeprowadzi w 2016 r. egzamin wstępny na aplikację ogólną. Nie będą natomiast organizowane konkursy na stanowisko asesora sądowego. To najważniejsze zmiany, jakie zaproponowali w projekcie nowelizacji ustawy o KSSiP posłowie PiS.
Z aplikacji ogólnej prowadzonej przez krakowską szkołę, będącej niejako rocznym przygotowaniem do aplikacji specjalistycznych (sędziowskiej i prokuratorskiej), zrezygnowała poprzednia ekipa rządząca. Ten zabieg był zresztą odpowiedzią na płynące z wielu środowisk postulaty reformy systemu kształcenia przyszłych sędziów i prokuratorów. Podnoszono, że aplikacja ogólna jest kosztowna, a przy tym niewiele wnosiła. Jej przeciwnikiem była m.in. Krajowa Rada Sądownictwa. Za likwidacją aplikacji ogólnej przemawiało również wejście w życie 7 lipca 2013 r. przepisów (nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych – Dz.U. z 2013 r. poz. 662), które zrewidowały wymogi stawiane kandydatom na stanowisko asystenta sędziego. Nie muszą już oni kończyć aplikacji ogólnej. Wystarczy, że kandydat ma tytuł magistra i odbędzie w ciągu pierwszych dwóch lat zatrudnienia w sądzie staż asystencki.
Dlaczego więc posłowie PiS chcą wrócić do poprzedniego rozwiązania? Ich zdaniem jest to konieczne, aby szkoła miała większy wpływ na sposób kształcenia przyszłych kadr. Przeciwko rezygnacji z aplikacji ogólnej opowiadało się m.in. Biuro Analiz Sejmowych. Legislatorzy podkreślali, że ten system kształcenia pozwalał na dokonywanie wstępnej selekcji kandydatów na sędziów i prokuratorów oraz wyrównanie ich wiedzy wyniesionej ze studiów prawniczych.