statystyki

Pielęgniarki będą walczyć o ustawowe określenie płacy minimalnej

03.01.2016, 11:13
medycyna, pielęgniarka, badania, pacjent, szpital, zdrowie

Rogala-Pawelczyk podkreśliła, że efektem dotychczasowych działań samorządu zawodowego jest również budowanie pozycji pielęgniarki i położnej w świadomości społecznej. źródło: ShutterStock

Rogala-Pawelczyk oceniła, że miniony rok dla całego środowiska pielęgniarek i położnych był "trudny, pracowity i pełen wyzwań". Jej zdaniem jedną z najistotniejszych zmian była nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej dotycząca m.in. prawa ordynowania niektórych leków oraz kwestii wyposażenia gabinetów pielęgniarskich w placówkach oświaty. Podkreśliła, że ważne były również zmiany w kształceniu podyplomowym pielęgniarek i położnych oraz porozumienie z resortem zdrowia dotyczące podwyżek.

reklama


reklama


Prezes NRPiP zaznaczyła, że nie wszystkie postulaty samorządu zostały uwzględnione; w noweli nie określono np. zasad naliczania wynagrodzenia pielęgniarek i położnych. NRPiP chce, by wynosiło ono co najmniej 1,5-2 średnie krajowe w zależności od poziomu wykształcenia pielęgniarki lub położnej. "Samorząd nie zrezygnował z tego postulatu. Przygotowaliśmy projekt nowelizacji ustawy w tym zakresie i jeszcze w tej kadencji przedstawimy go Sejmowi" - zapowiedziała. Zwróciła uwagę, że również minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w swoich pierwszych wystąpieniach po objęciu funkcji podkreślał potrzebę ustawowego określenia minimalnego wynagrodzenia pracowników służby zdrowia.

"Mamy nadzieję, że nowe kierownictwo resortu zdrowia rozpocznie wspólnie z samorządem zawodowym pielęgniarek i położnych pracę nad strategią rozwoju pielęgniarstwa zgodnie z potrzebami społecznymi" - dodała. Wyjaśniła, że oczekuje realizacji wszystkich deklaracji, które zostały podpisane podczas tegorocznych negocjacji z resortem.

Rogala-Pawelczyk podkreśliła chęć rozmów z nowym rządem. "Liczymy, że premier Beata Szydło będzie otwarta na potrzeby i problemy pielęgniarek i położnych" - mówiła.

Prezes NRPiP zapowiedziała, że samorząd pielęgniarski będzie uczestniczył w pracach nad przygotowywaną przez MZ ustawą o podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). "Chcemy jasnego określenia w ustawie miejsca i zakresu kompetencji pielęgniarki i położnej w podstawowej opiece zdrowotnej" - podkreśliła. Samorząd będzie postulował rozdzielenie funkcji pielęgniarki pracującej w gabinecie i w środowisku domowym, co zdaniem Rogali-Pawelczyk poprawi jakość i dostępność świadczeń.

Samorząd chce też utworzenia rezydentur dla pielęgniarek w obszarach deficytowych. Rogala-Pawelczyk wyjaśniła, że z puli pieniędzy przeznaczonych na wsparcie kształcenia pielęgniarek i położnych część powinna być przeznaczona dla szpitali na finansowanie miejsc rezydenckich dla absolwentów kierunków pielęgniarskich i położniczych.

Prezes NRPiP odniosła się również do wypowiedzi ministra Radziwiłła, który wielokrotnie zapewniał, że porozumienia podpisane przez poprzednie kierownictwo resortu z pielęgniarkami będzie respektowane, ale jednocześnie wspomniał o pojawiających się opiniach o możliwej niekonstytucyjności rozporządzeń wydanych w tej sprawie.

"Większość pracowników opieki zdrowotnej powinna mieć wyższe uposażenie, ale nigdy nie zgodzę się z tym, żeby porównywać pielęgniarki i położne do ratowników czy salowych; to są różne obszary i kwalifikacje" - mówiła Rogala-Pawelczyk. Podkreśliła, że ewentualna decyzja o cofnięciu tych podwyżek spotkałaby się ze stanowczą reakcją środowiska pielęgniarek i położnych. "Nie życzę nikomu, żeby spróbował odebrać to pielęgniarkom. We wrześniu przed Sejmem protestowało 10 tys. pielęgniarek; kolejnego protestu nikt by nie opanował, nawet byśmy nie próbowali" - mówiła Rogala-Pawelczyk.

Przypomniała, że podwyżki nie objęły pielęgniarek zatrudnionych m.in. w domach pomocy społecznej i żłobkach, które podlegają samorządom. Po październikowych rozmowach z przedstawicielami pielęgniarek i położnych resort pracy wystosował pismo do wojewodów i starostów, w którym przekonywał, że wyższe dotacje dla województw w 2016 r. na dofinansowanie DPS-ów pozwolą na podwyżki dla pielęgniarek. "W efekcie tego pisma w kilku DPS-ach pielęgniarki dostały podwyżki" - powiedziała prezes NRPiP. Dodała, że dzięki działaniom samorządu udało się podwyższyć stawki dla pielęgniarek pracujących w POZ i szkołach.

Rogala-Pawelczyk podkreśliła, że efektem dotychczasowych działań samorządu zawodowego jest również budowanie pozycji pielęgniarki i położnej w świadomości społecznej. Zwróciła uwagę, że w ostatnich dwóch latach znacznie zmienił się sposób postrzegania tych zawodów w świadomości społecznej, co wyraża się m.in. w licznych nagrodach przyznawanych pielęgniarkom i położnym zarówno przez środowiska medyczne, jak i gospodarcze.(PAP)

reklama


Źródło:PAP

Polecane

reklama

  • nona(2016-01-06 12:52) Odpowiedz 231

    Do Strzykawy. W Polsce rośnie lawinowo ilość zachorowań na raka. Lekarz patomorfolog pełni kluczową rolę w leczeniu chorych onkologicznie. Stwierdza : po pierwsze, czy to jest rak, po drugie jaki to rodzaj raka, po trzecie jaki jest stopień zaawansowania choroby . Od tych wszystkich odpowiedzi zależy dobór terapii. Bez patomorfologa są bezradni i chirurg i onkolog. Dla kogo byłoby więc to dobre, gdyby kolejni [ bo takich już było paru] z powodu podłych zarobkow, robiliby dodatkowe 5 lub 6 lat specjalizacji, żeby jak piszesz zostać lekarzem rodzinnym? Patomorfologów w tej chwili w Polsce dramatycznie brakuje . Nikt nie chce za cięzka i odpowiedzialną prace zarabiać o wiele mniej niż koledzy, lekarze innych specjalności. Najciężej chorzy walczący o życie ludzie, dla których każdy dzień w przyśpieszeniu terapii ma znaczenie, czekają na wynik badania histopatologicznego zamiast parę dni , bywa, że i dwa miesiące. Jak widzisz tu nie chodzi o to, żeby patomorfolog przekwalifikowywał się na inną specjalność, tak jak nie chodzi o to, żebyś ty została fryzjerką. Chorzy bardzo potrzebują Ciebie i patomorfologa i to także w tym szpitalu, który opłaca podle ciebie i Jego. A tak na marginesie , powinnaś wiedzieć, że w jednostkach budżetowych obowiązuje zarówno dla lekarzy jak i dla pielęgniarek jednolita siatka plac. Te kilkunastu tysięczne zarobki o ile to prawda [ o pielęgniarkach prasa tez pisze, ze zarabiają i 5 tyszł,] biorą się z dyżurów [ patomorfolog nie może dorobić w ten ani właściwie inny sposób] i dodatkowych etatów. NIKT NORMALNY , NIE POMIATA PIELEGNIARKAMI I ICH CIEZKA PRACA. CHODZI OTO, ZE PATOMORFOLOG, MIMO,ZE NIEZBĘDNY W PROCESIE LECZENIA CHOREGO TAK JAK WY PIELĘGNIARKI, JEST TAK SAMO JAK WY NIEDOCENIANY. Pozdrawiam serdecznie i z całym szacunkiem .

  • skromny(2016-01-03 21:35) Odpowiedz 221

    A lekarze patomorfolodzy, specjaliści z najwyższym drugim stopniem specjalizacji, marzą aby zarabiać chociaż tyle ile aktualnie zarabiają pielęgniarki.

  • pielegniarka to nie lekarz,a płace chcą mieć......(2016-01-03 13:22) Odpowiedz 213

    wyższe od lekarzy ?????śmieszno i blado to widzę....

  • ludzie was całkiem POgieło i nie straszcie władzy.(2016-01-03 13:19) Odpowiedz 177

    strajkiem.Przesada której się domagacie,płacy dwie średnie krajowe przewyższa o wiele więcej wasze kwalifikacje zawodowe i wy nie stanowicie jakiejś grupy zawodowej potrzebnej rozwojowi gospodarki narodowej.Powinny być zdawane na szczeblu ministerstwa zdrowia egzaminy kwalifikacyjne i od wyników ich zaliczenia tak praktycznego jak teorii.powinna być stosowana grupa płacy zasadniczej i zakres wykonywanych prac do tej grupy.Inne podwyżki nie poprawią tej grupy zawodowej,tylko ją poróżnią i zmniejszą wysokość usług względerm płac.A jeszcze podobno myciem pacjentów,mają zająć się salowe,które obecnie pracują w zmniejszonej ilości etatów za najniższą krajową.....nie wspomnę o ratownikach i technicznych zawodach medycznych.

  • my lekarze jesteśmy spokojni o nasz byt,ale nie...(2016-01-04 12:40) Odpowiedz 116

    będzie rządzila nam żadna strzykawa w ustalaniu płac w zawodach medycznych...

  • pielęgniarki weżcie się za solidną pracę,taką jaką(2016-01-06 13:16) Odpowiedz 113

    wykonują pielegniarki na blokach operacyjnych czyli instrumentariuszki.Za głaskanie chorego po tyłku a niedokładne umycie,póżniej odparzenia to powinniście otrzymywać kary a nie podwyżki,a jak was za mało do wykonywania tych obowiązków i zmuszacie salowe do tych prac to i wynagrodzeniem też powinniście się dzielić.Ciastka i kawa poczekają......

  • strzykawa(2016-01-06 01:56) Odpowiedz 311

    w moim szpitalu lekarze zarabiają średnio kilkanaście tysięcy na miesiąc,to nie wiem jak 2 średnie krajowe mają to przewyższyć; po drugie gdy w jednym szpitalu zarabiałam mało poszłam do drugiego, gdzie dostałam dużo więcej,więc może trzeba się ruszyć i przekwalifikować z patomorfologa na lekarza rodzinnego;pomiatanie pielęgniarkami nic wam nie da-szpital bez nich nie może istnieć,chyba,że doktorzy sami wykonają swoje zlecenia,no ale co z pozostałymi 5 pracami?młodzież wyjeżdża,nie ma nowych pielęgniarek,a wy na tych forach nas ciągle dyskredytujecie, życzę zdrowia do śmierci,bo chorować bez opieki pielęgniarki nie życzę najgorszemu wrogowi.

  • xyz(2016-01-08 19:57) Odpowiedz 13

    Wystarczy im płaca minimalna 1850 zł brutto

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama