Niska zdawalność na egzaminie notarialnym. "Kandydaci nie potrafią czytać ze zrozumieniem"

autor: Maciej Suchorabski14.10.2015, 07:00; Aktualizacja: 14.10.2015, 13:10
umowa prawo prawnik

Tegoroczną nowością był również zmieniony system oceniania każdej egzaminuźródło: ShutterStock

Jedynie 28 proc. przystępujących do egzaminu notarialnego otrzymało ocenę pozytywną. Choć egzamin był łatwiejszy niż w latach poprzednich, zdający mieli problem z właściwą interpretacją przepisów – wyjaśnia Tamara Żurakowska, członek Rady Notarialnej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (32)

  • Bożena(2017-05-09 12:05) Zgłoś naruszenie 01

    Nic dziwnego, coraz więcej notariuszy to jakiś żart, byłam u pięciu zanim trafiłam w końcu do kancelarii pani Cejrowskiej i zajęłam się swoją sprawą. Oczywiście planowo miałam sprzedać mieszkanie i wyjechać przed wakacjami, a przez poprzednich notariuszy wszystko się przesunęło. Dobrze, że chociaż są jeszcze tacy, jak Cejrowska, którzy wiedzą dużo i wytłumaczą, pokażą, objaśnią co do czego, jakie dokumenty. A nie błądzić po omacku i się dowiadywać z internetu. Sprawdzajcie swoich notariuszy, a jeśli mieszkacie w Tczewie lub niedaleko to do kancelarii Cejrowskiej bez zastanowienia

    Odpowiedz
  • Aplikant umiejący czytać ze zrozumieniem(2016-08-10 19:00) Zgłoś naruszenie 20

    Proszę nie robić z ludzi idiotów. Każdy notariusz codziennie robi statut spółki komandytowo-akcyjnej.Dobre. Sam profesor Kidyba zjechał Komisję, za to że dała temat, który w zasadzie teraz nie funkcjonuje w obrocie. Pani Żurakowska żyje chyba w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. A do tego ten motyw z wytycznymi do 1 dnia. Śmiech na sali i kpina.

    Odpowiedz
  • T1000(2015-10-26 10:25) Zgłoś naruszenie 20

    W tej korporacji mimo zderegulowania doskonale konserwuje się nepotyzm i kolesiostwo. Tak jak dawniej znakomicie funkcjonują piramidalne kancelarie, które są na pasku deweloperów, spółdzielni i armii pośredników. Inni nie mogą się utrzymać, bo nie są w stanie przełamać tych układów i układzików. W cywilizowanym notariacie nie ma miejsca na takie patologie. Dopóki notariat będzie prowadził szkolenia, a przede wszystkim dopóki nie będzie limitu czynności na kancelarię, nadal będzie kwitła grupa tkwiąca w tym układzie. To nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, bo to pojęcie ma się nijak do sensu notariatu.

    Odpowiedz
  • abra kadabra(2015-10-23 17:14) Zgłoś naruszenie 30

    Żurakowską znam z zajęć niestety ale się ona myli co do przyczyn tak słabych wyników a raczej nie chce się przyznać dlaczego wyniki są takie a nie inne.
    Deregulacja notariatu to farsa niech wróci Ziobro i zrobi porządek z tą korporacją, jakoś w adwokaci i radcowie mają zdawalność powyżej 70%.
    Ten egzamin kolejny rok to farsa na uwalenie jak największej liczby osób.

    Odpowiedz
  • notar(2015-10-20 09:55) Zgłoś naruszenie 50

    Egzaminy 2012,2014,2015 to po prostu skandal za który pośrednio odpowiada MS ...i te ciągłe tłumaczenia samorządu notarialnego najpierw winny był nabór w 2009 zbyt duży, w 2014 winą było nie odbywanie aplikacji na etacie przez aplikantów a teraz to brak umiejętności czytania...:) a w pierwszym akcie to komisja nie znała prawidłowego rozwiązania (trzeba było aneks tworzyć...! wstyd i skandal!) a w drugim akcie to niech pani notariusz nie twierdzi że statut Sp K.A to taki codziennie pojawiający się akt not. w kancelariach...Po prosty skandal...! Ziobro wróć i pogoń to towarzystwo wzajemnej adoracji...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • łukasz(2015-10-19 13:24) Zgłoś naruszenie 10

    Jest to przykre, że niektórym się rozdwoiła jaźń i sami ze sobą dyskutują prezentując odmienne opinie na ten sam temat lub szukając dla samego siebie poparcia. Niestety Julia, Anna, Zarato, aro84 i Jan to ta sama osoba co widać z IP. problemem tegorocznego egzaminu jest to, że sam zespół do przygotowania pytań nie znał prawidłowej odpowiedzi gdyż ta do pierwszego aktu zawarta była tylko w jednym komentarzu do KPC i była zasadniczo odmienna od tej zawartej w wykazie odpowiedzi. Gdyby jednak przestrzegać kryterium ważności czynności zdaliby tylko zdający, który do aktu postawili jedynie KURATORA; tak J. Gajda w KRO red. Pietrzykowski 2014 wyd - komentarz do art 157 KRO opiekun odzyskuje prawo wykonywania swych funkcji nie z chwilą ustania przemijającej przeszkody, lecz dopiero z chwilą uchylenia kurateli, kompetencje bowiem jednego z tych przedstawicieli wyłączają kompetencje drugiego (art. 180).

    Odpowiedz
  • Zarato(2015-10-18 20:11) Zgłoś naruszenie 30

    W mojej okolicy bylam u 12 notariuszy zapytać o etat żaden z nich nie miał aplikanta i każdy miał tę samą śpiewkę że ma za mało miejsca aby przyjąć aplikanta .Wiem jakie zarobki mają notariusze a wiem jakie adwokaci czy radcy sorry ale tu niema czego porównywać.Notariusze są łapczywi na kasę i tyle w temacie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mikuś(2015-10-18 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    Na adwokackiej i radcowskiej jest taka zdawalność bo ludzie wykonujący te zawody potrzebują siły roboczej i zatrudniają aplikantów. A jak wiadomo, codzienna praktyka jest najlepszą nauką. Poza tym egzaminy adwokackie i radcowskie są łatwiejsze. Ktoś kto odbywa aplikację pozaetatową i nie ma ogromnej motywacji nigdy nie nauczy się zawodu. Pan Gowin wymyślił deregulację, rozdrobnił rynek, więc kto ma zatrudnić tych aplikantów i ich nauczyć zawodu skoro kancelarii jest tak dużo że mają po 2-3 klientów tygodniowo - tu aplikant nie jest potrzebny.

    Odpowiedz
  • Julia(2015-10-17 18:32) Zgłoś naruszenie 00

    Do Anna
    W czasach PBNów część to byli prawdziwi notariusze, którzy tam zostali jeszcze z czasów tuż powojennych /i to naprawdę byli fachowcy/, a część to byli zwykli pracownicy, którym nagle z dnia na dzień przyznano status notariusza... Stąd później pojawiał się tam byle kto...
    Natomiast dzisiejszy poziom kształcenia /w szkołach a także na studiach/ coraz bardziej zbliża nas do tego poziomu z PBN. I to w każdej dziedzinie. Niestety - młodzież młodsza ode mnie ma spore problemy ze zrozumieniem tego co czyta, nie potrafi prawidłowo interpretować - nie tylko przepisów ani logicznie myśleć. Dotyczy to także tych, którzy przychodzą cokolwiek załatwić w kancelarii. Zbliżamy /a raczej obniżamy/ się poziomem do USA...

    Odpowiedz
  • Anna(2015-10-16 18:50) Zgłoś naruszenie 30

    Droga julio nie pleć głupot sama wiesz że w czasach PBN-ów do nitariatu szli ci którym się nie udało dostać na pozostałe aplikacje.Tak poza tym jeśli ktoś z pozostałych aktów dostaje oceny dobre a zawalił pierwszy akt na którym wyłożyła się sama komisja a w związku z tym w takim np. Gdańsku przepuszczają z błędem a w np. Warszawie już nie to to się nazywa po prostu loteria.A z prawem to ma mało wspólnego.

    Odpowiedz
  • Julia(2015-10-16 08:23) Zgłoś naruszenie 22

    Złej baletnicy to i rąbek u spódnicy... Nie trudno się domyślić, które komentarze pochodzą od zdających...
    Jestem notariuszem z czasów, gdy do zawodów ponoć dopuszczane były jedynie "dzieci", a jednak potrafiłam się nauczyć do egzaminu wstępnego i zdać go nie mając żadnych powiązań z kimkolwiek z notariatu czy innego zawodu prawniczego.
    Jako notariusz miałam pod swoją opieką kilku aplikantów. Niestety - naprawdę niewiele nie można zrobić z człowiekiem, który nie potrafi myśleć logicznie, analizować i wyciągać wniosków, a w dodatku popełnia błędy przepisując dane z jakichkolwiek dokumentów... Trochę pokory szanowni Państwo. Nie każdy musi być prawnikiem - kiedyś /zwłaszcza w czasach przed- i tuż po- wojennych/ zostawali nimi najlepsi, najzdolniejsi. W tym zawodzie /jak w wielu innych/ nie wystarczy "chcieć" - nie wszystkiego można się nauczyć.

    Odpowiedz
  • Prawie notariusz(2015-10-15 22:15) Zgłoś naruszenie 32

    Blokowanie dostępu do zawodu "musi" być na poziomie egzaminu notarialnego, ponieważ z uwagi na zły i przestarzały ustrój i system tego zawodu czekałaby go zagłada. Kancelarii będzie coraz więcej, teoretycznie każdy jest równy i jest zakaz reklamy, zatem wpuszczenie do zawodu większej liczby osób skutkowałoby całkowitym upadkiem.

    Natomiast samo ocenianie na tym egzaminie jest arbitralne - zdasz pozytywnie we Wrocławiu, nie zdasz w Poznaniu, bo akurat dany egzaminator uznał, że napisałeś akt nieważny. A same zadania są tak wydumane, że są typową miną na uwalenie. A zatem dopóki nie zmieni się ustrój notariatu, dopóty egzamin zawsze będzie tak wyglądał.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mark(2015-10-15 09:34) Zgłoś naruszenie 01

    Odkąd samorząd stracił uprawnienia do organizowania kolokwium, nikt nie ma możliwości weryfikacji postępów w nauce aplikantów, przez cały okres jej trwania. Dlatego w praktyce wygląda to tak, że ktoś zdaje egzamin wstępny (w praktyce bardzo łatwy), pojawia się wykładach, na których zwykle bawi się komórką (obrażony, że musi przychodzić), u patrona pojawia się raz w tygodniu,by odbębnić kazus, a potem jest zdziwiony, że nie potrafi zdać, w sumie łatwego, egzaminu notarialnego.

    Odpowiedz
  • Zbyszek K(2015-10-14 23:02) Zgłoś naruszenie 70

    Pani Tamara Żurakowska, członek Rady Notarialnej - jest jednocześnie opiekunem dydaktycznym aplikantów, więc ma wpływ na ich szkolenie. Przykro mi słyszeć takie stwierdzenie z ust "pedagoga". To raczej sarkazm i brak smaku, w którym Pani notariusz gustuje ostatnimi czasy. Pani notariusz - czy w programie nauczania bądź szkolenia aplikantów zdarzają się takie kazusy jak na egzaminach ? Ja takich nie widziałem. Wszyscy wiedzą, że ten egzamin zdają ci co znają pytania - zagadnienia bądź mają dobrze sytuowanych rodziców a pozostali muszą liczyć na okruchy szczęścia.

    Odpowiedz
  • Cypis(2015-10-14 22:40) Zgłoś naruszenie 12

    To i tak super że potrafią czytać. Po dzisiejszych studiach w zaocznym Pacanowie 30 lat temu można było trafić tylko do zawodówki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • AN(2015-10-14 22:13) Zgłoś naruszenie 30

    Przykre jest to, że media nie potrafią już obiektywnie podejść do tematu, siejąc propagandowe hasła w ślad za strukturami, którym kreowanie obrazu aplikantów notarialnych - debili bardzo odpowiada, nie biorąc przy tym pod uwagę szeregu innych okoliczności, które składają się na ocenę z egzaminu poza wiedzą, czy tzw. umiejętnością czytania ze zrozumieniem!Żenujące!Obiektywne media to taka sama mrzonka jak sprawiedliwy egzamin notarialny!

    Odpowiedz
  • dzieci fejsbuka(2015-10-14 21:51) Zgłoś naruszenie 00

    Cyt.: "To efekt złego systemu nauczania na studiach. Studenci, a następnie aplikanci maja problem z czytaniem ze zrozumieniem, stosowaniem prawa, odpowiedniej jego interpretacji i wykorzystaniem wybranych przepisów". Nieprawda - to jest efekt nadmiaru pseudouczelni. Kiedyś studia prawnicze były elitarne, teraz są dostępne dla byle kogo, kogoś, kto powinien zakończyć edukację na zasadce a robi magistra prawa na zasadzie "płacę - dostaję śmieciowy dyplom".

    Odpowiedz
  • aro84(2015-10-14 18:08) Zgłoś naruszenie 00

    Każdy kto skoñczył aplikację notarialną doskonale wie,jaki jest system szkoleń na niej.Tu niema nic do rzeczy uczelnia,przecież radcowie i adwokaci kończą te same uczelnie i tam zdawalność wynisi 70-80 procent.Pani z samorządu przydałoby się trochę samokrtyki.Tu chodzi tylko o pieniądze droga pani i wszyscy o tym wiemy.

    Odpowiedz
  • opt(2015-10-14 14:37) Zgłoś naruszenie 10

    Nie tylko kandydaci na notariuszy nie potrafią czytać ze zrozumieniem ale również czynni notariusze. Trudno im pojąć ,że stawki ustalone przez ministra sprawiedliwości są stawkami maksymalnymi i podlegają negocjacji. Chcąc zrobić pełnomocnictwo dla siostry do reprezentowania jej w czynnościach w kancelarii notarialnej pani notariusz usilnie starała mi się wmówić, że sprzedaż udziałów w działce to okazanie działki, spisanie aktu sprzedaży, pobranie gotówki, wydanie nieruchomości, więc cztery czynności i za każdą należy się 30 PLN plus wat plus koszt wypisu. Cudowne rozmnożenie czynności - postawiłem na swoim ,że sprzedaż to jedna czynność a jej rozbijanie na elementy to czyste naciąganie klientów.

    Odpowiedz
  • działający zgodnie z prawem(2015-10-14 13:58) Zgłoś naruszenie 00

    No cóż wychodzi ustawowa deregulacja zawodów ( głąb nie umiejący logicznie myśleć) chce dużo zarabiać przy zerowej wiedzy. Podobnie jest u dawnych pośredników czy zarządców. A dodatkowo ponad 50 letni przedstawiciel młodych tak aktywnie walczący o obniżanie kryteriów egzaminów i egzaminowania powinien jak najszybciej być wsadzonych do "paki" bo to największy szkodnik dla młodych ludzi , którzy chcą i mogą wykonywać trudne zawody notariusza, rzeczoznawcy itp.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane