Pat na drugim lotnisku dla Warszawy. Port Modlin bez finansowania

autor: Konrad Majszyk17.07.2017, 07:55; Aktualizacja: 17.07.2017, 08:24
W 2016 r. w Modlinie było prawie 2,9 mln pasażerów. W tym roku zapewne pęknie bariera 3 mln

W 2016 r. w Modlinie było prawie 2,9 mln pasażerów. W tym roku zapewne pęknie bariera 3 mlnźródło: ShutterStock

Pat na drugim lotnisku dla Warszawy. Udziałowcy spierają się o to, jak sfinansować rozbudowę.

Reklama


Zarząd portu w Modlinie wynegocjował w Pekao kredyt w wysokości 60 mln zł. Z tego 50 mln zł miałoby trafić na rozbudowę pękającego w szwach terminalu, a reszta – na modernizację dróg kołowania. Decyzja miała zapaść na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w ubiegłym tygodniu. Nieoczekiwanie zostało one jednak przerwane do 10 sierpnia na wniosek Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” (PPL), czyli zarządcy Lotniska Chopina i jednego z czterech udziałowców Modlina, z pakietem ponad 30 proc. akcji.

Oprócz PPL w Modlinie po ponad 30 proc. mają też Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego i Agencja Mienia Wojskowego, a niecałe 5 proc. – władze Nowego Dworu Mazowieckiego. Konflikt rozgrywa się między PPL, które jest w gestii ministra Andrzeja Adamczyka z PiS, a samorządem Mazowsza, czyli ekipą Adama Struzika z PSL.

– Brak rozstrzygnięć w sprawie finansowania to zła wiadomość dla rynku lotniczego w Warszawie. Inwestycje, które są niezbędne dla dalszego funkcjonowania Modlina, zostaną odsunięte w czasie albo staną wręcz pod znakiem zapytania – twierdzi Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza i przewodniczący rady nadzorczej Modlina.

– Takie decyzje powinny mieć uzasadnienie merytoryczne i ekonomiczne. Potrzebne jest określenie przez zarząd tego portu strategii działania, np. w jaki sposób odejść od uzależnienia od jednego przewoźnika (Ryanaira – red.). Czekamy też na wskazane źródeł finansowania nie tylko dla terminalu, ale wszystkich potrzebnych inwestycji – odpowiada Mariusz Szpikowski, naczelny dyrektor PPL i szef Lotniska Chopina.

PPL twierdzi, że kredyt nie zaspokaja potrzeb inwestycyjnych Modlina. Wynoszą one ponad 450 mln zł – środki są potrzebne m.in. na nowy pas, a po jego otwarciu na modernizację starego, na nowe drogi kołowania oraz na rozwój infrastruktury hangarowej.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • lotnik(2017-07-17 09:37) Zgłoś naruszenie 52

    PiS woli ładować środki w wyimaginowany projekt Centralnego Portu Lotniczego. Czyli szuka możliwości utworzenia kolejnych stanowisk dla misiewiczów i córki leśniczego.

    Odpowiedz
  • Xyz(2017-07-17 17:00) Zgłoś naruszenie 30

    Niech ta pijawa Rayanair dołoży się a nie tylko czycha na nielegalne dotacje popierane przez Komisję Europejską. Jest problem z lokanymi połączeniami kolejowymi i autobusowymi a samorządy fundują klasie średniej bilety lotnicze po 30 złotych

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ss.(2017-07-18 18:10) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Szpilkowski niech poda w jaki zachęcono różowego latania z Okięcia i zerwania umowy z Modlinem. A pozatym PPL jest tak samo udziałowcem jak i Mazowsze.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama