statystyki

Transport zbiorowy: Będzie problem z umowami

11.07.2018, 08:34; Aktualizacja: 11.07.2018, 08:55
Jeżeli wyniki analiz wskażą na brak pozytywnych skutków transportu zeroemisyjnego, gmina może nie realizować obowiązku osiągnięcia poziomu udziału autobusów zeroemisyjnych

Jeżeli wyniki analiz wskażą na brak pozytywnych skutków transportu zeroemisyjnego, gmina może nie realizować obowiązku osiągnięcia poziomu udziału autobusów zeroemisyjnychźródło: ShutterStock

Przeprowadzając analizę kosztów i korzyści w perspektywie 10-letniej, gminy muszą zidentyfikować ryzyko związane z obowiązującym kontraktem na świadczenie usług transportu zbiorowego i je wycenić. Problemem mogą okazać się zwłaszcza te zawarte z podmiotami zewnętrznymi.

Ryzyko to w szczególności występować będzie na terenie gmin, które organizują przewozy w ramach publicznej komunikacji w formie innej niż bezpośrednie powierzenie określone w art. 22 ust. 1 ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Może być ono bowiem przeważającym kosztem związanym z wprowadzeniem na terenie danej gminy taboru zeroemisyjnego.

Zgodnie z tym przepisem organizator, czyli w tym przypadku gmina licząca więcej niż 50 tys. mieszkańców, może bezpośrednio zawrzeć umowę o świadczenie usług w przypadku, gdy będzie ono wykonywane przez podmiot wewnętrzny, w rozumieniu unijnego rozporządzenia (WE) nr 1370/2007, powołany do świadczenia usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego. Takimi podmiotami – co do zasady – są spółki samorządowe ze 100-proc. udziałem gminy, które zajmują się komunikacją miejską. W takiej sytuacji ryzyko instytucjonalne, które trzeba będzie zidentyfikować i wycenić w ramach analizy kosztów i korzyści, okaże się stosunkowo niewielkie. Gmina posiada bowiem całą paletę środków, którymi może doprowadzić swoją spółkę obsługująca komunikację miejską do zachowania zgodnego z polityką danej jednostki samorządu terytorialnego (co zresztą jest jedną z przesłanek możliwości bezpośredniego powierzenia takiej spółce usługi w trybie bezprzetargowym). Spółki takie – jako operatorzy wewnętrzni – podlegają bowiem zwiększonej kontroli i co do zasady samorząd może wywierać na nie wpływ jak na własny wydział/departament w urzędzie. Wpływ ten może być wywierany poprzez działania korporacyjne (rada nadzorcza, zgromadzenie wspólników) oraz poprzez odpowiednie postanowienia umów o świadczenie usług publicznych.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (7)

  • lipa XXL.(2018-07-13 17:09) Zgłoś naruszenie 140

    Jeżeli chodziłoby o zbiorowy, regionalny,drogowy transport pozamiejski , to można odnieść wrażenie, że projektodawca starałby się zapewnić każdemu biznesmenowi jakąś wysokodochodową linię lub linijkę, czy pakiet lub pakiecik, a jak słyszymy to może nawet i jedna linię podzielić na dwa odcinki i dać po połowie - a jednocześnie zapominając o całej reszcie narodu Polskiego, bez jakiegokolwiek dostępu do transportu zbiorowego - TO PO PROSTU NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWIE - ZERO LOGIKI - ZERO DBAŁOŚCI O POLSKI NARÓD - TAKICH CYRKÓW CHYBA NIEMA W ŻADNYM CYWILIZOWANYM KRAJU.

    Odpowiedz
  • WSZYSCY WIEDZĄ ?(2018-07-13 14:34) Zgłoś naruszenie 130

    aby nie było opisanego w artykule zagrożenia, umowa z operatorem powinna być zawarta w zamian za przyznane prawo wyłączne, czyli bez wypłacania rekompensat finansowych z tytułu poniesionych przez operatora kosztów , aż do wysokości rozsądnego zysku - WYDAJE SIĘ TO BYĆ WSZYSTKIM OCZYWISTE - jednak w Polsce obecnie, niestety nie jest i nie byłoby to możliwe, gdyż autor projektu ustawy o zmianie ustawy o ptz. UD 126, nadal , uparcie proponuje zachowanie wyjątkowo szkodliwego Art. 20-ego, zakazującego przyznawania prawa wyłącznego o jakim mowa w rozp. (WE) nr. 1370/2007. To głównie ten artykuł doprowadził do zniszczenia drogowego, regionalnego, pozamiejskiego transportu zbiorowego w Polsce. Ponadto, należy zakończyć dyskryminację podmiotów wewnętrznych, a więc zlikwidować istniejące ograniczenia w zakresie rozumienia definicji "podmiot wewnętrzny", jak też należy zlikwidować ograniczenia dotyczące możliwości zawierania umów z podmiotem wewnętrznym - w stosunku do możliwości dopuszczonych przez rozp. (WE) nr. 1370/2007. Umowy, w zakresie drogowego, regionalnego, pozamiejskiego transportu zbiorowego, powinny być zawierane z poziomu Marszałka na całe województwo, dla jednego operatora lub z jednym podmiotem wewnętrznym - wówczas istniałby stabilny, odporny na wahania i zmiany, przewidywalny układ gwarantujący godziwy zysk dla operator, pozwalający na inwestycje w tabor, a także gwarantujący tanie bilety dla pasażerów

    Odpowiedz
  • antyustawa ?(2018-07-13 16:52) Zgłoś naruszenie 120

    PROBLEM jest z tym całym projektem o ptz. UD 126 - trzeba go po prostu napisać po ludzku i dla ludzi , on jest całkowitym zaprzeczeniem tego co powinno być - trzeba go, w trybie pilnym, wyrzucić na śmietnik - taka ustawa służyłaby bardzo dobrze tylko sprzedawcom złomu samochodowego.

    Odpowiedz
  • TO ŁATWE I OCZYWISTE.(2018-07-13 17:58) Zgłoś naruszenie 120

    Aby drogowy, regionalny , pozamiejski transport zbiorowy mógł działać sprawnie i żeby spełniał cywilizowane standardy dostępu obywateli, czyli bez białych plam i aby było to możliwe bez żadnych dopłat z budżetu państwa i bez żadnych dopłat z budżetów samorządowych, to całe województwo musiałby obsługiwać jeden operator na umowę z Marszałkiem Województwa, w zamian za przyznane prawo wyłączne (lub podmiot wewnętrzny) - czyli należałoby zmienić ART. 20-ty ustawy o ptz, a niestety autor projektu ustawy o ptz. UD 126 , proponuje rozwiązanie dokładnie odwrotne, jak chyba należałoby rozumieć jego propozycje.

    Odpowiedz
  • AUTKO - lobby.(2018-07-13 17:36) Zgłoś naruszenie 120

    Dlaczego z tym projektem ustawy o ptz. UD 126, właśnie wyjątkowo w zakresie drogowego regionalnego , pozamiejskiego transportu zbiorowego, dzieją się takie cyrki, przecież wiadomo, że ten filar transportu zbiorowego, w pełni decyduje o zakorkowanych miastach, ulicach, autostradach, zatrutym spalinami samochodowymi powietrzu i wielkim hałasie, bo jak ktoś kupi samochód to jeżdzi nim wszędzie, a wiadomo, że musi kupić i kupi o ile jest zdolny do prowadzenia samochodu - gdyż w Polsce obowiązuje "zasada przymusowego posiadania samochodu" , więc ludzie kupują jakieś graty, chociaż często nie stać ich na utrzymanie tego toksycznego złomu. Na wioskach, pod prawie każdym domem stoją po 2-3 samochody - w ciągu ostatnich 3 lat , Polacy kupili prawie 4 mln. aut osobowych, głównie 10-cio letnich. Przecież chyba nikt nie byłby w stanie uwierzyć , że interes branży samochodów osobowych, czy to używanych , czy to nowych, mógłby być lepiej traktowany niż interes całego narodu Polskiego.

    Odpowiedz
  • historia NIE NAUCZYŁA ?(2018-07-14 08:05) Zgłoś naruszenie 110

    Jak się wydaje, bardzo wiele można wyczytać z historii legislacji obecnie obowiązującej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, a jeszcze więcej z analizy skutków jakie ponosi naród Polski z powodu działania jej przepisów w zakresie drogowego, regionalnego, pozamiejskiego transportu zbiorowego - jak wiadomo , już w 2010r, począwszy od konsultacji ówczesnego projektu, była ostra walko o prawo wyłączne, niestety ówczesna Rada Ministrów (PO+PSL) w dniu 02.02.2010r, usunęła zapisy umożliwiające przyznawanie prawa wyłącznego o jakim mowa w rozp. (WE) nr. 1370/2007 i wprowadziła zakaz jego stosowania. Nawet już ówczesny Sejm (PO+PSL) postanowił przeciwstawić się własnemu rządowi w tej narodowej sprawie - powołano Podkomisję Nadzwyczajną Sejmowej Komisji Infrastruktury, która po długiej pracy, zaproponowała Sejmowi poprawki umożliwiające przyznawanie prawa wyłącznego, a sejm przyjął ustawę z takimi poprawkami. - Niestety , ówczesny rząd nie odpuścił, za pomocą Senatu wprowadzono poprawki przywracające wersję rządową , zakazującą przyznawanie prawa wyłącznego - w tej sytuacji Sejm "wywiesił białą flagę" i przyjął wszystkie poprawki senatu, łącznie z Art. 20-tym zakazującym przyznawanie prawa wyłącznego - nastąpiła tragedia, nastąpiło szybkie niszczenie drogowego, regionalnego , pozamiejskiego transportu zbiorowego, cierpi cały naród Polski, gdyż mamy "zjawisko przymusowego posiadania samochodu". z jego wszystkimi efektami. - NIESTETY, WYDAJE SIĘ, ŻE OBECNY AUTOR PROJEKTU USTAWY O PTZ . UD 126, JAKBY NIE ZAUWAŻAŁBY TYCH DOŚWIADCZEŃ, gdyż proponuje utrzymanie tegoż wyjątkowo szkodliwego przepisu Art.20, zakazującego przyznawania prawa wyłącznego - NIE BYWAŁA SYTUACJA ?

    Odpowiedz
  • gra na zwłokę ?(2018-07-14 13:02) Zgłoś naruszenie 70

    wydaje się, że po tylu doświadczeniach krajowych i przykładach zagranicznych, już wszyscy powinni wiedzieć, jak napisać ustawę o ptz, aby dobrze służyła narodowi polskiemu - więc skoro jej nie ma, więc KTOŚ POWINIEN COŚ Z TYM ZROBIĆ - czy w Polsce jest taki KTOŚ ? - Z minuty na minutę, sytuacja pogarsza się i będzie niezwykle trudno ją odwrócić.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie